GKP jedzie na obóz. A tam trzy treningi dziennie i kąpiele w jeziorze

Pierwszoligowcy z Gorzowa wyjeżdżają dziś na tygodniowy obóz przygotowawczy do Błażejewka. Tam trener Krzysztof Pawlak zaaplikuje im dużą dawkę treningów i... meczów. W drodze do ośrodka nasi zagrają z Bałtykiem Gdynia, a później m.in. z ekstraklasowym Górnikiem Zabrze.
Gorzowianie - przez zawirowania w klubie - szukali miejsca na obóz na ostatnią chwilę.

Nie było łatwo. Mieli problem ze znalezieniem ośrodka, który od ręki przyjmie 28-osobową piłkarską eskapadę. Padło na Błażejewko.

W lesie nad jeziorem ładujemy akumulatory

- Dobrze znam ten ośrodek, bo przecież mieszkam w Poznaniu, a to niedaleko. Niezła baza. Zastaniemy tam wszystko, czego pierwszoligowa drużyna na tym etapie potrzebuje. Czasu tam nie zmarnujemy - zapewnia trener GKP Krzysztof Pawlak. - To popularne miejsce na zgrupowania grup młodzieżowych. Są tam dobre boiska. Jest jezioro. Nie jestem zwolennikiem wody, bo ona osłabia organizm sportowca. Pozwolę się jednak piłkarzom wykąpać w ramach odnowy, ale tylko wtedy, gdy na plaży będzie ratownik - uśmiecha się szkoleniowiec gorzowian.

Pawlak chce trenować trzy razy dziennie. - Rano rozruch tlenowy i później jeszcze dwa treningi. Będziemy ćwiczyli nad zgraniem formacji. Będą zajęcia w podgrupach, osobno dla obrońców czy napastników - mówi trener.

Planuje zagrać aż cztery sparingi w czasie tygodnia. - Nie zwariowaliśmy. To świadomy plan. Chcę zobaczyć, jak zawodnicy zachowują się na boisku przez 90 minut, dlatego w każdym sparingu będziemy wystawiać inny skład. Naszymi rywalami będą głównie zespoły ze słabszych lig - z Chodzieży, Kostrzyna Wlkp. czy Murowanej Gośliny. Ale planujemy też sparing we Wronkach z Górnikiem Zabrze w sobotę - opowiada Krzysztof Pawlak.

Po powrocie z obozu piłkarze GKP zmierzą się w Szczecinie z Pogonią (24 lipca) i z Chrobrym Głogów w Gorzowie (28 lipca). Pierwszy mecz w lidze nasza ekipa zagra w środę 4 sierpnia z Sandecją Nowy Sącz (pierwsza liga rusza 31 lipca, ale wtedy Sandecja świętuje 100-lecie klubu i gra towarzysko z Ruchem Chorzów).

Petrik już podpisał

Gorzowianie nie podpisują jeszcze umów z nowymi zawodnikami. Wyjątkiem jest Czech Josef Petrik. - Szybko doszliśmy do porozumienia. Od wtorku "Józek" jest już piłkarzem GKP. Umowa jest na rok, z możliwością rozwiązania po rundzie jesiennej - usłyszeliśmy od dyrektora gorzowskiego klubu Mariusza Niewiadomskiego.

Większość przymierzanych do GKP piłkarzy wyjedzie z gorzowską drużyną na obóz. - Zabierzemy ze sobą Daniela Ciacha, Krzysztofa Feciucha i Radosława Jasińskiego. Oni mocno pukają do pierwszej jedenastki. Nie mają jeszcze kontraktów z nami, rozmawiamy. Na zgrupowanie pojedzie też Jovan Ninković. Dołączymy do ekipy też pięciu gorzowskich juniorów, którzy podczas sparingów pokazali się poprawnie i obiecująco - wylicza Pawlak.

W autobusie do Błażejewka zabraknie najprawdopodobniej Francuza selegalskiego pochodzenia M'Baye Babacara Ba, który musi wybrać się do ojczyzny pozałatwiać sprawy papierkowe. Nie przyjedzie też obiecujący pomocnik chorzowskiego Ruchu Michał Brzozowski, który nie dokończył meczu z Flotą po zderzeniu z zawodnikiem rywali. Lekarz zalecił mu 10 dni odpoczynku. Wciąż nie została wyjaśniona sprawa Radosława Mikołajczaka. Legionista się waha, a gorzowianom powoli kończą się pokłady cierpliwości.