Sport.pl

Po wizycie gości z ekstraklasy gorzowski szpital łatwo mija kolejną przeszkodę [ZDJĘCIA]

Wystarczy powiedzieć, że gospodarze dopiero w ostatnim kwadransie doliczyli się dziesięciu goli po swojej stronie, aby każdy z kibiców nieobecnych w Gryfinie mógł właściwie sobie wyobrazić jaki to był mecz. W tym jednostronnym starciu Energetyk przegrywa z Kancelarią Andrysiak Stal Gorzów 18:29.
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

O rozmowach i ewentualnej bardziej ścisłej współpracy z występującą w męskiej Superlidze Pogonią Szczecin słyszymy od kilku miesięcy. Najpierw do Stali trafili na wypożyczenie Dariusz Zając i Łukasz Stefanicki, a teraz goście z elity, w taki czy inny sposób spróbują nam pomóc przebić się wymarzonej pierwszej ligi choćby przez baraże.

Poprzedni pojedynek stalowców w domu z SMS II Gdańsk uważnie oglądał były zawodnik, a obecnie prezes Pogoni Paweł Biały. W ostatni czwartek na treningu gorzowian pojawił się jego brat Rafał, który jeszcze do końca grudnia prowadził szczeciński zespół w ekstraklasie, a po zmianie pierwszego szkoleniowca wspiera brata - prezesa i zajmuje się w klubie sprawami organizacyjnymi. - Absolutnie nikt się na takie "wzmocnienie" składu nie obraża, to nawet dobrze, że ktoś na to, co robimy spojrzał z boku, innym okiem - opowiadał trener Stali Janusz Szopa. - Jeśli taki człowiek z dystansem wskazał na nasze problemy w obronie, na które już wcześniej też zwracaliśmy uwagę, to może chłopacy dwa razy mocniej przyłożą się, aby w kolejnych meczach je wyeliminować. Wolę zasadę "wszystkie ręce na pokład", abyśmy szli do przodu, robili postępy i oczywiście awansowali też do wyższej klasy rozgrywkowej.

Rafał Biały jeszcze odwiedzi stalowców, a przed meczem z Energetykiem nasz szkoleniowiec przede wszystkim musiał sobie poradzić z olbrzymimi problemami zdrowotnymi. Już z SMS nie grali Marcin Gałat i Łukasz Bartnik. Ten drugi na jednym z treningów uszkodził palec u ręki. - I na razie cały czas wychodzi dłuższa przerwa. Czeka mnie kolejne spotkanie z lekarzem i zobaczymy co mnie tak naprawdę czeka - mówił rozgrywający Stali.

W łóżku w domu został chory Dariusz Śramkiewicz, a gorzowianie zostali bez lewej ręki na prawej "połówce". Ostatecznie dowlókł się do autokaru Mariusz Kłak, ale na szczęście na boisko wychodzić nie musiał. 13 minut przetrwał jakoś Mateusz Stupiński, ale widać było, że chorobowy wirus, który ostatnio zbiera w Gorzowie straszne żniwo, poważnie naszego skrzydłowego osłabił. - To jakaś czarna passa, bo do szpitala trafił też nasz kierownik Robert Wałcerz, którego pozdrawiamy, trzymamy kciuki i życzymy zdrowia. Niech te przypadłości przestaną nas nękać - stwierdził trener Szopa. Od nas też: zdrówka Robercie! Bądź silny, musi być dobrze!

Po stronie Energetyka miał nam zagrażać brylant z rocznika 2000 Wojciech Dadej. To nie jest pomyłka. Ten 16-latek w pomorskiej drugiej lidze zdobył do tej kolejki już 200 bramek. Następny w klasyfikacji strzelców Tomasz Bartoś miał ich 165, a nasz Mateusz Stupiński - 133. Ze Stalą Dadej pograł jednak 8 minut i 4 sekundy, bo wtedy bezmyślnie zaatakował kontrującego gospodarzy Darka Zająca i obejrzał czerwoną kartkę, został wyrzucony z boiska. Dalej do przerwy "pozamiatał" bramkarz gorzowian Krzysztof Nowicki, który dobrze współpracował z defensywą, obronił kilka strzałów graczy z Gryfina z rzędu i wtedy uzyskaliśmy wyraźniejszą przewagę. W 45. minucie było już 24:10 dla stalowców, a radosną piłkę ręczną z końcówki tego jednostronnego pojedynku pomińmy...

Zagraliśmy, zwyciężyliśmy i zaraz zapomnimy, bo ciasna, ciemna hala w Gryfinie zdecydowanie nie jest areną do wielkich wydarzeń sportowych. Tam rezerwowi siedzą na ławkach, które są ustawione przy ścianie, ale już na boisku, bo inaczej się nie da. Mamy nadzieję, że w takich miejscach nie będziemy musieli się męczyć dłużej niż jeden sezon. Za tydzień do nas przyjedzie przedostatni w tabeli Borowiak Czersk, a już parę razy niestety przekonaliśmy się jak wielkim widowiskiem pachnie taka wizyta...

ENERGETYK GRYFINO - KANCELARIA ANDRYSIAK STAL GORZÓW 18:29 (8:16)

STAL: Nowicki, Szot - Baraniak 9, Polak 4, Chudy 3, Kminikowski 3, M. Stupiński 2, Książkiewicz 2, Góral 1, Zając 1, Kubacki 1, Ławniczak 1, K. Stupiński 1, Stefanicki 1, Stasiak.

WYNIKI Z 21. KOLEJKI:

Energetyk Gryfino - Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów 18:29, GKS Żukowo - Sambor Tczew 39:21, Gwardia Koszalin - Tytani Wejherowo 29:24, Cartusia Kartuzy - Wybrzeże II Gdańsk 24:22, Borowiak Czersk - SMS II Gdańsk 26:48. Mecze LKS Kęsowo - AZS UKW Bydgoszcz i Szczypiorniak Olsztyn - Henri Lloyd Brodnica odbędą się w niedzielę.

1. GKS Żukowo2140708:432
2. Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów2140706:487
3. Szczypiorniak Olsztyn2030631:510
4. SMS II Gdańsk2129688:557
5. Gwardia Koszalin2126577:537
6. Tytani Wejherowo2125598:577
7. Sambor Tczew2118592:625
8. Henri Lloyd Brodnica2118669:675
9. Cartusia Kartuzy2118477:539
10. Energetyk Gryfino2217581:614
11. AZS UKW Bydgoszcz2012574:681
12. Wybrzeże II Gdańsk219543:687
13. Borowiak Czersk215544:744
14. LKS Kęsowo205431:654
Pierwszy zespół bezpośrednio awansuje do I ligi, drugi zagra o awans w barażach.

POZOSTAŁE MECZE GORZOWA I ŻUKOWA DO KOŃCA SEZONU:

22. kolejka, 12 marca, godz. 18 : Stal - Borowiak Czersk, AZS UKW Bydgoszcz - GKS;

23. kolejka, 19 marca: Sambor Tczew - Stal, GKS - Tytani Wejherowo;

24. kolejka, 2 kwietnia: Stal - Cartusia Kartuzy, Henri Lloyd - GKS;

25. kolejka, 9 kwietnia: AZS UKW Bydgoszcz - Stal, GKS - Wybrzeże II Gdańsk;

26. kolejka, 16 kwietnia: Stal - Szczypiorniak Olsztyn, SMS II Gdańsk - GKS.

Prawdziwy mecz tydzień po tygodniu? Oby tak częściej! Stal znów wygrywa [ZDJĘCIA]


Więcej o: