Żeby GKP był Stilonem!

Madrycki powiew w gorzowskim futbolu: GKP też stanie się trochę galaktyczny. A poza tym zanosi się na wielki powrót do legendarnej nazwy Stilon. Jest i zła wiadomość: do odlotu szykuje się najlepszy snajper drużyny Senegalczyk Traore. Jego rynkowa wartość nie rzuca na kolana, ale klubowi przyda się gotówka.


Rozstanie z Mouhamadou Traore to na razie jedynie opcja. Piłkarz, który wiosną strzelił dla GKP 10 goli, teraz błyszczy formą na obozie przygotowawczym gorzowian w Ślesinie. Dlaczego jednak nie wystąpił w sparingu z Miedzią Legnica (1:1)?

- Mouhamadou jest pewniakiem i od niego zaczynam zestawienie naszego ataku. Akurat ten mecz służył szukaniu opcji rezerwowej. Na dodatek mocno trzeszczały kości. Ryzyko odniesienia kontuzji było duże. To też miało znaczenie - wytłumaczył trener GKP Adam Topolski. Gorzowski klub nie chce teraz narażać Senegalczyka na żaden uraz, bo widzi szanse wzbogacenia się na jego transferze. Jeżeli tylko nadarzy się okazja, czyli dobra oferta z dobrego klubu, GKP straci snajpera. Gorzowianie wiedzą, że mają w zespole nietuzinkowego piłkarza, którego rozwój trochę zahamowały kontuzje. Traore zdrowy i w formie powinien walczyć o miejsce w składzie solidnej zachodniej firmy. - Teraz są dwie oferty z ekstraklasy. Jeśli się pojawią konkrety, to puścimy Traore. Podpisaliśmy taką umowę wypożyczenia z trzecioligowego Glinika Gorlice, że my decydujemy o transferze i my dostajemy za tego zawodnika większe pieniądze. A w naszej trudnej sytuacji na pewno przydałby się zastrzyk gotówki - powiedział nam menedżer gorzowskiego klubu Mariusz Niewiadomski, który urlopuje w Hiszpanii. Człowiek odpowiedzialny za transfery GKP przewiduje, że sprawa wyjaśni się w ciągu najbliższego tygodnia. - Jeśli nie będzie konkretnych pieniędzy, Senegalczyk jesienią zagra w Gorzowie - podkreślił menedżer. Wartość rynkowa Traore według prestiżowej strony Transfer Markt to 50 tys. euro.

Galaktyczni!

50 tys. euro nie uczyni gorzowskiego klubu galaktycznym. Ale galaktycznie się zrobi, prawdopodobnie już w piątek. A wszystko dzięki konieczności utworzenia zespołu rezerw...

- Jesteśmy o krok od utworzenia drużyny rezerwowej. Przed poprzednim sezonem nie udało się nam stworzyć takiego zaplecza i mieliśmy problemy z zawodnikami - tłumaczył nam prezes GKP Sylwester Komisarek.

Pierwszoligowy klub z Gorzowa dogadał się z Galakticą Dzierżów, która występuje w gorzowskiej okręgówce. Galaktica stanie się gorzowską drużyną rezerw. W barwach tej ekipy zagrają zawodnicy, którzy nie zmieszczą się w meczowym składzie GKP. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w trakcie piątkowego walnego zebraniu klubu.

I wróci Stilon!?

Członkowie walnego zebrania mogą także na nowo nadać drużynie nazwę Stilon. Jesteśmy za! Bo w piłkarskiej Polsce, a także na trybunach gorzowskiego stadionu, nasi futboliści zawsze byli i pozostaną Stilonem. Pod tym szyldem przed laty Zenon Burzawa i inni niezapomniani piłkarze z Gorzowa dzielnie bili się o awans do ekstraklasy. I byli naprawdę blisko, tyle że wtedy w polskiej piłce nie zawsze wygrywali lepsi.

Przymiarki do ligi

Czy następcy Burzawy też odegrają w nowym sezonie ważne role na zapleczu elity? Ciężko na to pracują w Ślesinie koło Konina i grają próbne mecze. Z Miedzią Legnica dobrze zaprezentowali się do przerwy, gdy skład był zbliżony do tego, który zapewne 25 lipca wybiegnie na inaugurację sezonu 2009/10. Gdzie? Z kim? Mimo kilku obietnic obowiązującego terminarza pierwszej ligi jeszcze nie ma. Nieoficjalnie mówi się, że GKP zacznie rozgrywki dwoma starciami z beniaminkami - na wyjeździe z MKS Kluczbork i u siebie z Pogonią Szczecin. - My wiemy tylko tyle, że za dwa tygodnie musimy być gotowi do jak najlepszej gry - stwierdził gorzowski trener Adam Topolski. - Wyjściowa jedenastka już się krystalizuje, nie brakuje w niej graczy, którzy tak pięknie walczyli na koniec poprzedniego sezonu. Nie znaczy to jednak, że już wszystko jest jasne. Oczywiście ciągle toczy się rywalizacja, ale budujące jest, że nikt nikomu nie łamie nóg. Każdy marzy o wyjściowym składzie, ale nie za wszelką cenę. Ile mam jeszcze wątpliwości? Kilka.

W środę w drodze powrotnej z obozu gorzowianie zmierzą się ze Zniczem Pruszków.

Na tydzień przed ligą naszą drużynę zobaczymy w akcji na stadionie przy ul. Olimpijskiej. Podopieczni trenera Topolskiego podejmą drugoligowego Zawiszę Bydgoszcz.

Jedenastka na Kluczbork?

Trener gorzowskiej drużyny twierdzi, że meczowa jedenastka już się krystalizuje. "Gazeta" typuje, że może ona wyglądać tak: Dłoniak - Truszczyński, Obem, Wojciechowski, Topolski - Andruszczak, Maliszewski, Łuszkiewicz, Wan (Szałas) - Piątkowski, Traore (Ilków-Gołąb).