W GKP poruszali się i osiem strzelili

Nie ma ligi, a więc gorzowianie musieli poszukać środków zastępczych. Seniorzy z naszego klubu pokonali juniorów 8:0. - Trenuje się po to, aby grać, dlatego miło, że umówiliśmy się choć na taki pojedynek - opowiadał trener GKP Adam Topolski.
Katastrofa samolotu prezydenckiego i ponad tygodniowa żałoba narodowa miała wpływ na wielkie zmiany nie tylko w piłkarskim kalendarzu. Pierwszoligowcy radzili sobie na różne sposoby. Jedni wyłącznie skoncentrowali się na treningach i wyleczeniu kluczowych graczy, inni rozgrywali sparingi między sobą. - Trudno było w przygotowaniach wprowadzać jakieś kategoryczne zmiany, bo przecież najpierw szykowaliśmy się na mecz z Wartą Poznań, a później nikt nie był w stanie od razu przewidzieć, że zostanie przełożony także pojedynek z Dolcanem Ząbki - mówił gorzowski szkoleniowiec Adam Topolski. - Przerwa z powodów, które były oczywiste i zrozumiałe, bo przecież ta tragedia dotknęła nas wszystkich, nagle bardzo się wydłużyła. Trzeba było szukać jakiegokolwiek grania, warunków meczowych, bo przecież właśnie to jest dla piłkarza święto, czas, dla którego się trenuje.

Trener GKP nazwał tą gierkę klubowym przeglądem kadr. Wszyscy opiekunowie mogli się przyjrzeć swoim zawodnikom, Topolski dał także szansę tym, którzy ostatnio grali mniej. Oczywiście wygrali seniorzy. Osiem bramek podzielili między siebie Mateusz Piątkowski, Krzysztof Kaczmarczyk (obaj po dwie), Łukasz Białożyt, Robert Sing, Grzegorz Wan oraz Grzegorz Jakosz. Ten ostatni - stoper - jesienią miał w naszej drużynie "pewny plac". W końcówce zimowych przygotowań doznał jednak kontuzji i teraz musi cierpliwie czekać na swoją szansę. - Nie tylko Grzegorz chciałby regularnie grać - stwierdził gorzowski trener. - Akurat jednak formacja defensywna spisuje się bardzo dobrze, na środku życiowy czas przeżywa kapitan Maciek Truszczyński, nie zawodzi Paweł Grocholski, a jest przecież jeszcze Paweł Wojciechowski. Trudno wykonywać tutaj jakieś poważne ruchy, które nie dadzą jakiejś znacznej zmiany jakościowej, bo jakość już jest. Przed nami jeszcze dużo poważnego grania, twarda walka o utrzymanie i każdy dostanie swoją szansę.

Z tych, którzy ostatnio mieli miejsce w kadrze meczowej GKP nie zobaczyliśmy Dawida Topolskiego, Artura Andruszczaka, Pawła Kaczorowskiego, Krzysztofa Ziemniaka oraz Sebastiana Janusińskiego. - To był największy plus tej niespodziewanej przerwy, że mogliśmy doleczyć wszelkie mikrourazy - powiedział Topolski. - Na Widzew mogę wybrać praktycznie każdego gracza i chciałbym wybrać jak najlepiej, bo z liderem w Łodzi czeka nas piekielnie trudne starcie. Najpierw mieliśmy zagrać w poniedziałek, potem w niedzielę. Jest najbliższy piątek i super, że tak wyszło, bo zaraz potem w środę ruszamy na ważny wyjazd do Warty Poznań. I tu i tu, przy naszej sytuacji w tabeli, gdy nic jeszcze nie jest pewne, mocno będziemy szukać punktów.

Piłkarze trenują, a działacze próbują wzmocnić klub organizacyjnie. GKP poszukuje specjalisty do spraw marketingu. Zgłoszenia są przyjmowane na adres email marketing@gkp.gorzow.pldo 7 maja. Szczegółowe informacje na oficjalnej stronie internetowej gorzowskiego klubu.