Najdziwniejsze zdjęcia tego sezonu w polskim żużlu

Kilka miesięcy rozgrywek żużlowych - ligi, zawodów indywidualnych głównie o prestiż czy też imprez Grand Prix - dało nie tylko wiele emocji, ale i niemało scen conajmniej dziwnych. Czy aż tak kuriozalnych jak jedna ze słynnych fotografii z przeszłości, na której któryś z żużlowców otrzymaną od poprowadzającej różą kłuje ją w pośladek?
W naszym zestawieniu nietypowych zdjęć z tego sezonu nie brakuje scen, które mogą budzić - czasami zdziwienie, zdumienie, czasami podziw.

Nietypowy gość na prezentacji

Przedmeczowe prezentacje przyciągają rozmaitych gości. Prezydenci miast lubią czasami wygłosić sztampowe przemówienie (często zagłuszane przez złośliwych kibiców). Są spikerzy, działacze, oczywiście śliczne podprowadzające. Bywają fotorepoterzy, operatorzy kamer telewizyjnych. Ale ksiądz? Prawdziwa rzadkość. Kapelan toruńskich żużlowców Piotr Prusakiewicz twierdzi, że wśród duchownych przeważają kibice futbolu, ale nie brakuje także miłośników rywalizacji motocyklowej. Na trybunach księży jednak jest niewiele. W Gorzowie zaskoczył nawet samych zawodników. Tak było 9. kwietnia tego roku przed meczem Stali z Unibaksem Toruń.

Kibic dla żużla zrobi wszystko

Nawet pomaluje sobie całą twarz w barwy narodowe. Zwyczaj znany głównie z boisk piłkarskich przenosi się też na stadiony żużlowe. Akurat ten bohater zdjęcia wymalowany jest tak, że po zmroku mógłby przestraszyć niejedno dziecko, ale chęci do eksponowania bieli i czerwieni odmówić mu nie można. Na taki image zdecydował się w kwietniu - na spotkanie Polska-Reszta Świata. Ta impreza na dobre weszła do kalendarza zawodów w Polsce. I jest trochę alternatywą dla ligowych emocji. To, czego czasami nie wypada robić w spotkaniu swojej drużyny, jest w pełni dozwolone, gdy walczy kadra narodowa.

Co autor miał na myśli?

Formułka o tym, co właściwie chciał powiedzieć autor swoim dziełem pada głównie na lekcjach polskiego w liceum, ale nieźle pasuje do tej fotografii. Taką flagę kibice gdańskiego Wybrzeża zaprezentowali podczas przyjazdu na mecz w Toruniu.Fani na Motoarenie trochę byli zdziwieni - bo i czego doszukiwać się na tej grafice? Co chcieli nią przekazać kibice Wybrzeża?

Tomasz Gollob Tomasz Gollob Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Żużlowcy też potrafią zaskoczyć

Skoro niespodzianki fotoreporterom sprawiali spacerujący po torze ksiądz czy kibice prezentujący nietypową grafikę, czas na samych zawodników. Jeśli ktoś myśli, że żużel to nic innego, jak nudna jazda w lewo przez około minutę, to... być może ma rację. O ile nie widział tego sportu na żywo. Nawet najbardziej stonowanym zawodnikom zdarzają się momenty pełne żywiołu. Tak było w Gorzowie podczas zawodów Polska-Reszta Świata. Nie zawsze, jak widać, trzeba jeździć w lewo grzecznie siedząc na motocyklu.

Casting z ciągnikiem w tle

Zdecydowany kandydat na najbardziej nietypowe zdjęcie całego sezonu. Kwiecień 2012 r., stadion Motoru Lublin. Miejski klub zorganizował casting na podprowadzające. Dlaczego nie połączyć tego z pracami ciągnika na torze! Przyjemne z pożytecznym.

Wyścigi traktorów zamiast biegów kosiarek

Cała historia wygląda jeszcze zabawniej z nieco innej - właśnie takiej - perspektywy. Przy odrobinie... fantazji i dobrej woli można sobie wyobrazić, jak wyglądałby start żużlowych wyścigów ciągników siodłowych. W Toruniu kilku polityków wpadło niedawno na pomysł, jak rozbudzić Motoarenę - organizując wyścigi kosiarek. Podpowiadamy: rywalizacja traktorów mogłaby być jeszcze bardziej intrygująca.

