Sport.pl

Piłkarze GKP wyjeżdżają w poniedziałek na obóz do Ślesina

Na jedyne zgrupowanie przed ligą trener Adam Topolski zabiera 25 piłkarzy. Gorzowianie mają już za sobą pierwszy sparing. W sobotę przegrali w Szczecinie z Pogonią 1:2.
Piłkarskie pojedynki Gorzowa ze Szczecinem mocno grzeją kibiców w obu miastach. W sobotę widać to było na trybunach. Sparingowe spotkanie Pogoni z GKP na bocznym boisku obiektu przy Twardowskiego oglądało ponad 500 kibiców. W trakcie meczu liczba ta malała, bo wielu fanów skutecznie przegoniła z trybun potężna ulewa, jaka przeszła nad stadionem. Ale widać, że piłka w Szczecinie odżyła. I na planowanym na 1 sierpnia meczu ligowym w Gorzowie możemy spodziewać się najazdu kibiców Pogoni.

Gorzowscy piłkarze w sobotę przegrali w Szczecinie 1:2 (do przerwy 1:1). Dwie bramki dla rywali strzelił Piotr Prędota (w 9. i 67. min), dla GKP gola z karnego zdobył Łukasz Maliszewski (14. min). Ale mimo niekorzystnego wyniki gorzowianie zaprezentowali się przyzwoicie. - Słabe w naszym wykonaniu było pierwsze 10 minut. Na mecz przyjechaliśmy z opóźnieniem i wysypaliśmy się na boisko z autokaru. Dlatego szybko straciliśmy gola. Później nasza gra wyglądała dobrze - oceniał z uśmiechem bramkarz GKP Dawid Dłoniak, który w sobotę założył opaskę kapitana drużyny. Właśnie on jest najpoważniejszym kandydatem na przejęcie roli boiskowego przywódcy po Szymonie Sawali (kapitana wybierze drużyna przed rozpoczęciem sezonu).

W sparingu, w porównaniu z ostatnimi spotkaniami poprzedniego sezonu, oglądaliśmy aż 16 nowych piłkarzy (w tym sporą grupę młodych zawodników, którzy będą uzupełnieniem ligowej kadry). Nie wszyscy znajdą zatrudnienie w pierwszoligowej drużynie z Gorzowa. W Szczecinie nasi testowali Stanisława Terleckiego juniora (najmłodszego syna byłego reprezentanta Polski) i Michała Szałka (młodszego brata Jakuba, który od stycznia jest w kadrze GKP, właśnie leczy kontuzję śródstopia). Obaj nie przekonali do siebie trenera Adama Topolskiego.

Na obóz przygotowawczy do Ślesina pojedzie dużo nowych piłkarzy. Bramkarz Sławomir Janicki (ostatnio Tur Turek), środkowy obrońca z Lechii Zielona Góra Paweł Wojciechowski (zaczął niepewnie, ale później prezentował się już solidnie, zagrał najdłużej - 83 minuty), prawy pomocnik Grzegorz Wan i napastnik Michał Ilków-Gołąb - wszyscy są już dogadani z gorzowskim klubem, a umowy podpiszą, gdy wyjaśni się sprawa miejskiej dotacji. Na bokach defensywy oglądaliśmy w sobotę Davida Topolskiego (urodził się, gdy trener Topolski grał w Pittsburghu) i Artura Andruszczaka. Szczególnie "Andrut" pokazał się z bardzo dobrej strony. Od jedynego nowego zawodnika, który już podpisał kontrakt z GKP, biło ekstraklasowe doświadczenie.

Znaki zapytania stawiamy na razie przy dwóch zagranicznych piłkarzach. Kameruńczyk Moses Molongo w pierwszej połowie sparingu wypadł bezbarwnie, ale wystarczyło, że raz wbiegł w pole karne, a już zaowocowało to "jedenastką". Maliszewski pewnie pokonał starego znajomego Radosława Janukiewicza, który miał słabą wiosnę w GKP, a teraz jest na testach w Pogoni. Ciekawie wypadł Brazylijczyk Frederico Moojen (przez ostatnie siedem lat robił furorę w ligach uniwersyteckich i młodzieżowych rozgrywkach w Stanach Zjednoczonych). Jeśli jednak gorzowscy kibice czekają na brazylijskiego wirtuoza, mogą się mocno zawieść. Finezja to na pewno nie jest drugie imię Moojena. Nie można mu za to odmówić ambicji. W sobotę napastnik z USA bardzo dobrze zagrał szczególnie w odbiorze. Na obozie szansę dostanie też Sebastian Janusiński z Nadnarwianki Pułtusk.

Do Ślesina pojadą też piłkarze, którzy w Szczecinie nie zagrali. Paweł Kaczorowski i Maciej Truszczyński właśnie wyleczyli kontuzje i od dziś wracają do treningów. W meczu z Pogonią nie grał także Mateusz Piątkowski. Gorzowianie pertraktowali z młodym napastnikiem obniżkę kontraktu. Obie strony ponoć się już dogadały i "Piątek" ma uczestniczyć w obozie GKP.

Na zgrupowaniu nie będzie Krzysztofa Ziemniaka, który w sobotę się ożenił i wyjeżdża na zagraniczną podróż poślubną. Senegalczyk Mouhamadou Traore dojedzie na obóz po dwóch dniach, bo załatwia sprawy meldunkowe. Niewykluczone, że w Ślesinie pojawi się też obrońca Josef Petrik. Jak się dowiedzieliśmy, ŁKS waha się, czy postawić na Czecha. Petrik może zagrać w Gorzowie, gdy zgodzi się na mniejszy kontrakt.

Na obozie nasi piłkarze mają pracować przede wszystkim nad zgraniem. - To jest właściwy moment, aby zacząć grać w piłkę. Przez 10 dni mieliśmy mikrocykl kondycyjny, ćwiczyliśmy dwa razy dziennie. Sparing z Pogonią był podsumowaniem tego etapu. Dobrze wyszła nam ta próba. Jestem zadowolony z postawy zawodników. Teraz skupiamy się nad tworzeniem kolektywu. Chcę przygotować zespół na start ligi, aby dobrze rozpocząć rozgrywki - opowiadał "Gazecie" trener Topolski.

Obóz potrwa do 15 lipca. Gorzowianie zagrają w tym czasie dwa mecze - z Górnikiem Konin i Miedzią Legnica. Wracając ze zgrupowania, we Wronkach, zagrają ze Zniczem Pruszków.

KADRA GKP NA OBÓZ:

Bramkarze: Dawid Dłoniak, Sławomir Janicki, Marek Zator;

Obrońcy: Maciej Truszczyński, Brain Obem, Paweł Wojciechowski, Krzysztof Stojanowski, David Topolski, Artur Andruszczak;

Pomocnicy: Adrian Łuszkiewicz, Krzysztof Kaczmarczyk, Paweł Kaczorowski, Łukasz Maliszewski, Damian Szałas, Mateusz Szczurek, Robert Sing, Grzegorz Wan, Patryk Skórecki;

Napastnicy: Mouhamadou Traore, Mateusz Piątkowski, Moses Molongo, Sebastian Janusiński, Frederico Moojen, Michał Ilków-Gołąb, Oskar Raćko.