Sport.pl

GKP się nie zaangażowało i dostało cztery!

- Moi piłkarze zaskoczyli mnie na minus, takich jeszcze ich nie widziałem. Przeszli zupełnie obok meczu - mówił przybity trener GKP Czesław Jakołcewicz. Gorzowianie przegrali w Pruszkowie ze Zniczem aż 0:4.
Piłkarze GKP zagrali nijakie spotkanie i przegrali je w nijakim stylu. Jeden godny uwagi strzał oddali, gdy już dawno było po meczu. W 85. min uderzał z 30 m Adrian Łuszkiewicz, piłka szybowała w samo okienko bramki Adriana Bieńka, ale ten uratował swój zespół świetną paradą. Do tego można także mocno naciągnąć dwa niecelne strzały Emila Drozdowicza - jeden z pierwszej połowy, drugi już w doliczonym czasie gry drugiej części meczu.

Na boisku w Pruszkowie istniał tylko zespół Znicza. Gospodarze próbowali szarpać, stwarzali okazje, mieli więcej z gry. Tyle, że piłka długo nie chciała wpaść do gorzowskiej siatki. Wreszcie udało się w 33. min. Nasi rywale wywalczyli rzut wolny na wysokości pola karnego, gola zdobył głową Artur Januszewski, który wykorzystał chwilę zawahania obrońców z Gorzowa i oczywiście kapitalne dogranie Bartosza Osolińskiego.

Nasi leniwie otworzyli oczy. Otworzyli je jednak nie po to, by coś na boisku zrobić, tylko aby zobaczyć, jak Znicz wymierza nokautujący cios. Na otwarcie drugiej odsłony pruszkowianie zaserwowali nam takie uderzenie, po którym nikt by się nie podniósł. W ciągu pięciu minut strzelili nam trzy bramki!

Pozostańmy na chwilę w bokserskiej terminologii. To nie był nokaut w stylu wielkiego kolosa. W Pruszkowie oglądaliśmy raczej walkę w wadze koguciej. Znicz skakał, mierzył, aż w końcu uderzył. w rywala zupełnie bez gardy. Czyli zupełnie bez obrony. Na 2:0 gospodarze strzelili bramkę po błędzie Dariusza Brzostowskiego, który tylko trącił piłkę po dośrodkowaniu Adriana Paluchowskiego. Tomaszowi Feliksiakowi pozostało już tylko skierować futbolówkę do siatki GKP. Trzecią bramkę pruszkowianie również dołożyli po błędzie gorzowskiej defensywy. Jedynie czwarta bramka padła po akcji kompletnej, w której nie uczestniczyli nasi. Tym razem uderzał Paluchowski. Po bardzo dobrej, mierzonej wrzutce Mikołaja Rybaczuka. - Jestem zawiedziony i zupełnie zaskoczony postawą swojego zespołu. I nie ma się co tłumaczyć, że jesteśmy beniaminkiem. Trzeba grać to, co się ustala przed meczem. A moi podopieczni przeszli zupełnie obok. Znicz zagrał agresywnie, moi gracze tak nie zagrali. To jest taka liga, że jak nie podejmiesz walki, to dostaniesz po głowie - powiedział szkoleniowiec gorzowian Czesław Jakołcewicz.



ZNICZ PRUSZKÓW - GKP GORZÓW 4:0 (1:0)

BRAMKI: Januszewski (33.), Feliksiak (51.), Rybaczuk (53.), Paluchowski (56.)

Znicz: Bieniek - Aleksa, Kokosiński, Kowalski, Januszewski - Mi. Rybaczuk, Osoliński, Ekwueme (71. min Wocial), Ma. Rybaczuk - Paluchowski (64. min Florian), Feliksiak (82. min Bzdęga).

GKP: Brzostowski - Michalski Ż, Gaca, Więckowski (63. min Kozioła), Petrik - Łuszkiewicz Ż, Sawala, Maliszewski (67. min Kaczmarczyk), Kaczorowski - Drozdowicz, Malinowski (71. min Ruszkul).



WYNIKI 13. KOLEJKI:

Znicz Pruszków - GKP Gorzów 4:0, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Kmita Zabierzów 0:0, GKS Jastrzębie - Stal Stalowa Wola 1:0, Tur Turek - Widzew Łódź 0:0, GKS Katowice - Górnik Łęczna 2:3, Wisła Płock - Dolcan Ząbki 0:1, Odra Opole - Flota Świnoujście 0:2, Warta Poznań - Zagłębie Lubin 0:3, Motor Lublin - Korona Kielce 1:2.



I LIGA PIŁKARSKA

1. Zagłębie Lubin122835:14
2. Widzew Łódź122620:8
3. Podbeskidzie Bielsko-Biała132415:10
4. Korona Kielce122420:12
5. Flota Świnoujście132419:16
6. Górnik Łęczna122016:15
7. Znicz Pruszków131917:11
8. GKS Jastrzębie131916:18
9. Stal Stalowa Wola131616:17
10. Wisła Płock131514:20
11. GKP Gorzów131512:20
12. Motor Lublin13159:11
13. Odra Opole131412:18
14. Kmita Zabierzów13134:7
15. Warta Poznań131315:22
16. Dolcan Ząbki131210:18
17. Tur Turek13129:17
18. GKS Katowice131117:22


Pierwsza i druga drużyna awansuje bezpośrednio do ekstraklasy, trzecia zagra o awans w barażach. Cztery ostatnie zespoły spadną do II ligi, a piąta i szósta ekipa od końca wystąpi w barażach o utrzymanie.