Sport.pl

Dzięki nosowi trenera Stilon wyrywa wygraną z Promieniem Żary [ZDJĘCIA]

Wynik ma niewiele wspólnego z wrażeniami z boiska? To w piłce nożnej nie jest coś wyjątkowego. Gorzowscy piłkarze najpierw w meczu z Promieniem dominowali, aby potem znaleźć się w opałach. Zwycięstwo załatwia Stilonowi pięknymi strzałami 20-latek Rafał Timoszyk. - Żal musi być, bo przez większość drugiej połowy to my dyktowaliśmy warunki. Niestety, dwa stałe fragmenty gry odebrały nam nadzieję - mówił trener zespołu z Żar Grzegorz Kopernicki.
Tak gorzowianie jeszcze w tym sezonie meczu nie rozpoczynali. Tym razem od początku na szpicy Kordian Ziajka, a na prawej stronie Paweł Posmyk. Takie ustawienie po przerwie w poprzednim spotkaniu z Piastem Karnin dało nam zwycięstwo. Okazało się, że, niestety, tylko na 45 minut przed tygodniem wrócił do drużyny Damian Szałas. - Tym razem ma kłopoty z kostką, z Promieniem nie mógł wystąpić, nie wiadomo także, kiedy znów zagra - powiedział trener stilonowców Tomasz Jeż. Przed spotkaniem nie wiedział, że szykują mu się znacznie poważniejsze problemy kadrowe...

Zaczęliśmy, jak na faworyta spotkania przystało. W czwartej minucie Robert Kozioła strzelił w słupek, parę chwil później po uderzeniu Tomasza Szwieca i rykoszecie świetnie zachował się bramkarz gości Bartosz Biliński, który piękną paradą wybił piłkę na rzut rożny. W 19. minucie był już jednak bez szans. Stilon zaatakował rywali na ich połowie, zabrał im futbolówkę. Natychmiastowe podanie do Ziajki dało 21-latkowi kilka możliwości rozwiązania tej akcji. Jak rasowy reżyser Kordian wyłożył piłkę Maciejowi Sędziakowi, a ten się nie pomylił.

Dalej marzniemy, bo na boisku nic się nie dzieje. Oprawa przygotowana przez kibiców wyglądała efektownie, ale dymy i race zakłóciły przebieg spotkania, które w krótkim czasie zostało na kilka minut dwa razy przerywane. Z pewnością będą kary. Jakby kosztów było mało - mecz z Promieniem był imprezą podwyższonego ryzyka, bo na trybunach zasiedli również kibice z Żar. Niestety, też wiele razy usłyszeliśmy, że obie strony niezbyt za sobą przepadają, wyzwiska zupełnie nie pasują do tego, po co odwiedzamy stadiony. Załamany wiceprezes Jacek Ziemecki tylko bezradnie rozkładał ręce. A gorzowianie nagle po tej przymusowej przerwie przestali grać. Jeszcze w 36. minucie Ziajka świetnie wypatrzył Rafała Świtaja, ale ten zmarnował bardzo dobrą okazję. - Źle zareagowaliśmy na stratę Pawła Posmyka, który, niestety, już w 25. minucie poprosił o zmianę, ból mięśniowy był tak duży, że nie pozwalał mu dalej walczyć. Tu też, niestety, jest groźba, że naszego podstawowego zawodnika zabraknie w kolejnym spotkaniu - stwierdził gorzowski szkoleniowiec. - Wynik musi cieszyć, ale gra zupełnie nie. To już nie pierwszy raz, gdy mamy problem z realizacją tego, co sobie mówimy w szatni. Dobrze, że przynajmniej nos mnie nie zawiódł.

To się rzadko zdarza, aby zespół, który wygrywa, już w 73. minucie miał wykorzystane wszystkie zmiany. Trener Jeż widział jednak, co się święci, dlatego w krótkim czasie wymienił aż trzech graczy w linii pomocy. Na boisku sunął atak za atakiem Promienia, goście wyglądali lepiej fizycznie, pachniało remisem. W 59. minucie Dawid Dłoniak wygrał pojedynek z Łukaszem Świdkiewiczem, ale odbita przez naszego bramkarza piłka trafiła pod nogi Łukasza Ziętka. Ten jednak z bliskiej odległości huknął nad poprzeczką. Uff, ale mamy szczęście...

