GKP wzmocnił się kadrą, ale mecz i tak ciężki

Górnik Łęczna nie stracił jeszcze w I lidze żadnego punktu. W trzech pojedynkach u siebie odniósł same zwycięstwa. - Nie ma to dla mnie znaczenia - stwierdził prezes GKP Gorzów Sylwester Komisarek. - Musimy zawalczyć w sobotę o wszystko i wreszcie ruszyć się w tabeli.
Zgodnie z obietnicą prezes Komisarek, wspólnie z menadżerem gorzowskiego zespołu Mariuszem Niewiadomskim (obaj panowie kiedyś razem grali w piłkę), przed zamknięciem okna transferowego - 31 sierpnia - próbuje wzmocnić skład i co ważne, mogą to być starania skuteczne. Mieli do nas przyjechać piłkarze doświadczeni, ograni w ekstraklasie i tacy dotarli na negocjacje do Gorzowa. W czwartek po południu namówiliśmy do gry w GKP 34-letniego pomocnika lub obrońcę Pawła Kaczorowskiego (14 meczów w kadrze Polski) oraz 30-letniego defensora Krzysztofa Michalskiego - byłego zawodnika Lecha Poznań, Pogoni Szczecin i Polonii Warszawa (42 spotkania w ekstraklasie). Na pewno w naszej drużynie nie zagra Łukasz Skrzyński, o którym pisaliśmy wczoraj w "Gazecie". To nie koniec wzmocnień. W przyszłym tygodniu - to nieoficjalne informacje - do GKP mogą dołączyć były obrońca Wisły Kraków 36-letni Bogdan Zając (162 mecze w elicie) lub jego rówieśnik Mariusz Pawlak (224 spotkania w ekstraklasie).

Czy wzmocnieni, czy nie i tak naszej drużynie będzie w sobotę bardzo ciężko o sukces. Górnik Łęczna to farbowany beniaminek I ligi. Po sezonie 2006/07 klub został zdegradowany z elity do III ligi za udział w korupcji. Bez problemów wygrał ostatnie rozgrywki, a teraz chce jeszcze więcej. Zapowiada atak na ekstraklasę i do tej pory tylko wygrywa. 34-letni Rafał Niżnik jest jednym z niewielu piłkarzy, który po degradacji zostali w Łęcznej. W ostatniej kolejce strzelił Dolcanowi Ząbki trzy gole. Karnego obronił też strzegący bramki Górnika, znany wszystkim kibicom futbolu Jakub Wierzchowski. - Ja jeszcze dobrze znam Sławomira Nazaruka - dodał prezes Komisarek. - Nam już jednak nie wolno oglądać się na nazwiska. Po to tutaj awansowaliśmy, aby pokazać, że pasujemy do pierwszej ligi. Do tej pory gra była lepsza niż dorobek punktowy. To musi się zmienić. Mam nadzieję, że bardzo pomoże nam doświadczenie nowych zawodników. Liczę, że uda się ich zakontraktować. Proszę spojrzeć w kalendarz. Od soboty walczyli z samymi głośnymi nazwiskami. Gole strzelają jednak żywi ludzie, tacy samy jakich mamy w Gorzowie - zakończył szef GKP.

Kibice mogą już kupować bilety na sobotnie spotkanie (początek o godz. 17). Wejściówki są do nabycia w przedsprzedaży w piątek, w stadionowej kasie nr 1 (w godz. 10-15), w zabytkowym tramwaju na Wełnianym Rynku oraz w sklepie kolekcjonerskim "Konik", przy ul. Słowackiego 5 (w obu punktach w godz. 10-18). Bramy stadionu przy ul. Olimpijskiej zostaną otwarte w sobotę o godz. 15.

6. KOLEJKA W I LIDZE:

GKP Gorzów - Górnik Łęczna (sobota, godz. 17), Kmita Zabierzów - Wisła Płock, Odra Opole - Znicz Pruszków, Warta Poznań - GKS Katowice, Motor Lublin - Tur Turek, Korona Kielce - GKS Jastrzębie, Zagłębie Lubin - Podbeskidzie Bielsko-Biała, Flota Świnoujście - Stal Stalowa Wola, Dolcan Ząbki - Widzew Łódź.