Sport.pl

Piłkarska ekstraklasa dla Gorzowa! Żart? Może jednak nie!

W tym sezonie to jeszcze niemożliwe, ale czy doczekamy się w Gorzowie czasów, w których w ogóle podejmiemy próbę ataku na elitę i głośno o tym powiemy? Szansa jest, ale aby porwać się na takie wyzwanie parę piłkarskich spraw trzeba jeszcze porządnie poprawić.
"Od wielu lat nie mamy indywidualności. Wszystko, co dotąd osiągaliśmy było efektem zaangażowania, serca i dobrej atmosfery." - tak w wywiadzie dla "Gazety" mówił o reprezentacji Polski Jerzy Dudek, rezerwowy bramkarz Realu Madryt. Ten opis jak ulał pasuje też do obecnego zespołu Gorzowskiego Klubu Piłkarskiego, który w sobotę pewnie, po ładnym meczu, pokonał Wartę Poznań 2:0 i z 14 pkt znajduje się w ścisłej czołówce pierwszej ligi.

Trener Adam Topolski przyznaje, że w tej chwili zarządza grupą, której przede wszystkim zależy na promocji, na stałym budowaniu poczucia własnej wartości. - Taki mamy budżet, takie możliwości i w taki sposób namawiamy zawodników do gry w Gorzowie - opowiadał nasz szkoleniowiec. - Cały czas stawiamy im przykłady błyszczącego w Bytomiu Szymona Sawali [wicelider ekstraklasy], Mouhamadou Traore [w niedzelę, w ligowym debiucie w Zagłębiu Lubin popisał się asystą przy golu na wagę 3 pkt], czy Emila Drozdowicza. Stąd można się wybić.

Na razie ten sposób na pierwszoligowy zespół zaczął się nadzwyczajnie sprawdzać. Grupa ludzi, także z przyzwoitą piłkarską przeszłością (doświadczenie na tym poziomie to coś bezcennego!), w której na szczęście nie brakuje wartościowych wychowanków plus pozytywnie nastawiony do wszystkich otwarty trener, składają się na atmosferę i wolę walki. Czasami takie wartości są cenniejsze niż największe pieniądze wydawane na zespół. To samo na trybunach. Kibice przez miniony rok w zupełnie innym futbolowym świecie - taka jest pierwsza liga i super, że się tu dostaliśmy - kilka razy sami urządzili plebiscyt: czy poważna piłka jest potrzebna Gorzowowi? I za każdym razem głosowali w 100 proc. na tak. Trenerzy, działacze, piłkarze, którzy byli na Olimpijskiej przed laty i teraz odwiedzają nas znowu, są po prostu w szoku. - Musicie iść za ciosem - mówią zgodnie. Jeszcze nie wolno dać zwariować się w tym sezonie. Cieszmy się pojedynczymi wielkimi sukcesami z renomowanymi rywalami, którzy przecież wcale nam się jeszcze nie opatrzyli. Regularnie gromadźmy punkty wszędzie tam, gdzie jest na to okazja. Utrzymajmy miejsce w pierwszej dziesiątce, a może jeszcze wyżej. Mierzmy siły na zamiary. A potem...

Następny krok będzie niestety o wiele trudniejszy. Dzisiaj jeszcze niemożliwy do wykonania. Gorzów na ekstraklasę potrzebuje przede wszystkim porządnego, nowego stadionu. Na obecnym obiekcie pierwsza liga to szczyt możliwości. Na pewno wyżej nie można się też porwać z miastem jako głównym sponsorem. W elicie potrzeba kolejnych, poważnych inwestorów. Obecnie budżet GKP to ok. 3 mln zł. To bardzo mało, gdy popatrzymy na finanse aktualnego lidera Wisły Kraków - 40 mln zł. Za wiślakami w tabeli są jednak w tej chwili wspomniany wyżej Bytom i Ruch Chorzów. Obie ekipy na ekstraligowy sezon wydają ok. 8 mln zł. Gorzowianie to zespół promocyjny w pierwszej lidze, Polonia i Ruch o klasę wyżej. To jest ta droga, którą powinien spróbować pójść GKP, a właściwie dla wszystkich kibiców Stilon.

Czy kiedyś zaryzykujemy? Powiemy otwarcie: tak, w tym sezonie Gorzów chce się bić o elitę i nie będzie to wyprawa z motyką na księżyc? Gdy prezes Sylwester Komisarek skupiał wokół siebie grupę obecnych działaczy, gdzieś tam, w prywatnych rozmowach, przewijało się takie marzenie, aby za parę lat ten marsz skończyć w najwyższej polskiej lidze. Tego piłkarskiego scenariusza jeszcze nikomu w naszym mieście nie udało się do końca napisać. Na początek trzeba się przygotować i przynajmniej spróbować. Walka o coś wielkiego czasami jest tak samo cenna jak zwycięstwo.



Bilety na Widzew i Legię

W najbliższą sobotę o godz. 16.15 GKP zagra w lidze z Widzewem Łódź, a we wtorek 22 września o godz. 15.30 nasi piłkarze podejmą w Pucharze Polski Legię Warszawa. Trwa już przedsprzedaż biletów na oba wydarzenia sportowe w Gorzowie. Warto szybciej zaopatrzyć się w wejściówkę (za okazaniem dokumentu tożsamości), bo zainteresowanie fanów jest ogromne. Na mecz z Widzewem bilety kosztują 15 i 10 zł, a na Legię 20 i 15 zł. Można je nabywać w sklepie kolekcjonerskim Konik przy ul. Słowackiego 5 oraz w punkcie sprzedaży prasy w Panoramie (parter), a od czwartku także w kasie nr 1 przy stadionie.