Sport.pl

Zmarzlik i Kasprzak kompletni, a Stal nokautuje torunian [ZDJĘCIA]

Jeśli dodamy do tego, że tylko po jednym punkcie stracili Matej Zagar i Przemek Pawlicki - w 10. wyścigu Greg Hancock przywiózł jedyną trójkę w tym meczu dla Get Well! - to już wiemy dlaczego goście po tym pojedynku przede wszystkim przepraszali za swoje występy. Stal rozbiła Toruń aż 62:28. - Oczywiście, że liczyliśmy na zwycięstwo, ale z takim przytupem to się nie spodziewałem - powiedział trener Stanisław Chomski, któremu zawodnicy przywieźli fajny, imieninowy prezent i pokazali naprawdę wyjątkową moc.
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku i gorzow.wyborcza.pl!

Zastanawialiśmy się jak trudny to będzie mecz dla Stali, bo przecież Toruń przed sezonem ściągnął Grega Hancocka i Martina Vaculika. Po przyjeździe do Gorzowa goście najpierw czepili się jakości startu i nawierzchni na drugim łuku. - Takie ich prawo, próbowali trochę wyprowadzić nas, czyli gospodarzy, z równowagi, ale my stosujemy się do wskazówek, a tor jest do walki - tak skomentował te działania trener Stanisław Chomski.

Poprawki toru na pewno nie zaszkodziły naszym żużlowcom, bo ten pojedynek przejechaliśmy koncertowo. Po nieudanym początku sezonu Michael Jepsen Jensen wziął się za swoje motocykle i dziś na początku zobaczyliśmy obiecującą zmianę. W 1. wyścigu Duńczyk pojechał z zębem, na drugim wirażu zaatakował i za chwilę minął Vaculika. Daleko na czele był Niels Kristian Iversen. W starciu młodzieżowców debiutował najwyższy w lidze 18-latek Marcin Kościelski - 190 cm. On jednak na końcu, ostrożnie tylko poznawał kąty "Jancarza", a z przodu tradycyjnie szalał Bartek Zmarzlik. Paweł Przedpełski wyprzedził Adriana Cyfera i był to jedyny moment aż do 6. biegu, gdy żużlowiec z Torunia przyjechał do mety przed stalowcem!

Nie spodziewaliśmy się, że opaska kapitana może tak ciążyć. Matej Zagar też miał wejście w 2016 rok bardzo przeciętne i po trzech meczach oddał tę funkcję Przemkowi Pawlickiemu, a decyzją trenera Chomskiego, zamienił nr 11 na dwunastkę. I starcie z Get Well pojechał fantastycznie, zresztą nowy kapitan też. Ta para zostawiała wszystkich daleko z tyłu. Po zaledwie 7. wyścigach i kilku nokautujących ciosach żółto-niebieskich było już 30:12 i praktycznie po meczu. Tu ważne były też jednak rozmiary zwycięstwa, bo przecież podczas sierpniowego rewanżu w Toruniu na torze będzie leżał jeszcze bonus. - Pierwszy raz w 2016 roku zasłużenie odbieram gratulacje - powiedział Zagar, zdobywca 14 pkt, który nareszcie się uśmiechał. - To był ciężki czas, trudny dla mnie, cała masa pracy, ale wytrzymaliśmy i za to dziękuję mojemu teamowi. Teraz już tylko trzeba iść do przodu.

W drugiej części spotkania oglądaliśmy nieco więcej aktywności ze strony Hancocka, Adriana Miedzińskiego oraz Przedpełskiego i dzięki temu nieco ciekawsze zawody, w których jednak Zmarzlik i Kasprzak dalej nie znaleźli pogromcy, a stalowcy błyszczeli prawie w komplecie.

