Towarzyskie spotkanie z drugą ligą bez bramek

Dzięki dobrej pogodzie, stilonowcy mogli znów zagrać w Gorzowie, na bocznym boisku stadionu przy ul. Olimpijskiej. W sparingowym meczu z drugoligowym Stelmetem UKP Zielona Góra nie obejrzeliśmy żadnego gola.
I z przebiegu tego pojedynku - zespoły rozegrały trzy tercje po 30 minut - remis był wynikiem najbardziej sprawiedliwym. Trzeba też przyznać, że między drużyną z dołu tabeli drugiej ligi a liderującym w dolnośląsko-lubuskiej grupie trzeciej ligi Stilonem, nie było właściwie żadnej różnicy. W ostatniej części pojedynku, gdy na prawym skrzydle pojawił się Paweł Posmyk, mieliśmy okazje, aby rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Na razie jednak nie o wyniki tu chodzi, a o porządne przygotowanie do gry o punkty, w jak najbardziej wymagającym towarzystwie. - Druga liga to na pewno odpowiednie, wymagające, towarzystwo - powiedział trener stilonowców Tomasz Jeż. - Mamy kilka drobnych problemów ze zdrowiem, ale przecież w ostatnich tygodniach bardzo ciężko trenowaliśmy.

W najbliższy piątek gorzowska drużyna zagra z kolejnym drugoligowcem, ale znacznie mocniejszym. Chrobry Głogów wiosną będzie przecież atakował pierwszą ligę. Przy okazji wizyty w Głogowie, stilonowcy wezmą również udział w prezentacji drużyny Chrobrego.

STILON GORZÓW - STELMET UKP ZIELONA GÓRA 0:0

STILON, pierwsza tercja: Dłoniak - Suchowera, Somrani, Bil, Szwiec - Werbski, Świtaj, Maliszewski, Timoszyk, Sędziak - Nowaczewski; druga tercja: Dłoniak - Suchowera, Somrani, Bil, Szwiec - Werbski (Posmyk), Świtaj, Maliszewski, Timoszyk, Sędziak - Nowaczewski; trzecia tercja: Dłoniak - Suchowera, Somrani, Bil, Szwiec - Posmyk, Świtaj, Maliszewski, Wiśniewski, Werbski - Ziajka.