Sport.pl

Rykną na Stilon? I co z tego, teraz jest z nami pani psycholog

W sobotę o godz. 16 gorzowscy piłkarze zapraszają na kolejny mecz ligowy, atrakcyjnie zapowiadające się starcie z Zagłębiem II Lubin. - Jestem pewien, że poprzeczka z wymaganiami zawiśnie tak samo wysoko jak ostatnio we Wrocławiu. Liczę jednak, że jedna, zawalona połowa już więcej się nie powtórzy. Chcemy rehabilitacji, szóstego zwycięstwa w tym sezonie - mówił trener stilonowców Tomasz Jeż.
Nasz szkoleniowiec ma jeszcze w głowie to, co wydarzyło się w ostatnią niedzielę, gdy Stilon tracił pierwszy komplet punktów w tym sezonie. - To była naprawdę pożyteczna lekcja, która na pewno będzie miała wpływ na naszą przyszłość - opowiadał Tomasz Jeż. - Miło, że przeciwnik potraktował nas tak poważnie. To, że nie walczyliśmy w przypadkowym meczu, było też widać na trybunach. Przyznaję, że gdy kibice huknęli, pod niektórymi ugięły się nogi. Nawet pod tymi starszymi zawodnikami. Choć podobne mecze mają w swoich CV, to aby zupełnie się z takimi warunkami gry oswoić, trzeba czuć je na własnej skórze najlepiej codziennie. Nam jeszcze tego brakuje. Szybko wyciągnęliśmy wnioski i w drugiej połowie było już znacznie lepiej. Szkoda tylko tej końcówki, gdzie straciliśmy dwa gole, gdy już wszyscy raczej myśleli o końcowym gwizdku. Gospodarze jeszcze raz ruszyli do przodu i wyszła im fajna akcja, dla nas przykra w skutkach. Gramy jednak dalej i jestem pewien, że w kolejnych spotkaniach z takimi wymaganiami zareagujemy zupełnie inaczej.

Mistrzyni w sztabie szkoleniowym

Za odporność, atmosferę w zespole, bojowe nastawienie od niedawna dba w Stilonie nowa osoba w sztabie szkoleniowym - psycholog Beata Sokołowska-Kulesza. Głośne nazwisko w gorzowskim sporcie? Tak, to ta sama, dziś 39-letnia kobieta, która złotymi zgłoskami zapisała się w historii kajakarstwa. Jej wszystkie, prestiżowe medale trudno zliczyć. Najważniejsze są dwa brązowe krążki, wywalczone na Igrzyskach Olimpijskich w 2000 r. w Sydney i cztery lata później w Atenach. - Minęły już czasy trenerów - omnibusów, bo tak naprawdę, gdy chcesz się znać na wszystkim, to niczego nie robisz dobrze - stwierdził trener stilonowców. - Liczę, że od pani Beaty sam się czegoś nauczę, poprawię swoje zachowania na treningach czy w trakcie meczów. Przecież na swojej drodze spotkała wiele osób, dzięki którym doszła do klasy mistrzowskiej. Teraz te wszystkie mentalne doświadczenia chcemy przenieść na naszą drużynę.

Beata Sokołowska-Kulesza w 2009 r. ukończyła studia w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej, rok później zdobyła w Gdańsku specjalizację z psychologii sportu. Obecnie pracuje jako psycholog w gorzowskim Zespole Szkół Sportowych. - Na razie z zawodnikami Stilonu spotykam się indywidualnie, poznajemy się, zobaczę ich również w trakcie meczów - opowiadała nasza mistrzyni kajakarstwa. - Ta współpraca ma pomóc stworzyć zespół bardziej scalony i zdeterminowany, któremu łatwiej będzie sięgnąć po ambitne cele.

Nowe otwarcie w relacjach prezydent - Stilon?

