Sport.pl

Po porażce w Żukowie. Nowy lider pokazał nasze słabości [ZDJĘCIA]

Nie myślmy, że nagle świat nam się zawalił, bo na dziś Żukowo i Gorzów dzielą zaledwie trzy bramki, a nie dwie sportowe klasy. GKS i Kancelaria Andrysiak Stal przez cały sezon pozwoliły się pokonać zaledwie raz. To naprawdę robi wrażenie i daje uzasadnioną nadzieję, że za chwilę obie drużyny spełnią marzenia, walcząc dla swoich kibiców na zapleczu ekstraklasy.
Gorzowski sport i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

W meczu "na szczycie" pomorskiej drugiej ligi piłkarzy ręcznych drużyna GKS Żukowo pokonała Kancelarię Andrysiak Stal Gorzów 30:25. - Przegraliśmy sportowo. Do tych trzech, czterech sytuacji rzutowych podeszliśmy zbyt nerwowo, nie były to wybory przemyślane i właśnie tyle nam dziś do Żukowa zabrakło - przyznał trener Stali Janusz Szopa. - Naprawdę niewielka różnica jak na mecz "na szczycie" dwóch zespołów, które na razie potrafią pokonać się wyłącznie nawzajem.

Trzeba docenić, że obie ekipy pieczołowicie przygotowały się do tego starcia, "przeczytały się" jak trzeba. Wiedziały, że trzeba wracać do siebie, bo ktoś może ten mecz rozstrzygnąć z kontry. Szybkich ataków właściwie nie oglądaliśmy. Gospodarze musieli odciąć tak ważne, nasze skrzydła i to im się udało. Widzieliśmy jak pozbawieni podań i okazji do zdobywania goli Marek Baraniak i Mateusz Stupiński z minuty na minutę bardziej się frustrowali, dokonywali wyborów, których po nich byśmy się nie spodziewali.

Rywale w pełni wykorzystali brak naszej porządnej siły rażenia z drugiej linii. Wiedzieliśmy, że będziemy mieli z tym problem, a i tak do przerwy rzuciliśmy kilka goli. Imponowali szczególnie Darek Zając i Mariusz Kłak, swoje w pierwszej połowie robił też Piotr Książkiewicz. Niestety druga część była już dużo słabsza. Pierwszy z wyżej wymienionych nieco został "zamrożony" na ławce rezerwowych, drugi doznał drobnego urazu, a trzeci po prostu grał gorzej. Sprowadzaliśmy do tej roli Macieja Polaka, który w barwach Energetyka Gryfino zdobył przed rokiem 133 gole. Teraz ma ich na koncie tylko 42. - To prawda, że w tej chwili naszą drugą linię opieramy na typowych rozgrywających. Mariusz, Darek, Piotrek czy Łukasz Bartnik próbują coś zdziałać sami, ale też powinni mieć do kogo piłkę dograć - opowiadał trener Szopa. - Rywale mieli chłopaka z porządnym rzutem z drugiej linii, z daleka, u nas tego brakowało. Stajesz wtedy płasko w obronie i odcinasz też jednocześnie skrzydła. Żukowo tym z nami wygrało. Na Maćka Polaka w tym sezonie stawiam przede wszystkim w obronie. Rzadziej gra i też nie czuje się pewnie w ataku. Możliwie, że z perspektywy czasu i po takim meczu jednak popełniłem błąd. On jednak też przyznaje, że w tym zespole na dziś rola obrońcy bardziej mu odpowiada.

W pojedynku o takiej wadze, szczególnie w hali rywala, nie można klaskać na atakującego rywala i łapać głupią karę, będąc na prowadzeniu. Błędy własne też okazały się decydujące. W drugiej części, gdy Krzysiu Nowicki wpadł w bramce w trans i łapał praktycznie wszystko, my zaraz gubiliśmy piłkę po prostych pomyłkach. I na koniec trzech goli zabrakło... - Nie będę rozpaczał, tylko chcę jeszcze mocniej walczyć dalej, mamy jeszcze czas, aby udowodnić, nawet w barażach, że na pierwszą ligę zasługujemy - mówił kapitan Stali Mariusz Kłak. - Kto zakładał, że my wygramy 18 razy z rzędu? Taka jednak trafiła nam się liga, że dwumecz może o wszystkim zdecydować. Myślę, że ten kubeł zimnej głowy wszystkim nam się przyda, aby wrócić do pracy ze zdwojoną energią. Tak sam zareaguję i takiej reakcji mojej drużyny oczekuję.

