Sport.pl

Piłka nożna: To nam nie mogło się udać. Zobacz zdjęcia

W Łodzi piłkarze GKP przegrali 1:2 na własne życzenie. - Straciliśmy dwa gole, których stracić nie mieliśmy prawa - grzmiał trener Adam Topolski. Na dokładkę w ostatniej minucie gorzowianie nie strzelili jeszcze karnego.
To się po prostu nie mogło udać. W sobotę wisiała nad nami jakaś klątwa. Piłkarze GKP na pomeczową kolację przyjechali do autostradowej restauracji nieopodal Konina. Przyjechali w nieodpowiednim momencie. Gdy tylko kapitan Artur Andruszczak spojrzał na telewizor, ekipa Irlandii Północnej wbiła Polakom gola na 1:0 Reprezentacja wyrównała dopiero, gdy gorzowianie wyszli z restauracji i pojechali do domu.

Pasmo łódzkich nieszczęść - jeszcze na boisku - podsumował w 94. min Mateusz Piątkowski. Choć swoją postawą na murawie nie przekonywał, trener Topolski mu zaufał. Bo przecież z rzutów karnych w barwach GKP jeszcze się do soboty nie pomylił. W Łodzi się pomylił. Uderzył najgorzej jak mógł, półgórną piłkę w zasięgu Bogusława Wyparły. - Dostałem szansę na uratowanie punktu. Wiem, że zawiodłem - bił się w pierś Piątkowski. Nasz napastnik nie tylko zawiódł gorzowskich kibiców (do Łodzi przyjechał cały autokar fanów), ale także zrobił z Bodzia W. bohatera. Bramkarz, który mocno w ostatnich meczach dołował, popełnił błąd przy golu Adama Czerkasa w pierwszej połowie, w sobotę był noszony na rękach. Boisko opuszczał z ulgą, a rwący potok łez szczęścia płynął mu po policzkach. To były wielkie chwile Bodzia.

Nasi w pierwszej połowie grali poprawnie. Wydawało się, że po trafieniu rebelianta Czerkasa są w stanie w Łodzi wygrać. Nawet powinni to zrobić. Ale popełnili błąd, którego starają się wystrzegać już juniorzy. Po strzeleniu gola cofnęli się na 16 metr. I tylko bronili niezwykle małego kapitału, jakim jest prowadzenie 1:0 na stadionie ŁKS.

To się zemściło. Gospodarze - grający bez wyrazu - napierali, bo zostali o to wyraźnie poproszeni. Jeszcze w końcówce pierwszej połowy mieli trzy superokazje. Po przerwie zaczęli niemrawo. Ale strzelili dwa gole. Najpierw w 56. min gola, po wrzutce Tomasza Hajty z wolnego, strzelił głową Łukasz Gikiewicz. Wszedł na boisko nie więcej jak 15 s wcześniej! - Zawsze strzelam, jak rodzice przyjeżdżają na mecz - mówił po meczu 22-latek. W tej sytuacji przysnął Sławomir Janicki, który powinien wybić piłkę na przedpolu.

Nasz bramkarz przysnął także w kolejnej akcji. Rafał Kujawa w 60. min - jak później przyznał - tylko podawał piłkę do kolegów z prawego skrzydła. Ta minęła wszystkich i wpadła obok drzemiącego w bramce Janickiego. - Nie mieliśmy prawa stracić takich goli. Nie rozumiem też dlaczego moi zawodnicy podświadomie tak mocno się cofnęli. Sami poprosiliśmy ŁKS do tańca. Powinniśmy tu zdobyć choć jeden punkt. Szkoda karnego, szkoda wybornej okazji Łukasza Maliszewskiego, który w 65. min był sam na sam z Bodziem i chciał go obiegać. Powinien strzelać - denerwował się po meczu trener Topolski.





ŁKS ŁÓDŹ - GKP GORZÓW 2:1 (0:1)

BRAMKI: Gikiewicz (56.), Kujawa (60.) - Czerkas (37.)

ŁKS: Wyparło - Ognjanović, Adamski, Hajto Ż, Klepczarek - Sikora (77. min Wolański), Mowlik, Mączyński, Świątek - Kujawa Ż (68. min Sierant), Nawrocik (56. min Gikiewicz).

GKP: Janicki - Truszczyński Ż, Wojciechowski, Jakosz, Topolski - Andruszczak Ż, Obem (76. min Janusiński), Łuszkiewicz, Kaczorowski Ż (54. min Maliszewski) - Piątkowski, Czerkas (63. min Ilków-Gołąb).



WYNIKI Z 7. KOLEJKI:

ŁKS Łódź - GKP Gorzów 2:1, Pogoń Szczecin - Motor Lublin 2:0, Znicz Pruszków - MKS Kluczbork 2:0, Górnik Zabrze - Sandecja Nowy Sącz 1:0, Górnik Łęczna - Flota Świnoujście 1:0, Stal Stalowa Wola - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:4, Warta Poznań - GKS Katowice 3:3, Dolcan Ząbki - Wisła Płock 3:1.



I LIGA PIŁKARSKA

1. Górnik Zabrze7169:3
2. Flota Świnoujście71410:3
3. Widzew Łódź6136:2
4. Dolcan Ząbki7129:4
5. Pogoń Szczecin71112:6
6. GKP Gorzów7117:6
7. GKS Katowice71111:10
8. KSZO Ostrowiec6106:10
9. Sandecja Nowy Sącz71010:10
10. ŁKS Łódź7106:8
11. Warta Poznań7915:8
12. Znicz Pruszków787:9
13. Podbeskidzie Bielsko-Biała7811:10
14. Wisła Płock788:8
15. Górnik Łęczna765:11
16. Motor Lublin753:10
17. MKS Kluczbork744:13
18. Stal Stalowa Wola725:13


Pierwsza i druga drużyna awansują do ekstraklasy, a cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi. Widzewowi grozi odjęcie 6 pkt za korupcję.