W 57. minucie pojawił się na boisku Rafał Timoszyk i został bohaterem spotkania. Najpierw po rzucie wolnym wykonywanym przez Łukasza Maliszewskiego obrońcy wybili piłkę pod nogi młodego piłkarza Stilonu, a ten precyzyjnym strzałem podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0. W 86. minucie Artur Reszczyński wyciął ponad 20 m przed swoją bramką Bartosza Werbskiego. Nie skończyło się tylko na żółtej kartce dla obrońcy Promienia. Maliszewski zostawił piłkę Timoszykowi, a ten fantastycznym uderzeniem nad murem strzelił trzeciego gola dla gorzowian. - Nie gramy jeszcze swojej najlepszej piłki - opowiadał pomocnik Stilonu. - Cieszę się, że wszedłem na boisko i zrobiłem swoje. Mam szczęście w gorzowskim klubie do ładnych bramek. Oby takie fajne chwile zdarzyły się mnie i zespołowi w tym sezonie jeszcze przynajmniej parę razy.

Za tydzień Timoszyk gola na pewno nie strzeli, bo będzie pauzował za kartki. Tak samo jak wyróżniający się obrońca Radosław Somrani. Jeśli dodamy do tego kontuzje Szałasa i Posmyka, to trener Jeż ma o czym myśleć. Za nami już 13. kolejka, a więc zaczął się czas, w którym musisz udowodnić, że miejsce w czołówce rozgrywek wywalczyłeś nie tylko jedną jedenastką. W meczu z Promieniem rezerwowi z pewnością pomogli Stilonowi wyrwać trzy punkty i przynajmniej do niedzieli wywindowali naszą drużynę na drugie miejsce w tabeli, sześć punktów za prowadzącą Ślęzą Wrocław.

STILON GORZÓW - PROMIEŃ ŻARY 3:0 (1:0)

BRAMKI: Sędziak (19.), Timoszyk dwie (77., 86.).

STILON: Dłoniak - Somrani Ż, Kozioła, Suchowera, Szwiec - Posmyk (24. Werbski), Świtaj (73. Kaniewski), Maliszewski, Wiśniewski (57. Timoszyk Ż), Sędziak (60. Rosołowicz) - Ziajka.

WYNIKI 13. KOLEJKI:

Stilon Gorzów - Promień Żary 3:0; Piast Żmigród - Prochowiczanka Prochowice 2:0; Polonia Sparta Świdnica - Piast Karnin 3:2; Bielawianka Bielawa - GKS Kobierzyce 1:0; Bystrzyca Kąty Wrocławskie - Formacja Port 2000 Mostki 2:2; Lechia Dzierżoniów - Śląsk II Wrocław 3:0; Polonia Trzebnica - Ślęza Wrocław 3:3; Ilanka Rzepin - Foto Higiena Gać 1:3.

Mecz Zagłębie II Lubin - MKS Oława odbędzie się w niedzielę.



1. Ślęza Wrocław133334:13
2. Stilon Gorzów122724:11
3. Formacja Port 2000 Mostki132737:16
4. MKS Oława112625:7
5. Zagłębie II Lubin112537:8
6. Śląsk II Wrocław132323:13
7. Foto Higiena Gać132320:18
8. Piast Żmigród132013:15
9. Lechia Dzierżoniów131819:12
10. Piast Karnin131622:27
11. Bielawianka Bielawa131611:28
12. Polonia Sparta Świdnica131314:27
13. Bystrzyca Kąty Wrocławskie12129:16
14. Promień Żary131212:23
15. GKS Kobierzyce131016:28
16. Polonia Trzebnica13918:36
17. Prochowiczanka Prochowice13717:38
18. Ilanka Rzepin13511:26
Pierwszy zespół zagra w barażach o II ligę. Zasady spadku z III ligi mają być znane w listopadzie.

LIGOWI STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2013/14: Paweł Posmyk - 6, Rafał Świtaj - 5 bramek, Robert Kozioła - 3, Maciej Sędziak - 3, Rafał Timoszyk - 2, Adam Suchowera - 1, Bartosz Werbski - 1, Radosław Somrani - 1, Tomasz Szwiec - 1. Gole samobójcze - 1.

Więcej o: