Plan B, a nie B-klasa dla piłkarzy Stilonu

Stilon Gorzów bardzo blisko czwartej ligi. Choć nie zgodził się na to zarząd Lubuskiego Związku Piłki Nożnej. - Skutecznie zrealizujemy plan B, fuzję z Nowinami Wielkimi - powiedział wiceprezes klubu Jacek Ziemecki.
Nie ma pierwszej ligi, ale zaczniemy wszystko po nowemu, na zdrowych zasadach, od czwartej ligi - takie hasło przyświeca ostatnim działaniom gorzowskich fanów. Najpierw kibice ze stowarzyszenia "Niebiesko-Biali" wykorzystali, że KS Stilon nie został wykreślony z rejestru sądowego, zwołali walne, wybrali zarząd - Mariusza Stanisławskiego na prezesa oraz Leszka Sokołowskiego, Jacka Ziemeckiego i Jerzego Krzyżanowskiego na wiceprezesów. Kolejnym ruchem było złożenie wniosku do LZPN o włączenie stilonowców od razu w poczet czwartoligowców. - - Nie chcemy tworzyć żadnych sztucznych tworów - mówił Ziemecki. - Stilon to tradycja. Koniec kropka. W całej Polsce można dopuszczać drużyny z tradycjami do gry w czwartej lidze, w Lubuskiem nie można?

Nie można. I nie była to żadna sensacja, że na wielogodzinnym spotkaniu zarządu LZPN gorzowski wniosek przepadł. Czterech członków było za, pięciu przeciw, a jeden się wstrzymał. Jeden głos Stilon nieoczekiwanie stracił już na początku zebrania, gdy podał się do dymisji i wyszedł z sali prezes LZPN Mirosław Wrzesiński. - Nie ma tu żadnego drugiego dna, po prostu mam już tyle innych obowiązków, że z czegoś musiałem zrezygnować - wyjaśnił Wrzesiński.

Zarząd LZPN ma wkrótce przedstawić pisemne uzasadnienie swojej decyzji. Wiceprezes Henryk Gruchociak już jednak przed zebraniem wyjaśnił, czemu będzie przeciw. - Nie dajmy się zwariować, każdy ma jakąś tradycję. Znów dopuścilibyśmy sztuczny twór do rozgrywek - mówił. I doradzał też stilonowcom. - Niech działacze Stilonu postarają się o fuzję z klubem z Nowin Wielkich, który awansował do czwartej ligi, a nie ma na nią pieniędzy. Fuzja byłaby OK.

Zarząd gorzowskiego klubu do decyzji zarządu LZPN odnosi się w specjalnym oświadczeniu. "Nagle dla kilku członków LZPN Klub Sportowy Stilon Gorzów nie jest kontynuatorem Stilonu Gorzów (wiemy, że to wyrażenie dziwnie brzmi). Nagle, chyba dla zwrócenia na siebie uwagi piłkarskiego kraju, jako pierwsi z grona zasłużonych dla polskiej piłki zespołów nie zostajemy za to premiowani (patrz Radomiak Radom, Hutnik Kraków, Lechia Gdańsk czy Pogoń Szczecin), mimo iż statut PZPN na to zezwala. Nagle zapominamy, iż w obliczu Euro 2012 pozostajemy zaściankiem na mapie piłkarskiej w Polsce." - czytamy w nim między innymi. A stilonowcy ruszają dalej do pracy. Na B-klasę nie ma zgody. Realizowany jest plan B - fuzja z klubem z Nowin Wielkich.

Niecałe 24 godziny po decyzji LZPN jest już porozumienie z prezesem Nowin Andrianem Drozdą, który sam zaproponował współpracę. - Spotkaliśmy się, a wnioski są takie, że ostateczne decyzje o naszej fuzji zapadną na walnych zebraniach obu stowarzyszeń - opowiadał Ziemecki. - To będzie tylko formalność. Dzięki takim ludziom jak pan Drozda będzie możliwy rozwój piłki nożnej w Gorzowie.

A dlaczego Nowiny same nie podejmą czwartoligowego wyzwania? - To już nie jest na nasze siły - wyjaśnił prezes Drozda. - Uzgodniliśmy, że nasi najlepsi piłkarze zagrają w Stilonie i w ten sposób pokażą swoje możliwości na wyższym poziomie.

Teraz najpóźniej na dwa tygodnie przed startem rozgrywek - połowa sierpnia - trzeba złożyć wszystkie potrzebne dokumenty i będziemy oglądać Stilon na stadionie przy ul. Olimpijskiej w czwartej lidze, podobno ze sporą liczbą wychowanków w składzie, także tych bardziej znanych. Piłkarska żałoba w Gorzowie na szczęście nie będzie trwała wiecznie. Za chwilę znów krzykniemy: "Tylko Stilon!" I zaczniemy marzyć o wielkim futbolu z udziałem naszej drużyny.