Koniec serii Stilonu. We Wrocławiu ogrywają naszych w samej końcówce

Ile zabrakło do remisu? Pięć, sześć minut? Na pewno niewiele, dlatego mamy czego żałować. Piłkarze oddelegowani do rezerw Śląska Wrocław mieli swoje sytuacje, ale mieli je również stilonowcy. W końcówce niestety pękli gorzowianie. Rzut karny, gol, koniec marzeń... Nie ma co jednak rozpaczać, tylko dalej robić swoje, bo niebiesko-biali pozostali w ścisłej czołówce trzecioligowej tabeli.
W sobotę w ekstraklasie Śląsk Wrocław pokonał Lecha Poznań 2:0. W Gorzowie marzymy o takich piłkarskich widowiskach. Czy kiedyś się doczekamy? Tego nie wie nikt. W trzeciej lidze stilonowcy poczują jednak delikatny powiew futbolowej elity, bo znaleźli się w jednej grupie z rezerwami wrocławskiego klubu i Zagłębia Lubin. Pierwszy test przeszliśmy w niedzielę, niestety pechowo przegrany. Pechowo, bo w samej końcówce pojedynku.

Drugi zespół Śląska wyszedł przeciwko Stilonowi w naprawdę przyzwoitym składzie, zdecydowanie najmocniejszym w tym sezonie. Tadeusz Socha i Marcin Przybylski wystąpili w ostatnich minutach spotkania z Lechem, a Lubos Adamec, Mateusz Cetnarski i Rafał Grodzicki byli w sobotę na ławce rezerwowych. Ze zgrupowania młodzieżowej kadry Kanady wrócili też Patryk Misik i Patryk Majcher. Gorzowska firma zmobilizowała gospodarzy do walki? Być może. W pierwszej połowie stilonowcy mieli sporo szczęścia, bo po strzałach rywali ratowały nas słupek i poprzeczka. W rolach głównych występowali też obaj bramkarze - nasz Dawid Dłoniak i Jakub Wrąbel ze Śląska. A to świadczy, że niebiesko-biali - szczególnie w znacznie lepszej w naszym wykonaniu, choć przegranej drugiej połowie - też mogli rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Najbliżej szczęścia byli nasi najlepsi strzelcy w tym sezonie - Rafał Świtaj i Paweł Posmyk. Tym razem jednak czegoś im zabrakło. Na ich drodze stawał wspomniany Wrąbel, a rzuty wolne wykonywane przez Świtaja były minimalnie niedokładne...

W takich meczach czasami o wszystkim rozstrzygają rezerwowi i właśnie tak było we Wrocławiu. Pod koniec spotkania na boisku pojawił się 19-latek Karol Danielik i właśnie jego faulował w naszym polu karnym Dłoniak, a jedenastkę zamienił na gola doświadczony Cetnarski. Ostatnie pięć minut tego pojedynku było dramatyczne, bo czerwoną kartkę (za drugą żółtą) zdążył jeszcze obejrzeć Tadeusz Socha, a stilonowcy dodatkowo zostali skutecznie skontrowani - drugą bramkę dla Śląska zdobył Majcher. Około 400 kibiców Stilonu było nieco zawiedzionych, pamiętajmy jednak, że dopiero w szóstym spotkaniu w tym sezonie gorzowianie zgubili punkty. A za chwilę będziemy mieli okazję wrócić na ścieżkę zwycięstw, jeśli udowodnimy, że rezerwy ekstraligowców wcale nie są takie mocne - w sobotę 21 września o godz. 16 zagramy przy Olimpijskiej z Zagłębiem II Lubin.

ŚLĄSK II WROCŁAW - STILON GORZÓW 2:0 (0:0)

BRAMKI: Cetnarski (87., z karnego), Majcher (90.)

STILON: Dłoniak - Suchowera, Kozioła, Gruszecki, Somrani - Ziajka (81. min Sędziak), Świtaj, Maliszewski, Wiśniewski Ż, Szałas (87. min Werbski) - Posmyk.

WYNIKI Z 8. KOLEJKI:

Śląsk II Wrocław - Stilon Gorzów 2:0, Prochowiczanka Prochowice - Lechia Dzierżoniów 2:2, Ślęza Wrocław - MKS Oława 1:1, Ilanka Rzepin - Bystrzyca Kąty Wrocławskie 1:0, Foto Higiena Gać - Bielawianka Bielawa 3:1, Polonia Trzebnica - Polonia Sparta Świdnica 0:1, Zagłębie II Lubin - Piast Żmigród 4:1, Formacja Port 2000 Mostki - Promień Żary 1:0, GKS Kobierzyce - Piast Karnin 1:4.



1. Ślęza Wrocław71718:3
2. Formacja Port 2000 Mostki81721:10
3. Zagłębie II Lubin71625:6
4. MKS Oława71616:4
5. Foto Higiena Gać81611:9
6. Stilon Gorzów61514:4
7. Piast Żmigród81511:9
8. Śląsk II Wrocław71111:7
9. Bystrzyca Kąty Wrocławskie8116:8
10. Lechia Dzierżoniów81012:9
11. Bielawianka Bielawa8108:15
12. Promień Żary899:14
13. GKS Kobierzyce8814:20
14. Polonia Sparta Świdnica875:12
15. Piast Karnin8711:22
16. Ilanka Rzepin846:12
17. Polonia Trzebnica8410:25
18. Prochowiczanka Prochowice838:27
Pierwszy zespół zagra w barażach o drugą ligę.

STRZELCY ZE STILONU W SEZONIE 2013/14: Rafał Świtaj - 5 bramek, Paweł Posmyk - 4, Robert Kozioła - 3, Maciej Sędziak - 2.