Wojewoda nie zamknie stadionu, spróbujemy dograć rundę z mniejszą widownią. Stilon odpadł z pucharu

Po decyzji prezydenta Gorzowa o cofnięciu Stilonowi zgody na organizację imprez masowych, kolejne mecze naszych piłkarzy w trzeciej lidze, w najlepszym razie obejrzy kilkuset widzów. Co dalej z seniorską drużyną? Czy w ogóle i w jakich realiach będzie dalej funkcjonować, czy klub dogada się ze zorganizowaną grupą kibiców? Te pytania w najbliższych, trudnych tygodniach zapewne padną wiele razy.
Cofnięcie zgody na organizację imprez masowych to konsekwencja wydarzeń podczas sobotniego meczu trzeciej ligi w Gorzowie, gdzie zostały odpalone świecie dymne i race. Boisko zostało tak zadymione, że pojedynek został na kilka minut przerwany. W czwartek lub piątek Stilon pozna wysokość kar od organizatora rozgrywek - Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Ciekawe, że przed kolejnymi konsekwencjami klub w pewnym sensie ?uratował? prezydent Tadeusz Jędrzejczak. Okazuje się, że wojewoda lubuski nie zamknie stadionu, bo... - Wojewoda może zakazać organizacji meczu z udziałem publiczności ale tylko wówczas, jeżeli jest on imprezą masową. Wówczas taki mecz podlega Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. A na razie taka decyzja jest cofnięta. Służby wojewody będą monitorować sytuację i reagować odpowiednio do sytuacji i zgodnie z prawem - poinformowała Marta Liberkowska, kierownik oddziału prasowego wojewody.

W listopadzie stilonowcy mają w terminarzu domowe mecze z Prochowiczanką Prochowice i Polonią Świdnica. Spróbują je zorganizować jako imprezy niemasowe, taką informację złożą do Urzędu Miasta. Te pojedynki obejrzy maksymalnie 999 widzów, oczywiście jeśli nie będzie dodatkowych obostrzeń, których niestety może się domagać na przykład policja.

Jesień przetrwamy, gorzowską drużynę będziemy mieli w czołówce tabeli. Najważniejsze będą jednak kolejne rozmowy przedstawicieli klubu ze zorganizowaną grupą kibiców i decyzje zarządu Stilonu: co dalej? Jak mocno ostatnie zdarzenia nadszarpną klubowy budżet?

Zgoda prezydenta na organizowanie imprez masowych obowiązywała na obecną rundę, bo wiosną będzie trzeba spełnić nowe wymagania, także stilonowcy mieli i tak od nowa dopełnić wszelkich formalności. Nie przewidywali jednak, że będą to czynić w tak przykrych okolicznościach, gdy są na cenzurowanym u wszystkich służb, odpowiadających za bezpieczeństwo na trybunach. Czy zdecydują się dalej budować wielki Stilon? Niestety, dziś to nie jest wcale pewne, w każdej rozmowie słychać, jak ludzie z zarządu są rozczarowani, zawiedzeni, wręcz oszukani... A jeszcze chwilę temu byli tak pozytywnie naładowani po spotkaniu z prezydentem Jędrzejczakiem, który chwalił ich pracę i nie wzbraniał się od pomocy futbolowi, działającemu na zdrowych zasadach... Stilonowcy chcą znakomitych meczów, pięknych goli, wielotysięcznej publiczności, a nie zmartwień, w jaki sposób płacić kolejne kary, jak tłumaczyć sponsorom, że w Gorzowie są zmuszeni rozgrywać spotkania przy pustych trybunach...

Puchar mamy z głowy

W rozgrywkach o Puchar Polski na szczeblu okręgu, w gorzowskiej drużynie mieli występować ci, którzy mniej grają w lidze - taka była decyzja naszego szkoleniowca i zarządu klubu. Z tego ogrywania ostatecznie wyszedł w tym sezonie zaledwie jeden mecz. W środę Stilon przegrał z występującymi w klasie okręgowej Błękitnymi w Dobiegniewie 0:2. W pierwszej jedenastce niebiesko-białych faktycznie zobaczyliśmy tylko trzech zawodników, którzy w miniony weekend zaczynali wygrany 3:0, feralny mecz z Promieniem Żary. Mimo aż tylu zmian, i zupełnie innych celów, każda porażka to rozczarowanie.

W najbliższym spotkaniu w trzeciej lidze, stilonowcy zagrają w sobotę z Piastem w Żmigrodzie. Pewne jest, że trener Tomasz Jeż nie będzie mógł tam skorzystać z czterech podstawowych piłkarzy - kontuzjowanych Pawła Posmyka i Damiana Szałasa oraz pauzujących za kartki Radosława Somraniego i Rafała Timoszyka.

BŁĘKITNI DOBIEGNIEW - STILON GORZÓW 2:0 (1:0)

BRAMKI: Bulera (14.), Ryżyk (76.)

STILON: Loc - Bajko, Gruszecki, Somrani, Szwiec - Rosołowicz (70. min Sędziak), Janczylik Ż (82. min Świtaj), Kaniewski, Timoszyk, Mrozek (68. min Werbski) - Ziajka.