To jest twardy lider. Stilon całą zimę na pierwszym miejscu [GALERIA Z MECZU]

Boisko bardziej jak kartoflisko, z kałużami na gwałt zasypywanymi piachem? Mżawka, mgła, niska temperatura? Stilonowcy to naprawdę twardzi liderzy trzeciej ligi. W odpowiednim momencie zdominowali Bystrzycę w Kątach Wrocławskich, strzelili gospodarzom trzy gole i w nagrodę będą prowadzić w rozgrywkach przez całą zimę. Brawo!
Zanim nasi piłkarze razem z grupką gorzowskich kibiców mogli głośno wyśpiewać, że wciąż są liderem dolnośląsko-lubuskiej trzeciej ligi i nikomu nie chcą czołowej pozycji oddawać, mieli do wykonania ostatnią robotę tej jesieni. Robotę niełatwą, bo Bystrzyca, choć na inaugurację sezonu w Gorzowie - trzecioligowcy zaczynali w sobotę rundę rewanżową - przegrała 0:2, później udowadniała, że potrafi skutecznie walczyć z drużynami z czołówki tabeli, wygrała m.in. z rezerwami Zagłębia w Lubinie 2:1.

Przed meczem na boisku w Kątach Wrocławskich przez kilkanaście minut trwały prace ziemne, bo trzeba było pozbyć się ogromnej kałuży pod jedną z bramek. Zresztą w ogóle trudno było dziś poczuć atmosferę jakiegoś porządnego meczu. Stadion Bystrzycy wyglądał tak, jakby nic się tu nie zmieniło przez ostatnie kilkanaście lat, na trybunach pustki, kilkadziesiąt osób, płyta w kiepskim stanie. Spiker? Tablica świetlna? Bez przesady. W takim miejscu jakby łatwiej zrozumieć planowaną za kilka lat reformę trzeciej ligi i pozostawienie na tym poziomie czterech z ośmiu grup. Piłkarskie, organizacyjne amatorstwo będzie się z pewnością rozpoczynało od czwartej ligi...

Sportowo Bystrzyca zdecydowanie nie pasuje do swojego obiektu. To ambitny, nieźle poukładany zespół, który jednak dziś przez większość spotkania robił wiele pod dyktando stilonowców. W pierwszej połowie nie mieliśmy bramek, ale mecz zdecydowanie się nie ślimaczył, bo obie drużyny miały ochotę na walkę. Widzieliśmy, że jeśli gorzowianie utrzymają tempo gry i nadal będą czekać na rywali tak wysoko, właściwie już pod ich polem karnym, to gole dla niebiesko-białych są kwestią czasu. Nawet tenisiści, korzystający z kortu tuż przy boisku, na chwilę przysiedli i kręcili głowami z podziwem, podkreślając, jak ten ostatni tej jesieni rywal ich zespołu potrafi zdominować to spotkanie. Stilon mógł szybko uciec gospodarzom, ale Maciej Sędziak trafił w słupek, uderzenia Kordiana Ziajki i Rafała Świtaja szczęśliwie blokowali obrońcy Bystrzycy, a gdy wreszcie Bartek Werbski skierował piłkę do siatki, sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Naprawdę minimalnej, jeśli w ogóle...

- Mówiliśmy sobie w szatni, że nie możemy pęknąć, dalej trzeba dyktować takie warunki gry, a to na pewno przyniesienie efekty - opowiadał nasz trener Tomasz Jeż. Faktycznie, szybko zobaczyliśmy, ile gospodarzy kosztowało wcześniejsze stawianie się stilonowcom. Przeciwnicy złapali zadyszkę, a my jeszcze mocniej gnietliśmy, tym razem już znacznie bliżej bramki Kątów, zaczęliśmy bombardować ich rzutami rożnymi. Po jednym z nich znów padł gol, ale tym razem faulowany był bramkarz Bystrzycy Damian Anisimowicz. W 60. i 64. minucie drużyna Kątów Wrocławskich była już jednak bezsilna. Profesor Łukasz Maliszewski, rozgrywający dziś świetne spotkanie, kolejny raz świetnie dogrywał piłkę do kolegów. Tym razem dwa razy na lewej stronie pięknie wypuścił Macieja Sędziaka, a ten najpierw dał asystę na gola do Werbskiego, a za chwilę do Radka Somraniego. Obaj stilonowcy wpadli w pole karne gospodarzy jak po swoje i w pełni wykorzystali ich niezdecydowanie.