Start żużlowej ekstraklasy w sezonie 2012: Stal Gorzów - Unibax Toruń 57:33 Start żużlowej ekstraklasy w sezonie 2012: Stal Gorzów - Unibax Toruń 57:33 Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta

Co autor miał na myśli - część druga

Wracając jeszcze na chwilę do tego, co w tym sezonie prezentują na trybunach kibice i kwestii tego, co autor miał na myśli. Co fani chcieli przekazać tym straszydłem? Coraz częściej kibice odchodzą na trybunach od eksponowania samych zawodników, napisów, a idą w kierunku przedziwnej symboliki, która większości na trybunach nic nie mówi. Zdjęcie pochodzi z kwietnia - z meczu gorzowian i torunian.

Lotos Wybrzeże Gdańsk - PGE Marma Rzeszów 51:39. Klubowa maskotka gepard Lotos Wybrzeże Gdańsk - PGE Marma Rzeszów 51:39. Klubowa maskotka gepard fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta

Trzeba mieć fantazję - nawet jeśli jesteś maskotką

Osobną kategorią kuriozalnych zdjęć mogłoby być to, co czasami wyprawiają klubowe maskotki. Nie mają jeszcze takiej fantazji jak te z ligi koszykarskiej (niedawno sieć obiegły zdjęcia, na których w trakcie meczu udają - hmm - dobrze bawiących się dorosłych), ale i one zaskakują. Aktywnością zadziwia np. zwierzak z meczów Lotosu Wybrzeża Gdańsk.

Jan Ząbik Jan Ząbik Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

Nikt tak nie przypilnuje ciągników, jak trener

Tak jest przynajmniej w Toruniu. Szkoleniowiec Unibaksu Jan Ząbik jak zawsze dogląda wszystkiego osobiście. Jeśli na tor wyjeżdżają ciągniki, każdą grudkę muszą ogarnąć pod okiem szkoleniowca.

Wuwuzela x2

Zdecydowanie najbarwniej w tym sezonie jest w lidze żużlowej na stadionie w Gorzowie. Można tam, jak się okazuje, znaleźć kibica z wymalowaną całą twarzą niczym afrykański wojownik. Można znaleźć kibicki w przedziwnych strojach. Jak się okazuje - można też znaleźć fana, który udowadnia, iż da się dąć w dwie trąby jednocześnie. Nie wiadomo, co na to jego towarzysze na trybunach.

Świecidełka na głowie

O ile kibic ze zdjęcia poprzedniego był uosobieniem energii, tak ten jest nieco smutny. Może dlatego, że fryzura nieco opadła? Na żużlu możliwe jest wszystko - nawet fani ubierający lśniące peruki niczym z balu sylwestrowego.

Problem z synchronizacją

Było już w galerii ujęcie, na którym podprowadzające sprawdzano w towarzystwie ciągnika. W maju w Częstochowie już nie było castingu, a występ w trakcie meczu ligowego. Niełatwo pełnić rolę podprowadzającej - naprawdę. Nie dość, że niezależnie od humoru trzeba wdzięczyć się np. do operatorów kamer TVP Sport czekających ciągle na uśmiechy i buziaczki słane przez skąpo ubrane dziewczęta, to jeszcze wszystko ma w sobie sporo elementów choreografii. Jeśli wykonywany jest układ - powinien być idealnie równy. Nie zawsze udaje się to dopracować do perfekcji.

Zawody z cyklu Grand Prix na torze w Lesznie Zawody z cyklu Grand Prix na torze w Lesznie Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Kwintesencja żużla prosto z Grand Prix

A najciekawsze zdjęcie stricte żużlowe? Wrażenie może zrobić to z kwietnia - z zawodów Grand Prix rozgrywanych w Lesznie. Anglik Chris Harris pokazuje czym jest kwintesencja żużla - pędzi, niewiele widzi, ma za sobą ogromny pył, ale nic nie jest w stanie go zatrzymać.