Z Radzionkowem trzy razy zero. Piłkarzy Stilonu i cieszy, i smuci [WIDEO, FOTO]

Stilonowcy nie strzelili gola ekipie z Radzionkowa. Z ciężkiego terenu wywieźli jednak remis, bo zero zapisali też po stronie strat. Teraz marzą, aby hasło ?zero? przestało się pojawiać w rozmowach o klubowym koncie.
Bezbramkowy remis, co należy uznać za sukces zabiedzonego klubu z ul. Olimpijskiej, jego dyrektor Mariusz Niewiadomski postanowił symbolicznie uczcić piwem. Na stacji benzynowej kupił te "z dzikością tequili". - To piwo, jak wskazuje nazwa, w sam raz dla desperatów - rzucił z uśmiechem, wchodząc do autokaru. Bo rzeczywiście, cała eskapada do Bytomia (tam swoje mecze rozgrywa Ruch), przypominała bardziej desperacki wyczyn, niż zaplanowaną z rozmachem pierwszoligową wyprawę.

O pieniądze na wyjazd w przeddzień sobotniego spotkania gorzowianie walczyli do godzin popołudniowych w piątek. Istniała groźba, że nasi piłkarze w ogóle na mecz nie pojadą, była nadzieja, że może pojadą w sobotę z samego rana. W końcu udało się ruszyć w piątek, choć nie wszyscy stawili się na zbiórce. Pomocnik GKP Daniel Ciach zdążył już nawet wyłączyć telefon. O tym, że drużyna jednak pojedzie wcześniej, dowiedział się z... internetu! Dojechał więc do gorzowskiej przedmeczowej bazy pod Radzionkowem własnym transportem.

W obliczu ogromnego zamieszania w GKP drugi z rzędu remis zdobyty na wyjeździe musi cieszyć. Tym bardziej, że wielu naszych rywali w walce o utrzymanie o 2 pkt na otwarcie wiosny może jedynie zamarzyć, a taka Pogoń Szczecin z 10-milionowym budżetem (my mamy problemy z uzbieraniem 7 tys. na wyjazd na mecz) też w dwóch pierwszych kolejkach po zimowej przerwie jedynie remisowała...

Za sobotnią postawę naszym piłkarzom należą się duże brawa. Żal serce ściska, gdy ogląda się tak waleczną, obiecującą, dobrze zorganizowaną grupę futbolistów, którzy nie mają co do garnka włożyć. Po pojedynku z Ruchem Radzionków mamy mieszane uczucia. Jest remis, jest punkt, ale przecież mogło być jeszcze piękniej.

W pierwszej połowie od gorzowian biła pewność siebie i boiskowa mądrość. Grali spokojnie, by nie powiedzieć dostojnie, momentami. "Cidry" stać było jedynie na zrywy, ulotne chwile zagrożenia pod naszą bramką. Klarownych okazji jednak nie tworzyli. W tle pojedynku Ruchu z GKP indywidualne boje toczyli prawoskrzydłowy gospodarzy Miłosz Przybecki i lewy obrońca stilonowców Radosław Jasiński (w sobotę wyjątkowo zagrał na środku defensywy), dwaj świeżo powołani do prowadzonej przez Stefana Majewskiego polskiej kadry U-20. Obaj zaprezentowali poziom godny reprezentantów młodzieżówki.

Po przerwie kontrolę nad wydarzeniami na boisku przejęli nasi piłkarze. To było popisowe pół godziny gości. Błyszczeliśmy w szybkim przejściu z obrony do ataku. Wyprzedzaliśmy rywali. Ekstra graliśmy zwłaszcza w odbiorze piłki.



Artur Skowronek, trener ekipy z Radzionkowa, chwalił stilonowców: - Nie dali nam pograć w piłkę. Byli bardzo dobrze zorganizowani w środku pola. Nie my zagraliśmy słabo, to oni byli tak dobrzy. Niezły zespół w Gorzowie zbudowano.

Minuty dobrej roboty gorzowianie przełożyli na kilka dobrych sytuacji. Zza pola karnego strzelali Ciach i Adam Banasiak, minimalnie niecelnie. Dwie okazje zmarnował wprowadzony w drugiej odsłonie Maciej Górski. Ale najlepszą szansę zaprzepaścił w 63. min nasz snajper Emil Drozdowicz. Wbiegł w pole karne, był sam, powinien strzelać, ale odgrywał. - Mój błąd - przyznał napastnik GKP Stilonu. - "Ciacho" [Daniel Ciach - red.] wbiegał i krzyknął, żebym mu zagrał. Trochę zgłupiałem. Mogłem spróbować kończyć akcję.

Zmarnowane okazje mogły się zemścić w końcówce, bo kapitalną "klepkę" w 80. min zagrali Tomasz Foszmańczyk z Adrianem Świątkiem. Naszym obrońcom udało się uniknąć straty gola z najwyższym trudem. - Szkoda, bo mogło się skończyć skromnym 1:0 - wzdychał później Świątek.

Łukasz Małkowski, nowy pomocnik GKP Stilonu: - Remis jest sprawiedliwy.

Drozdowicz: - Punkty na wyjeździe są zawsze cenne.

Trener gorzowian Krzysztof Pawlak: - W naszej sytuacji nie możemy minimalizować. Trzeba walczyć o zwycięstwo, gdzie się tylko da. Remis przyjmujemy z zadowoleniem, choć przy odrobinie szczęścia radość mogła być większa.

Zobacz także: Materiał TVP z meczu Ruch - GKP



RUCH RADZIONKÓW - GKP STILON GORZÓW 0:0

Ruch: Skorupski - Rzepka, Beliancin, Szymura, Kowalski - Balat Ż, Cieluch - Przybecki, Foszmańczyk, Jarka (67. min Pa. Giel) - Pi. Giel (46. min Świątek).

GKP Stilon: Ulman - Ilków-Gołąb, Grocholski Ż, Jasiński, Banasiak - Kaczmarczyk, Ciach, Łuszkiewicz, Małkowski (87. min Latuszek) - Łudziński (54. min Górski), Drozdowicz.



WYNIKI Z 19. KOLEJKI: Ruch Radzionków - GKP Stilon Gorzów 0:0, Flota Świnoujście - Sandecja Nowy Sącz 2:1, KSZO Ostrowiec - Pogoń Szczecin 0:0, ŁKS Łódź - Dolcan Ząbki 1:0, GKS Katowice - Piast Gliwice 0:0, Odra Wodzisław - Warta Poznań 1:3, Górnik Polkowice - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0, Bruk-Bet Nieciecza - Bogdanka Łęczna 2:2, Kolejarz Stróże - MKS Kluczbork 1:0.



I LIGA PIŁKARSKA

1. ŁKS Łódź194432:17
2. Podbeskidzie Bielsko-Biała194235:12
3. Piast Gliwice194033:12
4. Flota Świnoujście193535:24
5. Sandecja Nowy Sącz193021:18
6. Górnik Polkowice192819:18
7. Ruch Radzionków182825:19
8. Bogdanka Łęczna192618:23
9. Odra Wodzisław192417:23
10. GKS Katowice192425:31
11. MKS Kluczbork182121:19
12. GKP Stilon Gorzów192120:28
13. Kolejarz Stróże192012:23
14. Warta Poznań192021:31
15. Pogoń Szczecin191923:28
16. Bruk-Bet Nieciecza191818:27
17. KSZO Ostrowiec191412:20
18. Dolcan Ząbki191312:26


Pierwsza i druga drużyna awansują do ekstraklasy, a cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi.