Wymiana oświadczeń. Odpowiedź zarządu GKP

We wtorek w Gazecie Wyborczej opublikowaliśmy oświadczenie piłkarzy z Gorzowa, opisaliśmy ich problemy. Dziś na zarzuty zawodników odpowiedział prezes Sylwester Komisarek.
Oto treść oświadczenia prezesa Sylwestra Komisarka i zarządu GKP

Awansując do I ligi zdawaliśmy sobie sprawę jakie ogromne wyzwanie czeka nasz Klub, aby zapewnić właściwe warunki do odpowiedniego funkcjonowania zespołu na tym poziomie rozgrywek. Szybka budowa drużyny i spełnienie trudnych wymogów licencyjnych już na wstępie pochłonęło duże środki finansowe. W pierwszym okresie budżet Klubu opierał się głównie na firmie Prezesa Sylwestra Komisarka i kilkunastu reklamodawców oraz przyjaciół Klubu. Każdy dzień to walka Klubu o pozyskanie kolejnych sponsorów, która jednak nie przynosi spodziewanych rezultatów. Na szczęście dzięki Prezydentowi i Radnym Miasta Gorzowa otrzymujemy znaczące dotacje, pozwalające nam na godne reprezentowanie naszego miasta w rozgrywkach szczebla centralnego. Pomimo tych starań gromadzone środki nie są wystarczające na zapewnienie płynności finansowej. Stąd biorą się zaległości w dotrzymywaniu terminów płatności wobec zawodników, pracowników Klubu i innych wierzycieli. Wszystkie pozyskane środki przeznaczane są na regulowanie zadłużeń, gdzie priorytetem są zaległości wobec zawodników.

Wychodząc na przeciw opinii publicznej chcemy przedstawić kilka danych finansowych związanych z utrzymaniem I ligowego zespołu w 2009 roku. Całkowity koszt utrzymania drużyny wyniósł 4 003 638,79 zł (dotacja z miasta wyniosła 1 700 000 zł) w tym m.in.: pensje sztabu szkoleniowego, zawodników plus nagrody sportowe - 2 469 532 zł, witaminy, odżywki, woda mineralna - 35 tys. zł, wynajem mieszkań - 150 tys. zł, hotele i wyżywienie zawodników podczas meczów wyjazdowych - 115 tys. zł, transport na mecze oraz treningi - 92 tys. zł, organizacja meczów w Gorzowie (ochrona, służby porządkowe) - 240 tys. zł, usługi medyczne - 90 tys. zł, obozy sportowe - 120 tys. zł, sprzęt sportowy - 70 tys. zł, administracja klubu (3 osoby) - 60 tys. zł, delegacje sędziowskie - 70 tys. zł, opłaty rejestracyjne zawodników w PZPN i poszczególnych związkach okręgowych - 90 tys. zł, opłaty za żółte kartki zawodników - 10 tys. zł. Podać możemy również, że pensje zawodników mieszczą się w przedziale od 5 do 10 tys. zł, w zależności od klasy i kontraktu danego zawodnika.

Przechodząc do konkretnych zarzutów przedstawionych przez zawodników chcieliśmy poinformować, że wiele z nich jest nieprawdziwych np. "brak odżywek" - od początku przygotowań do nowego sezonu oprócz wody mineralnej Klub zapewnia zestaw odżywek, którymi dysponuje masażysta zespołu. "Wyjazd do Wronek bez prowiantu na drogę" - zarzut ten budzi nasze szczególne zdziwienie, ponieważ w dniu poprzedzającym wyjazd trener jak i zawodnicy zostali poinformowani, że w związku z wyjazdem o godz. 10 (mecz o 13) śniadanie jedzą we własnym zakresie. Brak rehabilitacji - w celach odnowy biologicznej na każde życzenie opiekunów zespołu do dyspozycji jest dobrze wyposażony kompleks Słowianka, 4 stycznia 2010 r. pracuje na pełnym etacie profesjonalny masażysta będący tylko do dyspozycji piłkarzy I ligowego zespołu, w przypadku kontuzji Klub podpisał umowę z firmą specjalistyczną wykonująca na życzenie badania rezonansem magnetycznym oraz USG, zawodnicy mogą również korzystać z konsultacji u znanych gorzowskich fizjoterapeutów (Robert Brałko, Jerzy Buczak), a także lekarza ortopedy.

Absurdalne są zarzuty pod adresem dyrektora Mariusza Niewiadomskiego o zastraszaniu i wyrzucaniu zawodników za niesubordynację. Celem podstawowym dyrektora jest w kontakcie z drużyną jest przekazywanie informacji i decyzji Prezesa i Zarządu Klubu. W prywatnych rozmowach z zawodnikami traktuje ich bardziej jak młodszych kolegów, którym może udzielić jeszcze wielu porad i wskazówek. Zarówno trener jak i większość zawodników znalazło się w naszej drużynie dzięki jego staraniom i zabiegom, za co bierze pełną odpowiedzialność przed Zarządem Klubu. Nieprawdziwe jest stwierdzenie zawodników, że w przypadku oferty transferowej z innego Klubu stawiamy zaporowe ceny. Żaden z zawodników aktualnej kadry nie miał oficjalnej oferty transferowej, która wpłynęłaby do naszego Klubu. Jeżeli taka oferta się pojawia podchodzimy do niej bardzo poważnie i pomimo ważnych kontraktów zawodników działamy na korzyść zainteresowanych, chociaż oferowane kwoty nas w pełni nie satysfakcjonują. Przykład Traore, Maliszewski. Rzadki kontakt Prezesa z zawodnikami wynika z tego, że ma on firmę na Śląsku i prowadzi interesy w Polsce i Europie.

Kończąc zdajemy sobie sprawę z zaistniałej sytuacji związanej z zaległościami finansowymi szczególnie wobec zawodników (półtora miesiąca) czynimy starania, aby jak najszybciej te sprawy uregulować. Mamy zapewnienie - dotacja miasta i kilku zadeklarowanych przyjaciół Klubu na pozyskanie środków umożliwiających pokrycie bieżących zobowiązań. Mamy nadzieję, że bieżące wydarzenia nie będą miały wpływu na formę i grę zawodników w rozpoczynającej się rundzie wiosennej.