Czego zabrakło do ideału? Lepszej jazdy w kolejnych biegach Jensena i... - Mniejszej ilości błędów Adriana Cyfera - wyliczał trener Chomski. - Był zadziorny, walczył, ale jechał w trzech wyścigach, a pomyłek było tyle jakby startował pięć razy. Michael zaliczył lepsze zawody w Szwecji i w międzynarodowych występach, ale polska liga to jest inna półka. Dlatego liczy się praca, praca i jeszcze raz praca. I nie ma co za długo tym zwycięstwem się podniecać, bo dziś trafiliśmy z torem, Toruń nie potrafił też poradzić sobie z własnymi słabościami. Za chwilę już będzie inny mecz i na pewno inne wymagania, bo taki jest żużel. Cieszymy się z tego, co mamy w garści i pracujemy dalej, aby eliminować następne błędy - zakończył szkoleniowiec Stali Gorzów, która po dwóch dniach wróciła na fotel lidera w PGE Ekstralidze, a następne w ligowym kalendarzu ma derby w Zielonej Górze.

GORZÓW - TORUŃ:

1. wyścig - 5:1 - Iversen, Jensen, Vaculik, Gomólski;

2. wyścig - 4:2 (9:3) - Zmarzlik, Przedpełski, Cyfer, , Kościelski;

3. wyścig - 5:1 (14:4) - Zagar, Pawlicki, Holder, Miedziński;

4. wyścig - 5:1 (19:5) - Zmarzlik, Kasprzak, Przedpełski, Hancock;

5. wyścig - 5:1 (24:6) - Zagar, Pawlicki, Vaculik, Gomólski;

6. wyścig - 3:3 (27:9) - Kasprzak, Miedziński, Holder, Cyfer;

7. wyścig - 3:3 (30:12) - Iversen, Hancock, Przedpełski, Jensen;

8. wyścig - 5:1 (35:13) - Zmarzlik, Kasprzak, Gomólski, Vaculik;

9. wyścig - 3:3 (38:16) - Iversen, Miedziński, Holder, Jensen;

10. wyścig - 3:3 (41:19) - Hancock, Zagar, Pawlicki, Kościelski;

11. wyścig - 5:1 (46:20) - Zmarzlik, Kasprzak, Hancock, Holder;

12. wyścig - 4:2 (50:22) - Pawlicki, Przedpełski, Cyfer, Miedziński (d);

13. wyścig - 3:3 (53:25) - Zagar, Miedziński, Hancock, Iversen;

14. wyścig - 5:1 (58:26) - Zmarzlik, Kasprzak, Przedpełski, Holder;

15. wyścig - 4:2 (62:28) - Zagar, Hancock, Iversen, Miedziński.

STAL GORZÓW - GET WELL TORUŃ 62:28

STAL: Niels Kristian Iversen 10 (3,3,3,0,1), Michael Jepsen Jensen 2+1 bonus (2,0,0,-,-), Przemysław Pawlicki 8+3 (2,2,1,3), Matej Zagar 14 (3,3,2,3,3), Krzysztof Kasprzak 11+4 (2,3,2,2,2), Adrian Cyfer 2 (1,0,1), Bartosz Zmarzlik 15 (3,3,3,3,3).

GET WELL: Martin Vaculik 2 (1,1,0,-,-), Kacper Gomólski 1 (0,0,1,-), Chris Holder 3+2 bonusy (1,1,1,0,0), Adrian Miedziński 6 (0,2,2,d,2,0), Greg Hancock 9+1 (0,2,3,1,1,2), Paweł Przedpełski 7+1 (2,1,1,2,1), Marcin Kościelski 0 (0,-,0).

WYNIKI 5. KOLEJKI:

Stal Gorzów - Get Well Toruń 62:28, MrGarden GKM Grudziądz - Falubaz Zielona Góra 46:44, Unia Tarnów - Betard Sparta Wrocław 41:49, Fogo Unia Leszno - ROW Rybnik 45:45.

1. Stal Gorzów47+62
2. MrGarden GKM Grudziądz56-12
3. Falubaz Zielona Góra56+5
4. Get Well Toruń44-26
5. ROW Rybnik33+17
6. Fogo Unia Leszno53-12
7. Betard Sparta Wrocław43-2
8. Unia Tarnów42-32
Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach.

6. KOLEJKA, NIEDZIELA 22 MAJA:

Falubaz Zielona Góra - Stal Gorzów

ROW Rybnik - Unia Tarnów

Fogo Unia Leszno - MrGarden GKM Grudziądz

Get Well Toruń - Betard Sparta Wrocław

Więcej o: