Niedzielę piłkarze GKP spędzają nad morzem

Na niebie chmury, temperatura bliska zeru - chętnych na morskie kąpiele i opalanie nie ma. Spokojnie gorzowski zespół może więc ruszać do Świnoujścia w jednym celu: powalczyć do upadłego o dobry wynik. Tym bardziej, że ostatnio bardzo zawiedliśmy u siebie.
Mieliśmy sporo czasu, aby pomyśleć dlaczego tak zawaliliśmy mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała (1:2). Graliśmy w sobotę, a kolejne spotkanie mamy w niedzielę, bo Flota Świnoujście wczoraj walczyła u siebie w zaległym pojedynku z Widzewem Łódź. Dostaliśmy więc również od losu szansę, aby na własne oczy obejrzeć i jak najlepiej rozpracować kolejnego rywala. Oczywiście z tego skorzystaliśmy. - Na pewno będziemy dobrze przygotowani i zyskujemy trochę przewagi nad Flotą, bo na finiszu rundy, czas na regenerację i odpoczynek jest niezwykle ważny - opowiadał trener GKP Adam Topolski. - Żal po tak głupio straconych punktach w ostatniej kolejce musi być, ale zabraniam jakiegoś dłuższego rozpamiętywania. Po prostu następnym razem nie dajmy sobie strzelić następnego gola w samej końcówce. Mamy 23 pkt, jeszcze cztery mecze do rozegrania. Powalczymy o 30 "oczek". To byłby po jesieni rewelacyjny dorobek, którego spodziewało się w Gorzowie niewielu - dodał nasz szkoleniowiec.

Z trzech ostatnich wyjazdów drużyna GKP przywiozła dwa zwycięstwa i jeden remis. Flota nie przegrywa u siebie (wczoraj w starciu z Widzewem zremisowała 1:1). Która z tych dwóch statystycznych prawidłowości w niedzielę od godz. 14 weźmie górę? Na pewno atutem Świnoujścia jest mocno zużyte, niczym nie przypominające najlepszych płyt w pierwszej lidze boisko. Gorzowianie w żadnym wypadku nie powinni obawiać się piłkarskich walorów przeciwników. Zespół trenera Petra Nemeca był na początku rywalizacji nawet liderem, jest chwalony także za ostatnie występy, ale rzadko strzela w meczu więcej niż jednego gola. Z dołem tabeli dajemy plamę, ale potrafimy skutecznie bić się z Górnikiem Zabrze, Widzewem, czy GKS Katowice - tak gra GKP jesienią. Świetnie jeśli tą dobrą passę z możnymi ligi podtrzymamy także w Świnoujściu, a na szczęście Flota to rywal z górnej półki.