Sport.pl

Cel GKP: wrócić ze Stalowej Woli ze zwycięstwem

To już jest ten dzień, w którym Gorzowski Klub Piłkarski dobrą grę nareszcie podeprze trzypunktową zdobyczą? Po sukcesie w Stalowej Woli znów możemy poczuć się bezpieczni.
Zawodnicy GKP Gorzów zbierali pochwały po meczach w Łęcznej i u siebie z Widzewem Łódź. W obu zremisowali 1:1. Wciąż jedyne zwycięstwo wiosną zapisali sobie dzięki walkowerowi z Kmitą Zabierzów. - To już jest po prostu irytujące - stwierdził nasz trener Mieczysław Broniszewski. - Denerwuje taki stan mnie, denerwuje zawodników. W Stalowej Woli zagramy o całą pulę i nie chcę słuchać, że znów coś nam nie wyjdzie.

Stal (2 pkt więcej od GKP) niedawno rozbiła Koronę Kielce 3:0. Podziw budzi również bezbramkowy remis z Zagłębiem w Lubinie oraz 1:0 w domu z Flotą Świnoujście. To wszystko zespoły z czołówki I ligi. - Mamy na taśmie i te mecze, a także spotkanie, w którym rywale ostatnio przegrali z Dolcanem - opowiadał Broniszewski. - Spróbujemy wykorzystać ich słabe strony i minąć stalowców w tabeli. To jest plan do zrealizowania na ten weekend: znów stać się bezpiecznymi.

W sobotę w Stalowej Woli na boisko ma wrócić Emil Drozdowicz. Nasz najskuteczniejszy zawodnik (wciąż bez gola wiosną) wyleczył drobny uraz, przez który pauzował w pojedynku z Widzewem. Czy wyjdzie w pierwszej jedenastce GKP? Raczej tak, bo gorzowianie mają zacząć ten mecz dwoma napastnikami. - Nie nastawiamy się na remis, czy minimalne zwycięstwo, chcemy nareszcie wygrać i to wyraźnie. U nas było 3:0. Fajnie byłoby powtórzyć ten wynik na wyjeździe. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę ile taki rezultat nam da - zapowiedział Drozdowicz.

Niektórzy nasi gracze obawiają się, że przeszkodą do osiągnięcia satysfakcjonującego wyniku może być fatalne boisko Stali. - Nie szukajmy już teraz wymówek - zaapelował Broniszewski. - Gorzów zawsze w Stalowej Woli osiągał dobre wyniki i na taki liczę w sobotę. Nadszedł czas, aby nareszcie do dobrej gry dołożyć porządne punkty.