Solidna piramida z młodych stilonowców? "Sukces mierzony wychowankami w seniorach"

Pierwsza drużyna niebiesko-białych całą zimę będzie trenować i główkować, jak utrzymać lidera w trzeciej lidze i wiosną skutecznie powalczyć o awans. W Stilonie żyją zwycięstwami seniorów, ale również szkoleniem młodzieży. - Od pierwszego dnia to jest nasze oczko w głowie, najlepsza i najkrótsza droga do trwałych podstaw na lata - mówią zgodnie członkowie zarządu i trenerzy gorzowskiego klubu.
Na koniec roku otrzymaliśmy podsumowanie pracy wykonanej przez wszystkie grupy młodzieżowe Stilonu - od skrzata do juniora starszego. Co się natychmiast rzuca w oczy? Wszystkie gorzowskie drużyny są wiodącymi w swoich kategoriach wiekowych, choć opiekunowie tych najmłodszych adeptów natychmiast dodają, że u podstaw przede wszystkim liczy się prawidłowy rozwój, a nie wyniki, punkty i tabele. Spójny plan dla całej piramidy szkoleniowej to dzisiaj w profesjonalnym klubie coś absolutnie niezbędnego. Taki widzimy u stilonowców...

Ciekawą propozycję dla kibiców piłki nożnej w Gorzowie będą mieli w 2014 roku nasi juniorzy starsi, czyli zespół U-19. Od kolejnego sezonu chcą zagrać z rówieśnikami z całej Polski, rywalizować z największymi futbolowymi markami w naszym kraju. Trener Artur Andruszczak, który współpracuje z Danielem Sabajem, zwraca też uwagę na inny, chyba najistotniejszy efekt szkolenia: - Jesteśmy młodą drużyną, chłopcy mają jeszcze przed sobą dwa lata gry w zespołach juniorskich, zanim skończą wiek i będą przechodzić płynnie do seniorskiego zespołu jako młodzieżowcy. Niemniej już dziś kilku wyróżniających się trenuje z pierwszą drużyną, a tacy zawodnicy jak Daniel Mrozek, czy Daniel Rodzeń pojawiają się w trzecie lidze jako rezerwowi. Sukces trenera młodzieżowego jest mierzony ilością jego podopiecznych w pierwszym zespole. Chcemy wygrać nasze rozgrywki i osobiście nie widzę innej możliwości, bo z chłopakami w szatni powiedzieliśmy sobie, że gra z juniorami ekstraklasowców w przyszłym sezonie to będzie ogromna nagroda i duży prestiż.

W młodziku mamy w Stilonie dwie drużyny w rocznikach 2001 i 2002. - Od tego rocznika w naszym klubie grają piłkarze, którzy uczą się swojego przyszłego rzemiosła w sposób w pełni profesjonalny, zabawy jest już dużo mniej i jest ona zastępowana treningiem, który ma ściśle określony reżim - opowiadał Sebastian Żłobiński. - Mecze także wyglądają inaczej. Nie ma mowy o orlikach czy osiedlowych boiskach. Każdy przyszły piłkarz poddawany jest indywidualnej ocenie, a nowi muszą udowodnić na boisku i podczas treningu przydatność do drużyny. Tu nie ma taryfy ulgowej. Szkolimy dla wielkiego Stilonu i nie możemy sobie pozwolić na amatorskie podejście. Piłkarze czują, że do treningów trzeba się należycie przyłożyć i my jako trenerzy także musimy być przygotowani do zajęć na sto procent.

Całe podsumowanie dokonań grup młodzieżowych Stilonu w minionym roku można przeczytać na oficjalnej stronie internetowej naszej klubu, w części piłka młodzieżowa.