Drugie śniadanie w sobotę - GKP z Koroną

Choć w gorzowskiej drużynie zdają sobie sprawę, z jak mocnym rywalem przyjdzie im się zmierzyć, nie ma mowy o strachu. - Zwycięstwo w Lublinie pomogło zespołowi. Podejmie wielką walkę z Kielcami, jestem o tym przekonany - mówi trener GKP Czesław Jakołcewicz. Z Koroną gramy w sobotę o 12.
Pojedynku GKP z kielecką Koroną nie trzeba specjalnie reklamować. Poprzedni sezon nasi sobotni rywale zakończyli na szóstym miejscu, ale w... ekstraklasie! Kielczanie zostali jednak zdegradowani do pierwszej ligi za korupcję. W drużynie złocisto-krwistych po przymusowym spadku mocno zmienił się skład, ale kilku zawodników ekstraklasowych pozostało. Edi Andradina (leczył kontuzję, ostatnio trenował indywidualnie, ale na mecz w Gorzowie ma być gotowy do gry), Hernani, Mariusz Zganiacz, Paweł Sasin, Robert Bednarek, Marek Szyndrowski - to cenione nazwiska w polskim, ligowym futbolu.

Po spadku działacze z miejsca się zawzięli i Kielce bardzo pragną po roku przerwy wrócić do elity. Są na dobrej drodze. Po słabszym początku sezonu, Korona z każdym meczem gra coraz lepiej i jest już na trzecim miejscu w tabeli. Co ciekawe, nasi goście zaczęli wspinaczkę z pierwszoligowego dna właśnie od meczu z GKP. Fatalną passę na starcie rozgrywek pomogli im przerwać gorzowianie, którzy na urokliwym stadionie w Kielcach przegrali w sierpniu 0:3. Ostatnio Korona buduje kolejną serię - nie przegrała sześciu kolejnych meczów. To byłoby coś pięknego, gdyby gorzowianie znów pokusili się o przerwanie ich passy!

Co słychać w naszych szeregach? Na twarze piłkarzy znów wrócił uśmiech. Wydaje się, że po serii koszmarnych pogromów i nijakich porażek nie ma już śladu. Wiele zmieniło zwycięstwo w Lublinie. Nie chodzi tu tylko o nową motywację dla piłkarzy. Nowy duch wstąpił także w trenera GKP Czesława Jakołcewicza, który przed meczem z Motorem mógł drżeć o swoją przyszłość. Teraz sytuacja nieco się zmieniła, sprawa zwolnienia szkoleniowca ucichła i Jakołcewicz w spokoju przygotowywał drużynę do meczów z Koroną i Zagłębiem Lubin (również awansem z wiosny, też w Gorzowie, za tydzień). - Dałem zawodnikom wolne na Wszystkich Świętych, ale w pozostałe dni solidnie potrenowaliśmy - opowiadał trener GKP. Gorzowianie, w trosce o jakość murawy na stadionie przy Olimpijskiej, ostatnio częściej trenowali... w Baczynie. Tam, korzystając z gościnności miejscowego Tor-Budu, nasi piłkarze ćwiczyli już podczas przygotowań do sezonu, gdy obiekt w Gorzowie był modernizowany. - Dobrze, że prezes klubu z Baczyny jest nam przychylny. Wystarczy, że przy tej jesiennej aurze trochę popada deszcz, a już na naszym stadionie niebezpiecznie jest trenować. Do Baczyny trzeba dojeżdżać, ale chociaż w spokoju można przeprowadzić zajęcia - argumentował Jakołcewicz.

Meldunek medyczny z obozu GKP: w ogóle nie ćwiczył przez drobny uraz Dawid Dłoniak, trochę dłużej odpoczywał też Piotr Ruszkul, na przeziębienie narzekał Emil Drozdowicz. Wszystko wskazuje na to, że w sobotę nie zobaczymy na boisku Pawła Kaczorowskiego. Josef Petrik na pewno pojawi się na murawie... w przerwie. Czech będzie sędzią w konkursie żonglerki (szczegóły zmagań znajdziecie na oficjalnej stronie klubu). - Nie jesteśmy faworytem w meczu z Kielcami. I w tym upatruję naszej szansy. Nie ma co się bać, trzeba wyjść na boisko i wygrać to spotkanie - zakończył wieczny optymista, trener Jakołcewicz.

18. KOLEJKA I LIGI:

GKP Gorzów - Korona Kielce (sobota, godz. 12), Zagłębie Lubin - Dolcan Ząbki, Motor Lublin - Górnik Łęczna, Warta Poznań - Widzew Łódź, Odra Opole - Stal Stalowa Wola, Wisła Płock - Podbeskidzie Bielsko-Biała, Znicz Pruszków - GKS Jastrzębie, GKS Katowice - Tur Turek, Flota Świnoujście - Kmita Zabierzów.