Sport.pl

Wystarczyła jedna akcja i Stilon nie ma punktu [WIDEO]

PIŁKA NOŻNA Pierwszy raz gorzowianie strzelili w światło bramki Górnika na... kilka sekund przed końcem meczu. To było za mało, aby z Polkowic zabrać choćby punkt. Inna sprawa, że na remis nasi zasłużyli, bo po przerwie potrafili rywala zdominować.
Naprawdę szkoda, że w Polkowicach nie udało się gorzowianom przynajmniej zremisować. Choćby dla tych wiernych 150 kibiców, którzy przyjechali na mecz i dopingowali stilonowców (naszych było więcej niż fanów gospodarzy!). Okazji klarownych na strzelenie gola wyrównującego piłkarze z Gorzowa nie mieli zbyt wiele, ale momentami to nasi grali w piłkę, a rywale się temu przyglądali.

Te momenty zdarzały się zwłaszcza po przerwie, gdy trener Krzysztof Pawlak w miejsce niemrawych Łukasza Małkowskiego i Macieja Górskiego wstawił Radosława Mikołajczaka i Przemysława Łudzińskiego. Ten pierwszy szalał na prawym skrzydle i z każdą minutą napędzał gorzowską drużynę coraz bardziej, drugi - specjalnie nie błyszczał, choć akurat po faulu na nim stilonowcy powinni dostać od sędziego szansę z rzutu karnego. - Sam na pewno się nie przewróciłem - skwitował Łudziński. - To nie była zresztą jedyna sytuacja, w której byliśmy faulowani w polu karnym. Sędzia tak to zinterpretował, a nie inaczej. Przegraliśmy pierwszy mecz na wiosnę, ale nie załamujemy się. Z taką grą jeszcze będziemy zdobywać punkty.

- Po przerwie byliśmy lepsi od Polkowic, zasłużyliśmy na remis. Wydawało się, że zdobycie gola jest tylko kwestią czasu. Był karny? Kilka razy byliśmy trzymani, powalani na ziemię. To był mecz walki. Odpuśćmy sobie jednak pretensje do sędziego. Największe pretensje powinniśmy mieć do siebie, powinniśmy punkt wywalczyć sami, bez pomocy arbitra - komentował Emil Drozdowicz, który w sobotnim meczu miał dwie dobre szanse. Tuż przed końcem pierwszej połowy razem z Górskim zagrali szybką kontrę, "Drozda" upadł przed polem karnym. Z wolnego nic niestety nie wyszło. Drugą okazję nasz napastnik miał w doliczonym czasie gry w drugiej połowie. Uderzał zza pola karnego. I żadna to pociecha, że był to jedyny celny strzał gorzowian w meczu. Drozdowicz trafił wprost w bramkarza.

Wcześniej, przez długie minuty przewagę mieli gospodarze. Szczególnie w pierwszej połowie Górnik miał więcej z gry. Było to też spowodowane gorzowskim podejściem: nasi ukryli się za podwójną gardą (defensywni pomocnicy Adrian Łuszkiewicz i Daniel Ciach często wspierali nawet gorzowskich stoperów) i czekali na to, co zrobią rywale. Okazję miał Damian Piotrowski, ale strzelił w słupek. W 39. min po błędzie naszej obrony świetną szansę miał Marcin Kokoszka, ale trafił w naszego bramkarza Kamila Ulmana.

Polkowiczanie gola zdobyli po przerwie. Piotrowski uciekł gorzowianom na skrzydle, oddał piłkę do Łukasza Tumicza, a ten 26-letni piłkarz z ekstraklasowym doświadczeniem, w polu karnym zachował się kapitalnie: przełożył sobie piłkę na prawą nogę i uderzył nie do obrony, obok lewego słupka bramki Ulmana. To był gol urody wyjątkowej, a i strzelec był później wyjątkowo skromny. - Miałem odkryty róg, uderzyłem, wpadło. Czasami tak wychodzi - komentował Tumicz. - Za dużo dostał miejsca w polu karnym. Ja nie dostaję od rywali takiej przestrzeni - podkreślał Emil Drozdowicz.



Krzysztof Pawlak, trener GKP Stilonu: - Każda porażka sprawia, że coraz bardziej wbijany jest ten gwóźdź do naszej trumny. Z postawy drużyny mogę być zadowolony, walczyliśmy, choć niestety czystych bramkowych okazji nie mieliśmy. A ten wygrywa, kto strzela bramki.

GÓRNIK POLKOWICE - GKP STILON GORZÓW 1:0 (0:0)

BRAMKA: Tumicz (53.)

Górnik: Szymański - Kokoszka, Breznican, Pokorny, Opałacz - Szuprytowski Ż (72. min Sierpina), Chyła, Wacławczyk Ż, Salamoński, Piotrowski (85. min Bancewicz) - Tumicz (90. min Soboń).

GKP Stilon: Ulman - Ilków-Gołąb, Markowski, Grocholski Ż, Banasiak - Małkowski (63. min Mikołajczak), Ciach Ż, Łuszkiewicz, Kaczmarczyk - Drozdowicz, Górski (63. min Łudziński).

WYNIKI Z 21. KOLEJKI: Górnik Polkowice - GKP Stilon Gorzów 1:0, Pogoń Szczecin - Sandecja Nowy Sącz 1:1, Flota Świnoujście - Dolcan Ząbki 0:1, KSZO Ostrowiec - Piast Gliwice 1:0, ŁKS Łódź - Warta Poznań 0:0, GKS Katowice - Bogdanka Łęczna 4:2, Odra Wodzisław - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:2, Bruk-Bet Nieciecza - MKS Kluczbork 4:1, Kolejarz Stróże - Ruch Radzionków 0:1.



I LIGA PIŁKARSKA

1. ŁKS Łódź214634:19
2. Podbeskidzie Bielsko-Biała214637:13
3. Piast Gliwice214135:15
4. Flota Świnoujście213636:26
5. Ruch Radzionków203427:19
6. Sandecja Nowy Sącz213122:20
7. Górnik Polkowice213120:20
8. Bogdanka Łęczna212922:27
9. GKS Katowice212730:35
10. MKS Kluczbork202424:23
11. Warta Poznań212423:32
12. Odra Wodzisław212418:27
13. GKP Stilon Gorzów212421:29
14. Bruk-Bet Nieciecza212222:28
15. Pogoń Szczecin212125:30
16. KSZO Ostrowiec212015:21
17. Kolejarz Stróże212012:25
18. Dolcan Ząbki211614:28
Pierwsza i druga drużyna awansują do ekstraklasy, a cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi.