Sport.pl

Piłka nożna: Jeszcze szczegóły i Maliszewski założy Koronę

Gorzowianie jeszcze się targują, ale dowiedzieliśmy się, że do porozumienia z Koroną można już odliczać godziny. Ekstraklasowcy chcą zobaczyć Maliszewskiego w Kielcach na pierwszym treningu w przyszły poniedziałek.
W grudniu zawodnik 25-letni pomocnik przebywał w Kielcach na kilkudniowych testach, w trakcie których przekonał do siebie trenera Marcina Sasala. - Bardzo ciekawy chłopak, może grać na obu skrzydłach, sprawdza się również w środku pola - ocenia kielecki szkoleniowiec.

Korona chce Maliszewskiego, Maliszewski chce do Korony. Ale jeszcze dogadać muszą się kluby z Gorzowa i Kielc. Władze GKP żądają 150 tys. zł, Korona skłonna jest zapłacić o 25 tys. mniej. - Myślimy, że to dobra propozycja z naszej strony. Daliśmy prezesom z Gorzowa spokojny czas do namysłu. Sądzę jednak, że za chwilę się dogadamy - z optymizmem mówi Jarosław Niebudek, wiceprezes ds. sportowych Korony Kielce.

Menedżer GKP Mariusz Niewiadomski potwierdza, że rozmowy są na finiszu. - Jeszcze się targujemy, ale jesteśmy blisko porozumienia - mówił nam w środę w samo południe klubowy menedżer. O pieniądzach nie chciał rozmawiać.

- W grę wchodziło kilka opcji. Na początku Korona chciała Łukasza wymienić na Pawła Buśkiewicza i Lukasza Cichosa i jeszcze dopłacić, rozmawialiśmy też o wypożyczeniu do czerwca tego roku [Maliszewski ma z GKP ważną umowę do czerwca 2011 r. - przyp. red.]. Ale stanęło w końcu na transferze definitywnym - opowiada Niewiadomski.

Klub z Gorzowa nie chce zatrzymywać Maliszewskiego na siłę, dlatego pewnie ustąpi. - Jesteśmy klubem, który promuje zawodników. Musimy się z tym liczyć. Jeśli Łukasz ma robić postęp, powinien odejść. Ekstraklasa to dla niego szansa. Trzymam za niego kciuki - mówi Adam Topolski, trener GKP. - To jest ambitny chłopak, który stanowił o sile naszej drużyny. Zasłużył na sportowy awans do Korony - komplementuje pomocnika menedżer Niewiadomski.

Maliszewski grał w Gorzowie od początku kariery, do seniorskiej drużyny wskoczył w 2003 r. - Czas najwyższy, aby wyjechać z domu. Spróbować się w lepszej lidze, w mocnym klubie. Zdaję sobie sprawę, że poziom może jest wyższy. Ale nie jest to taki szczebel, z którym nie można sobie poradzić. Gdy graliśmy sparingi z ekstraklasowymi drużynami, zawsze wypadałem nieźle. Pamiętam, że z Pogonią Szczecin czy Górnikiem Zabrze w tym sezonie w pierwszej lidze zagrałem dobre mecze. Górnikowi nawet strzeliłem gola - uśmiecha się Łukasz Maliszewski.

Podkreśla, że o kontrakcie z Koroną jeszcze nie rozmawiał. - Usiądziemy do rozmów, gdy kluby się dogadają - mówi piłkarz GKP. Jeśli się dogadają, w poniedziałek będzie już w Kielcach na pierwszym treningu nowej drużyny. Zwiąże się z Koroną najprawdopodobniej na trzy lata.

Maliszewski nie jest jedynym piłkarzem, który z GKP odchodzi. Gorzowianie rozwiązali wczoraj umowę z Brazylijczykiem Frederico Moojenem, który wirtuozem był tylko na filmikach na YouTube i czasami na treningach. W ligowych meczach nie błyszczał, ciągle chodził poobijany, a przede wszystkim nie zdobył gola. Propozycje rozstania klub z Gorzowa złożył także Kanadyjczykowi Robertowi Singowi, który nie przyjechał jeszcze do Polski po przerwie w treningach. Wcześniej w GKP rozstali się z Dawidem Dłoniakiem.