Na Flocie jak zwykle naszym wiatr w oczy

To już stało się tradycją, że ze Świnoujścia wracamy z niczym i wczoraj też tego nie zmieniliśmy. Wysokie miejsce GKP w pierwszoligowej tabeli niestety jest już tylko miłym wspomnieniem.
Nasi piłkarze mieli okazję pięknie zamknąć w niedzielę udany weekend gorzowskich drużyn ligowych. Koszykarki, siatkarze i szczypiorniści wygrali. Trener GKP Adam Topolski marzył jednak o choć jednym punkcie przywiezionym ze Świnoujścia. Nie ukrywał, że ma złe przeczucia. - To jest specyficzny rywal, ostro walczący na ciasnym, nierównym boisku, zorientowany jak radzić sobie z często tu spotykanym mocnym wiatrem - wyliczał nasz szkoleniowiec. - W domu nikt jeszcze Floty nie ograł, a do tego muszę znów robić roszady w obronie, które niestety ostatnio źle się dla nas kończą.

W gorzowskiej defensywie, z żelaznego składu formacji obronnej GKP, który nie dawał sobie wbijać frajerskich goli w końcówkach spotkań, zabrakło Macieja Truszczyńskiego. Przez cały tydzień piłkarz leczył drobny uraz, a gdy zgłosił gotowość do gry to się rozchorował. Zastąpił go Paweł Grocholski i zaczął niedzielny mecz fatalnie. W 12. min wbił gola samobójczego. To nie była jednak jakaś przypadkowa akcja Floty, a finał frontalnego natarcia gospodarzy. Po naszych rywalach zupełnie nie było widać, że w czwartek walczyli u siebie z Widzewem Łódź (1:1). W 21. min prowadzili już z GKP 2:0 - takim wynikiem przywitali gorzowskich fanów, którzy dotarli na trybuny stadionu w Świnoujściu z opóźnieniem. Do tego straciliśmy kolejnego podstawowego obrońcę - odnowiła się kontuzja Dawidowi Topolskiemu. Na szczęście w końcówce pierwszej połowy to my zaatakowaliśmy, wreszcie mieliśmy bramkowe okazje. Wyniku nie poprawiliśmy, ale daliśmy nadzieję na lepsze drugie 45 min.

Po przerwie już nie pozwoliliśmy tak bezkarnie hulać rywalom, ale sami też nic nie strzeliliśmy. Do tego ostatni kwadrans graliśmy w dziesięciu, bo uderzony w głowę Brazylijczyk Frederico Moojen został odwieziony do szpitala. Jak nadmorski wiatr zawiał nam w oczy to od razu z całą mocą. I zdmuchnął zespół GKP aż na dziewiątą pozycję w tabeli.

FLOTA ŚWIONUJŚCIE - GKP GORZÓW 2:0 (2:0)

BRAMKI: Grocholski (12., samobójcza), Nwaogu (21.)

Flota: Prusak (71. min Gołębiewski) - Kubowicz, Jarun, Mazurkiewicz, Fechner Ż - Andraszak (68. min Chrzanowski), Chifon, Niewiada, Krajanowski - Nwaogu (83. min Rusinek), Staniszewski.

GKP: Janicki - Wojciechowski, Jakosz, Grocholski, Topolski (34. min Obem) - Andruszczak, Kaczmarczyk Ż, Maliszewski (46. min Czerkas), Wan - Ilków-Gołąb (62. min Moojen), Piątkowski.



WYNIKI Z 16. KOLEJKI:

Flota Świnoujście - GKP Gorzów 2:0, Motor Lublin - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1, Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice 1:0, MKS Kluczbork - Wisła Płock 0:0, Pogoń Szczecin - KSZO Ostrowiec 2:1, Górnik Zabrze - Dolcan Ząbki 1:2, Górnik Łęczna - Warta Poznań 1:2, Stal Stalowa Wola - ŁKS Łódź 2:3, Widzew Łódź - Znicz Pruszków 7:0.



I LIGA PIŁKARSKA

1. Widzew Łódź163424:8
2. Górnik Zabrze163020:13
3. Pogoń Szczecin162825:15
4. Dolcan Ząbki162722:16
5. Flota Świnoujście162620:14
6. ŁKS Łódź162522:20
7. Warta Poznań162528:18
8. Sandecja Nowy Sącz162426:21
9. GKP Gorzów162315:15
10. GKS Katowice152324:19
11. KSZO Ostrowiec161915:26
12. Podbeskidzie Bielsko151922:20
13. Górnik Łęczna161821:26
14. Znicz Pruszków161814:25
15. MKS Kluczbork161614:19
16. Wisła Płock161418:25
17. Motor Lublin16911:27
18. Stal Stalowa Wola16816:30


Pierwsza i druga drużyna awansują do ekstraklasy, a cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi.