Sport.pl

Czy to już koniec piłki w Gorzowie?

Złe wieści dla kibiców piłkarskiego pierwszoligowca z Gorzowa. Powołany przez sąd kurator dla GKP będzie mógł tylko... zamknąć klub.
Przypomnijmy, od 11 lutego GKP nie ma zarządu. Po blisko ośmiu latach odszedł Sylwester Komisarek. Pozostali członkowie władz też zrezygnowali. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak musiał wystąpić do zielonogórskiego KRS o nadanie kuratora dla stowarzyszenia. Zaproponował kandydaturę Janusza Szczepanowskiego, urzędnika z wydziału kultury fizycznej magistratu.

W międzyczasie w klubie piłkarskim zdecydowali, że w oczekiwaniu na kuratora podejmą próbę ratowania ligi. Zagrali dwa mecze na wyjeździe, zremisowali w Nowym Sączu i Radzionkowie. W obu przypadkach w ostatniej chwili zdobywali sponsora na podróż. Klubu nie opuścili kibice. Gdy w ostatni piątek fani skrzyknęli się, przelali na konto klubu ponad 6 tys. zł! Dyrektor GKP Mariusz Niewiadomski zebrał podobne pieniądze przez tydzień.

Powołanie kuratora się przeciąga. Z naszych informacji wynika, że Janusz Szczepanowski pojawił się wczoraj w zielonogórskim KRS. Nie rozmawiał jednak z prowadzącą sprawę sędzią-referendarz. Z prezydenckim kandydatem na kuratora nie udało się nam skontaktować.

Nieoficjalnie wiemy, co Szczepanowski usłyszał w KRS. Kurator będzie mógł jedynie zwołać walne. Najszybszy możliwy termin - za 14 dni - to początek kwietnia. I jeśli na tym walnym znów nie zgłoszą się chętni do rządzenia klubem, w ciągu kolejnych dwóch tygodni kurator będzie musiał zwołać zebranie, na którym podjęta zostanie decyzja o likwidacji klubu...

Trwają konsultacje z prawnikami, ale najprawdopodobniej kurator powołany przez KRS nie będzie mógł wykonać dwóch ruchów, które gorzowskiej piłce są niezbędne do życia już dziś: ani podpisać umowy na układ ratalny spłaty zadłużenia wobec ZUS-u i Urzędu Skarbowego (dług w wysokości 445 tys. zł zobowiązał się pokryć były prezes Sylwester Komisarek), ani - po spełnieniu pierwszego warunku - podpisać umowy na miejską dotację dla GKP w wysokości 500 tys. zł.

Bez tego futboliści nie mają szans na codzienne funkcjonowanie. Jeśli sprawdzi się ten najczarniejszy scenariusz, oznacza to niechybnie koniec pierwszoligowego futbolu w Gorzowie. Problem będą miały również grupy młodzieżowe (w najbliższy weekend zaczynają rozgrywki), które - podobnie jak seniorzy - nie mają pieniędzy na bieżącą działalność.

Szczepanowski ma czas do piątku, aby podjąć decyzję, czy chce być kuratorem GKP. Równolegle zielonogórski sąd wysłał już zapytanie do dwóch potencjalnych kuratorów ze swojej bazy.