Rozmawiali ze sobą półtorej godziny. Podobno otwarcie, po męsku, obie strony wyjaśniły sobie wszystkie wcześniejsze nieporozumienia. To nowość, bo przecież jeszcze nie tak dawno prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak wypowiadał się o gorzowskiej piłce nożnej wyłącznie negatywnie, a kibice, którzy nie wstydzili się Stilonu nawet w czwartej lidze, nie pozostawali mu dłużni. Nie tylko fani futbolu mieli żal za fatalne decyzje miasta, dotyczące sportowców, przez które nasze kluby, nawet te najlepsze i wydawałoby się, że najmocniejsze organizacyjnie, strasznie podupadły, zadłużyły się, przestały liczyć się w Polsce. - Po tym spotkaniu mogę powiedzieć, że w naszych relacjach zdecydowanie nastąpiło nowe otwarcie i choć nie padły żadne, konkretne ustalenia, to w przyszłość obie strony na pewno patrzą z dużo większym optymizmem - opowiadał wiceprezes gorzowskiego klubu Jacek Ziemecki. - Rozmawialiśmy o rosnącej w siłę pierwszej drużynie, ale i o tak ważnym szkoleniu młodzieży, które idzie u nas pełną parą, we wszystkich rocznikach. Także o poprawie bazy sportowej, dzięki której piłka nożna w naszym mieście będzie mogła się rozwijać. Wiadomo, że wszystkiego nie da się załatwić już, ale chęci też wiele znaczą. Najważniejsze, że obie strony chcą, aby futbol był chlubą Gorzowa, a kilkuset najmłodszych gorzowian miało gdzie się rozwijać, a w przyszłości walczyć już dla dorosłego Stilonu, który przecież ma tak wielu fanów, co widać na trybunach w czwartej, a teraz trzeciej lidze.

Bardzo ważny konkret dla stilonowców to zmiana w uchwale o finansowaniu sportu w mieście. Jeśli radni ją zaakceptują - taka jest wola większości - to piłka nożna będzie mogła liczyć na wsparcie już na poziomie trzeciej ligi. Po reformie rozgrywek, gdy w drugiej lidze mamy mieć tylko jedną grupę, a więc bardzo trudno będzie się tam dostać, a potem utrzymać, to mądra decyzja. Stilon wie, że w przypadku sukcesu, nie zostanie zostawiony sam sobie. Oczywiście nie może zaniedbać też szkolenia, bo to dla wszystkich klubów będzie niezwykle istotny warunek, aby otrzymać wsparcie na seniorski zespół.

W sobotę sprawdzamy siłę kolejnych rezerw

Po meczu z rezerwami Śląska Wrocław tym razem gorzowianie podejmą u siebie Zagłębie II Lubin. - Zobaczymy, jak zareagujemy na porażkę - powiedział trener Jeż. - Z pewnością lubinianie postawią nam się bardzo mocno, tak przecież to robili we wszystkich dotychczasowych meczach w tym sezonie. Nasze zadanie to pokazać siłę, wrócić do wygrywania. Udowodnić, że Śląsk to był wyłącznie wypadek przy pracy. W Lubinie dbają o zaplecze pierwszej drużyny, Zagłębie wygrywało Młodą Ekstraklasę. To najlepiej świadczy o klasie najbliższego rywala. Zapraszam wszystkich kibiców, trzeba się przed nimi zrehabilitować za wrocławską wpadkę. Na "własnych śmieciach" drugi raz na pewno nie damy się ani na minutę wpędzić w kompleksy. Nie wolno nam, bo przecież piłkarze otwarcie mówią, że chcą cały czas zwyciężać i grać w tym sezonie wysoko - zakończył szkoleniowiec Stilonu.

PROGRAM 9. KOLEJKI: Stilon Gorzów - Zagłębie II Lubin (sobota, godz. 16), Piast Karnin - Prochowiczanka Prochowice, Promień Żary - GKS Kobierzyce, Piast Żmigród - Formacja Port 2000 Mostki, Polonia Sparta Świdnica - Śląsk II Wrocław, Bielawianka Bielawa - Polonia Trzebnica, Bystrzyca Kąty Wrocławskie - Foto Higiena Gać, Ilanka Rzepin - MKS Oława, Lechia Dzierżoniów - Ślęza Wrocław.



1. Ślęza Wrocław71718:3
2. Formacja Port 2000 Mostki81721:10
3. Zagłębie II Lubin71625:6
4. MKS Oława71616:4
5. Foto Higiena Gać81611:9
6. Stilon Gorzów61514:4
7. Piast Żmigród81511:9
8. Śląsk II Wrocław71111:7
9. Bystrzyca Kąty Wrocławskie8116:8
10. Lechia Dzierżoniów81012:9
11. Bielawianka Bielawa8108:15
12. Promień Żary899:14
13. GKS Kobierzyce8814:20
14. Polonia Sparta Świdnica875:12
15. Piast Karnin8711:22
16. Ilanka Rzepin846:12
17. Polonia Trzebnica8410:25
18. Prochowiczanka Prochowice838:27
Pierwszy zespół zagra w barażach o drugą ligę. Zasady spadku z trzeciej ligi mają być znane w listopadzie.

LIGOWI STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2013/14: Rafał Świtaj - 5 bramek, Paweł Posmyk - 4, Robert Kozioła - 3, Maciej Sędziak - 2.

Więcej o: