Piłkarze GKP! Wiosna musi być nasza!

Mamy wiosnę! Nie chodzi o kalendarzową, bo na tą jeszcze poczekamy. Ale ta piłkarska wiosna zaczyna się już w sobotę! Odmieniony GKP zagra w Świnoujściu z jesienną rewelacją - Flotą. To idealny moment, aby przejąć pałeczkę. Bardzo byśmy chcieli, aby rewelacją wiosenną była właśnie ekipa z Gorzowa.
Wiele w zimie zrobiono, aby drużyna GKP skutecznie zawalczyła na boiskach pierwszoligowych. Na początek - wiosną - gorzowianie mają się spokojnie utrzymać. Trener Mieczysław Broniszewski przetestował podczas przygotowań do sezonu (od listopada do lutego) aż 30 piłkarzy! To niewątpliwie rekord na zapleczu ekstraklasy. Jest jeszcze druga imponująca liczba - aż jedenastu z nich związało się z Gorzowem. Większość nawet na półtora roku, co niewątpliwie jest sukcesem klubu z Olimpijskiej.

Świerczewski był blisko

- Do skutku doszło większość moich pomysłów. Jestem przekonany, że ci piłkarze, na których się zdecydowaliśmy, dadzą gorzowskiej drużynie jakość gwarantująca utrzymanie. Cieszę się, że na końcu okresu transferowego znaleźliśmy dwóch wartościowych bramkarzy. Czy jest niedosyt po łowach? Tak. Najbardziej żałuję, że nie udało się nam ściągnąć do Gorzowa Piotra Świerczewskiego i Dawida Kucharskiego z Lecha. Oni byli naprawdę blisko GKP - podkreślał trener Broniszewski.

Były też tej zimy spektakularne rozstania. Dla Gorzowa nie zagra aż trzech kapitanów z pierwszej rundy - Dawid Dłoniak, Maciej Malinowski (obaj nadal są naszymi zawodnikami) i Adam Więckowski. W szerokim składzie zabrakło miejsca również dla jesiennych "zbawicieli" - Paweł Kaczorowski i Krzysztof Michalski trenują z. juniorami starszymi GKP. - Moja kadra jest zamknięta i nie widzę możliwości, aby ktoś inny ćwiczył z pierwszym zespołem - wyjaśnił Broniszewski. - Myślę, że postawiłem sprawę jasno. Zawodnicy wiedzieli, że powinni sobie znaleźć inne kluby.

W Świnoujściu nie było rewolucji

Wiele zmieniło się także we Flocie. Choć takiej rewolucji kadrowej, jak w Gorzowie, nad morzem nie było. Nie obyło się jednak bez dużej straty. Na wiosnę w barwach ekipy ze Świnoujścia nie zobaczymy dwóch ważnych graczy - Grzegorza Skwary i Wallace'a Benevente. Pierwszy z nich miał brać udział w korupcyjnej "zarazie" polskiego futbolu i został przez klub zawieszony, drugi wybrał znacznie cieplejszą posadkę i lepsze pieniądze w Górniku Łęczna. Szósta w tabeli Flota (GKP, po przesunięciu na ostatnie miejsce, wycofanej z rozgrywek Kmity Zabierzów, jest na 13. miejscu i ma 13 pkt mniej) zimą nie tylko traciła, ale także kontraktowała nowych zawodników. Ciekawy transfer to przyjście Rafała Andraszaka z ekstraklasowego Piasta Gliwice oraz Łukasza Burligi i Artura Łazara, którzy przed ligową wiosną przymierzani byli do. GKP.

Dobry początek jest ważny

Przygotowania do meczu w Świnoujściu (początek w najbliższą sobotę o 15) gorzowianie rozpoczęli praktycznie na dwa tygodnie przed spotkaniem. Od poniedziałku wszystkie zajęcia rozpoczynali w porze pierwszego gwizdka pierwszego wiosennego meczu. - Dopiero w środę udało nam się wyjść na pełnowymiarowe boisko przy Olimpijskiej. Wcześniej nie było to możliwe i tylko podpieraliśmy się zajęciami na sztucznej murawie przy Puszkina - żalił się szkoleniowiec gorzowian.

Trener Broniszewski zapewnił, że ma przygotowanych kilka wariantów na Flotę. - Ćwiczymy w różnych zestawieniach, aby nic nas w sobotę nie zaskoczyło. Mam już w głowie pierwszą jedenastkę, ale jej nie zdradzę. Po co mam ułatwiać robotę mojemu koledze trenerowi ze Świnoujścia? To będzie dla nas niezwykle istotny mecz. Nasi ludzie widzieli pięć sparingów Floty [rywale mieli gry kontrolne m.in. z liderem Bundesligi Herthą Berlin i ekstraklasowym Ruchem Chorzów - przyp. red.]. Wiemy, jak grają. Wiemy, jak ich powstrzymać. Wszystko w nogach piłkarzy, jak te założenia zrealizują - powiedział trener GKP.

Wciąż nie wiadomo, kto będzie kapitanem drużyny w pierwszym meczu ligowym w tym roku. Kandydatów jest trzech - Szymon Sawala, Maciej Truszczyński i Grzegorz Jakosz. Decyzja ma zapaść w piątek. Boiskowego przywódcę na przedmeczowej odprawie wybiorą oczywiście sami piłkarze.

Zapomnijcie o schabowym

Do Świnoujścia gorzowska ekipa wyjedzie w dniu meczu. - Długo zastanawialiśmy się, czy pojechać tam już w piątek. Gdy graliśmy w Polkowicach z Zagłębiem, a odległość jest podobna, przed meczem nocowaliśmy w Lubinie. W tym przypadku uznaliśmy, że lepiej będzie, gdy pojedziemy w sobotę - mówił "Gazecie" kierownik drużyny Ryszard Kaczorek.

Zbiórkę zaplanowano na stadionie o dziewiątej rano. - Razem zjemy śniadanie. Przed meczem nie będzie obiadu, bo musielibyśmy zjeść go około godz. 11. To zdecydowanie za wcześnie. Chcemy być w Świnoujściu na dwie godziny przed spotkaniem, aby spokojnie rozprostować kości. Może pójdziemy na spacer, może więcej czasu dostanie nasz masażysta. Po spotkaniu, mam nadzieję, że w bardzo dobrym nastroju zjemy obiad. Ale nawet w przypadku zwycięstwa, nasi piłkarze nie mają co liczyć na schabowego. Mamy ustaloną dietę, a tam schabowy jest na czarnej liście - zakończył z uśmiechem kierownik Kaczorek.

GKP NA FLOTĘ WEDŁUG "GAZETY":

Janukiewicz - Truszczyński, Obem, Jakosz, Łuszkiewicz - Cieciura, Ibrahim, Sawala, Szałas - Traore, Drozdowicz.