Sport.pl

GKP niestety znów na remis

Ależ żal, że kolejny mecz gorzowskich piłkarzy kończy się podziałem punktów, bo w starciu z silnym Pruszkowem byliśmy stroną przeważającą. Zatrzymał nas jednak bramkarz gości Adrian Bieniek.
W Gorzowie spotkały się dwa zespoły bijące się o baraże. Tyle, że Znicz Pruszków jest trzeci i może zagrać o ekstraklasę, a GKP marzy o 14. lub 13. pozycji, aby walczyć w dodatkowych spotkaniach o pozostanie w I lidze. Trener Adam Topolski od początku wystawił w bramce niedawnego banitę Dawida Dłoniaka (Jakub Hładowczak doznał kontuzji kolana i nie wystąpi do końca sezonu), a na rezerwie znalazł się junior Marek Zator. Na środku obrony pomocnik Szymon Sawala, w środku drugiej linii ofensywny Łukasz Maliszewski (Adrian Łuszkiewicz musiał pauzować za kartki), w napadzie ponownie trzech napastników - ustawienie ultraofensywne. - A czego mamy bronić - pytał retorycznie nasz szkoleniowiec. - Wiemy, gdzie jest i co znaczy Znicz, ale gramy w domu i musimy coś wreszcie wygrać, aby zacząć się liczyć w wyścigu o utrzymanie.

Pruszkowianie przyjechali do nas po trzech porażkach z rzędu. Włodarze Znicza ani myślą jednak wprowadzać jakiekolwiek zmiany. - Trener może Dariusz Kubicki może być pewny swojej posady - stwierdził prezes Marek Śliwiński. - Wpadliśmy w dołek, ale właśnie jedziemy do Gorzowa, znakomitego miejsca, aby się z niego wygrzebać.

Goście też więc myśleli o punktach, ale do przerwy nasi na niewiele im pozwalali. Między 6., a 11. min mieli aż pięć okazji, aby strzelić gola! Zupełnie nie było widać, że obie drużyny w tabeli I ligi dzieli aż 13. miejsc. Najbliżej szczęścia był Mouhamadou Traore, ale na jego drodze stawał bez dwóch zdań najlepszy zawodnik Znicza - bramkarz Adrian Bieniek. Senegalczyk kolejny raz mógł otworzyć wynik spotkania w 40. min. Super wyszedł do dośrodkowania w pole karne Josefa Petrika. W ostatniej chwili uprzedził go jeden z obrońców z Pruszkowa.

W przerwie Topolski zdecydował się na jedną zmianę. Za Damiana Szałasa na boisku pojawił się kolejny "ulubieniec" byłego trenera GKP Mieczysława Broniszewskiego - Paweł Kaczorowski. Gorzowianie zaatakowali z jeszcze większym animuszem. Emil Drozdowicz trzy razy bombardował bramkę Znicza - po kontrze, w ataku pozycyjnym i z rzutu wolnego. Za każdym razem bez zarzutu bronił Bieniek. Swoje szanse mieli też w końcu goście - w 65. min super uderzenie zza pola karnego Bartosza Osolińskiego w fantastyczny sposób obronił Dłoniak. Końcówka to znów kilka spięć pod bramką naszych przeciwników, następne pewne interwencje Bieńka - to on najbardziej zapracował na punkt Pruszkowa w Gorzowie - oraz akcja meczu Znicza, po której na szczęście nasi obrońcy wybili piłkę z linii bramkowej. Szkoda. Zespół GKP miał olbrzymią szansę, aby podnieść z boiska 3 pkt. Oby to zrobił w niedzielę w Płocku, bo wciąż jesteśmy w grze o utrzymanie w I lidze.



GKP GORZÓW - ZNICZ PRUSZKÓW 0:0

GKP: Dłoniak - Ziemniak, Truszczyński Ż, Sawala, Petrik - Cieciura, Maliszewski (73. min Ibrahim), Szałas (46. min Kaczorowski) - Piątkowski, Drozdowicz, Traore (81. min Kaczmarczyk).

Znicz: Bieniek - Aleksa, Klepczarek, Kokosiński, Januszewski - Kaczmarek (63. min Mikołaj Rybaczuk), Osoliński, Ekwueme, Samba Ba Ż (54. min Florian) - Feliksiak (82. min Maciej Rybaczuk), Chałas.



WYNIKI 30. KOLEJKI:

GKP Gorzów - Znicz Pruszków 0:0, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Kmita Zabierzów 3:0 (walkower), Stal Stalowa Wola - GKS Jastrzębie 2:0, Widzew Łódź - Tur Turek 2:0, Górnik Łęczna - GKS Katowice 1:1, Dolcan Ząbki - Wisła Płock 1:0, Flota Świnoujście - Odra Opole 2:0, Zagłębie Lubin - Warta Poznań 1:2, Korona Kielce - Motor Lublin 3:0.



I LIGA PIŁKARSKA

1. Widzew Łódź306346:19
2. Zagłębie Lubin305756:30
3. Znicz Pruszków305443:23
4. Podbeskidzie Bielsko-Biała305449:26
5. Korona Kielce305245:32
6. Flota Świnoujście305238:28
7. Górnik Łęczna304741:35
8. Warta Poznań304340:39
9. Dolcan Ząbki304232:30
10. Wisła Płock303938:40
11. Stal Stalowa Wola303831:32
12. GKS Jastrzębie303429:45
13. GKS Katowice303432:40
14. Motor Lublin303118:25
15. Tur Turek302725:42
16. GKP Gorzów302727:48
17. Odra Opole302421:43
18. Kmita Zabierzów302111:45


Kmita wycofała się z rozgrywek i została przesunięta na ostatnie miejsce w tabeli. Pierwsza i druga drużyna awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, trzecia zagra o awans w barażach. Cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi, a piąta i szósta ekipa od końca wystąpi w barażach o utrzymanie.