Dalej mamy najlepsze minuty przeciwników. Schodzi z boiska Rafał Świtaj, a w jego miejsce pojawił się w naszej ekipie Damian Szałas. On miał teraz grać wyżej, a Maliszewski skupić się na działaniach destrukcyjnych i może jeszcze dograć coś do przodu. Widać jednak, ile kosztowało go to spotkanie, rozgrywane w naprawdę trudnych warunkach. Na boisku robi się więcej miejsca dla Bystrzycy. - Gdzieś podświadomie, przy prowadzeniu 2:0, zespół próbuje skupić się na utrzymaniu tej przewagi, a gdy rywal ma jeszcze jakieś rezerwy na zaatakowanie, to przeważnie udaje mu się przejąć inicjatywę - stwierdził trener Jeż. Gospodarze zabrali nam nie tylko inicjatywę, ale także strzelili kontaktowego gola, mieli inne okazje, na szczęście już nie tak groźne. Pewny był również w swoich interwencjach Dawid Dłoniak. W końcu, już w doliczonym czasie gry, nasi obrońcy wybijają piłkę z pola karnego, ale nie na oślep, do wprowadzonego w 87. min Rafała Timoszyka. Młodzieżowiec Stilonu pędzi na bramkę Bystrzycy i ustala wynik tego spotkania. Gospodarze już nie wznowili gry. Jest ogromna radość, wielka duma, że to gorzowianie całą zimę będą liderem naszej grupy trzeciej ligi.

- Dziękuję wszystkim chłopakom, bo wiem, ile zdrowia i ambicji zostawili tej jesieni na boiskach. Dzięki temu także dziś nie było w Stilonie ani jednego słabego punktu - podsumował nasz szkoleniowiec. - Dziś wiemy już, że będziemy mieli na wiosnę pauzy za kartki, których obejrzeliśmy aż pięć. Nie będzie mógł zagrać niezwykle pożyteczny dla drużyny, wykonujący kawał czarnej, ale istotnej roboty Filip Wiśniewski. Tym się jednak będziemy martwić później, także myśleć jak ten zespół może stać się jeszcze lepszym. Na razie cieszmy się chwilą, chwalmy niezwykłą robotą, wykonaną przez beniaminka z Gorzowa. Mamy lidera przez całą zimę! Jeszcze raz wielkie gratulacje dla całej drużyny i także tych, którzy są z nami i tak super wspierają nas na naszym stadionie i na wyjazdach. Wielkie dzięki ode mnie i naszej ekipy.

BYSTRZYCA KĄTY WROCŁAWSKIE - STILON GORZÓW 1:3 (0:0)

BRAMKI: Wróbel (78.) - Werbski (60.), Somrani (64.), Timoszyk (90.)

STILON: Dłoniak - Somrani Ż, Suchowera, Kozioła Ż, Szwiec Ż - Werbski Ż (90. min Rosołowicz), Wiśniewski Ż, Maliszewski, Świtaj (67. min Szałas), Sędziak (87. min Timoszyk) - Ziajka.

WYNIKI Z 18. KOLEJKI:

Bystrzyca Kąty Wrocławskie - Stilon Gorzów 1:3, Prochowiczanka Prochowice - Śląsk II Wrocław 2:5, Polonia Trzebnica - Zagłębie II Lubin 1:2, Foto Higiena Gać - Formacja Port 2000 Mostki 1:1, Ślęza Wrocław - Piast Karnin 4:0, Lechia Dzierżoniów - Promień Żary 7:1, MKS Oława - Piast Żmigród 0:1, Bielawianka Bielawa - Polonia Sparta Świdnica 0:3. Mecz Ilanka Rzepin - GKS Kobierzyce został przełożony.



1. Stilon Gorzów174246:19
2. Zagłębie II Lubin184151:15
3. Ślęza Wrocław184042:18
4. Formacja Port 2000 Mostki183445:23
5. MKS Oława173330:13
6. Foto Higiena Gać183331:27
7. Śląsk II Wrocław183235:20
8. Piast Żmigród182721:23
9. Lechia Dzierżoniów182732:19
10. Piast Karnin182528:37
11. Bystrzyca Kąty Wrocławskie182322:25
12. Polonia Sparta Świdnica182226:35
13. Bielawianka Bielawa181819:43
14. Promień Żary181517:36
15. GKS Kobierzyce171422:35
16. Polonia Trzebnica181227:48
17. Ilanka Rzepin17816:38
18. Prochowiczanka Prochowice18723:59
Pierwszy zespół zagra w barażach o drugą ligę.

LIGOWI STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2013/14: Paweł Posmyk - 12 bramek, Rafał Świtaj - 9, Maciej Sędziak - 4, Kordian Ziajka - 4, Robert Kozioła - 3, Rafał Timoszyk - 3, Tomasz Szwiec - 2, Łukasz Maliszewski - 2, Adam Suchowera - 2, Bartosz Werbski - 2, Radosław Somrani - 2. Gole samobójcze - 1.