Mecz dla Stilonu zaczął się po przerwie. Wtedy zasłużyliśmy na komplet punktów [ZDJĘCIA]

Po ciężkim spotkaniu i golach Bartka Werbskiego oraz Radka Somraniego stilonowcy wygrywają z GKS Kobierzyce 2:0. - W pierwszej połowie to ja się mogłem przebrać i nie zrobiłbym różnicy. Szczęście, że później znów nam się chciało, a nasza gra nabrała płynności - powiedział trener gorzowian Tomasz Jeż.
Najpierw było 45 minut zniechęcające do przychodzenia na trzecią ligę. Może to zaległy mecz w najbliższą środę z liderem we Wrocławiu tak nastawił gospodarzy? Wyglądało, że chcieli wygrać jak najmniejszym nakładem sił, a tak nawet na tym poziomie się nie da. Schodząc na przerwę do szatni, mieliśmy na koncie żółtą kartkę dla Rafała Świtaja, niewykorzystane okazje Macieja Sędziaka i Pawła Posmyka oraz furę szczęścia, gdy w 10. minucie pomylił się napastnik GKS Piotr Mrowiec. Goście wiedzieli, po co przyjechali do Gorzowa. Minimum w siódemkę pilnowali własnego pola karnego, próbując ugryźć nas prostopadłymi podaniami za linię obrony Stilonu. Wspomniany wyżej Mrowiec omal tego nie wykorzystał, gdy zbyt daleko byli od siebie nasi środkowi obrońcy - Robert Kozioła i Adam Gruszecki.

W 66. minucie, tak jak tydzień temu w Mostkach, tracimy jednego zawodnika - drugą żółtą kartkę obejrzał Rafał Timoszyk. I tak jak w spotkaniu z Formacją, od tego momentu gramy znacznie lepiej, z werwą, wielką ochotą. Trzeba też zaznaczyć, że prowadzimy już 2:0, bo właściwie przez całe drugie 45 minut oglądaliśmy już lepszą drużynę Stilonu, tą z czuba tabeli. Najpierw superpodanie z głębi pola Łukasza Maliszewskiego wykorzystuje zbiegający z prawego skrzydła Bartosz Werbski, a chwilę później dobrą grę na lewej obronie pieczętuje przepięknym uderzeniem pod poprzeczkę zza pola karnego Radosław Somrani. Możemy odetchnąć, bo remis, a może i nawet coś gorszego dla stilonowców, długo wisiał w czasie tego meczu w powietrzu. W takich spotkaniach po prostu trzeba zagrać bardziej zdecydowanie, zdominować przeciwnika, jak najszybciej wybić mu z głowy marzenia o korzystnym wyniku. Tak gorzowianie zagrali po przerwie i natychmiast mieliśmy tego konkretne, czyli bramkowe, a na koniec punktowe efekty.

STILON GORZÓW - GKS KOBIERZYCE 2:0 (0:0)

BRAMKI: Werbski (62.), Somrani (64.)

STILON: Dłoniak - Suchowera (86. min Szwiec), Kozioła, Gruszecki, Somrani - Werbski (77. min Ziajka), Świtaj Ż (82. min Kaniewski), Maliszewski, Timoszyk Cz (Ż+Ż), Sędziak (90. min Rosołowicz) - Posmyk.

WYNIKI Z 11. KOLEJKI:

Stilon Gorzów - GKS Kobierzyce 2:0, Promień Żary - Prochowiczanka Prochowice 1:1, Piast Żmigród - Piast Karnin 0:2, Polonia Sparta Świdnica - Formacja Port 2000 Mostki 1:6, Bielawianka Bielawa - Zagłębie II Lubin 0:3, Bystrzyca Kąty Wrocławskie - Śląsk II Wrocław 1:3, Polonia Trzebnica - MKS Oława 2:6, Lechia Dzierżoniów - Foto Higiena Gać 2:0, Ślęza Wrocław - Ilanka Rzepin 2:1.



1. Ślęza Wrocław102624:5
2. Zagłębie II Lubin112537:8
3. Formacja Port 2000 Mostki112331:13
4. MKS Oława102324:7
5. Śląsk II Wrocław112323:9
6. Stilon Gorzów92118:8
7. Foto Higiena Gać112013:12
8. Piast Karnin111619:22
9. Piast Żmigród111611:15
10. Lechia Dzierżoniów111415:11
11. Bielawianka Bielawa11139:24
12. Bystrzyca Kąty Wrocławskie11117:14
13. Promień Żary111112:20
14. GKS Kobierzyce111016:24
15. Polonia Sparta Świdnica1178:25
16. Polonia Trzebnica11714:32
17. Ilanka Rzepin1158:16
18. Prochowiczanka Prochowice11410:34
Pierwszy zespół zagra w barażach o drugą ligę. Zasady spadku z trzeciej ligi mają być znane w listopadzie.

LIGOWI STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2013/14: Rafał Świtaj - 5 bramek, Paweł Posmyk - 5, Robert Kozioła - 3, Maciej Sędziak - 2, Adam Suchowera - 1, Bartosz Werbski - 1, Radosław Somrani - 1.