- Gratulowałem rywalom, ale i również moim chłopakom, bo przecież nie położyli się, walczyli od początku do końca, a taki jest sport, że tym razem my musimy przyjąć porażkę, przeanalizować ją i przełożyć na coś lepszego na przyszłość - dodał gorzowski szkoleniowiec. - Nie pozostaje nam nic innego jak dalej robić swoje. Żukowo jeszcze jedzie do wąskiej, specyficznej hali w Gryfinie, zagra też w Bydgoszczy, na koniec fazy zasadniczej z młodzieżą z SMS, a wiemy, że akurat te dwie ekipy za sobą nie przepadają. Jeśli my wrócimy do wygrywania, a GKS zgubi gdzieś choćby punkt to lider znów się zmieni. Będziemy się temu przyglądać, ale przede wszystkim musimy patrzeć na siebie. Walczymy dalej, bo przecież to sami chłopacy, swoją postawą zbudowali aktualną wartość, tę imponującą serię, a przecież są tu beniaminkiem. Będziemy równocześnie szukać, rozmawiać, myśleć co dalej, bo przecież po sezonie może być tak naprawdę już za późno. Najpierw jednak musimy dokończyć ligę najdalej na drugim miejscu, walczyć o awans choćby w barażach.

Po sportowemu nie życzymy GKS porażki i zaczynamy analizować jak można dostać się do pierwszej ligi z drugiej pozycji. Z tego miejsca czekają nas baraże z drugą drużyną drugoligowych rozgrywek warszawsko-mazowieckich. Tam mamy ogromy ścisk, a na samej górze aż sześć zespołów z podobną liczną punktów - Wieluń, Biała Podlaska, Warszawa, Sierpc, Radom i Łódź. Jeśli przebrnęlibyśmy pierwszy stopień to decydujące byłyby pojedynki z trzecim od końca zespołem w grupie A pierwszej ligi, nie licząc SMS Gdańsk. Na dziś blisko tej pozycji są ekipy z Wolsztyna, Kościerzyny, MKS Poznań i rezerwy Wisły Płock.

Coś nam ważnego w Żukowie uciekło, nie wjechaliśmy na autostradę prowadzącą na zaplecze ekstraklasy, ale absolutnie nie wolno traktować tego jak życiową porażkę. Mecz był świetny, godny dwóch najlepszych ekip ligi, a ktoś musiał przegrać i tym razem padło na Stal. Wyzbądźmy się boiskowych głupot i wróćmy jeszcze bardziej zjednoczeni, twardsi, silniejsi. W sobotę w swojej hali wracamy na ścieżkę zwycięstw i dalej się jej trzymajmy, abyśmy mogli sięgnąć marzeń...

PROGRAM 20. KOLEJKI: Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów - SMS II Gdańsk (sobota 27 lutego, godz. 19), Wybrzeże II Gdańsk - Borowiak Czersk, Henri Lloyd Brodnica - Cartusia Kartuzy, Tytani Wejherowo - Szczypiorniak Olsztyn, AZS UKW Bydgoszcz - Gwardia Koszalin, Sambor Tczew - LKS Kęsowo, Energetyk Gryfino - GKS Żukowo.

1. GKS Żukowo1936636:390
2. Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów1936650:446
3. Szczypiorniak Olsztyn1828569:448
4. SMS II Gdańsk1927617:504
5. Tytani Wejherowo1924541:515
6. Gwardia Koszalin1922516:485
7. Energetyk Gryfino2017542:552
8. Sambor Tczew1916533:551
9. Henri Lloyd Brodnica2016637:649
10. Cartusia Kartuzy1916427:485
11. AZS UKW Bydgoszcz1811517:620
12. Wybrzeże II Gdańsk197482:627
13. Borowiak Czersk195482:657
14. LKS Kęsowo195396:616
Pierwszy zespół bezpośrednio awansuje do I ligi, drugi zagra o awans w barażach.

POZOSTAŁE MECZE GORZOWA I ŻUKOWA DO KOŃCA SEZONU:

20. kolejka, 27 lutego: Stal - SMS II Gdańsk, Energetyk Gryfino - GKS;

21. kolejka, 5 marca: Energetyk Gryfino - Stal, GKS - Sambor Tczew;

22. kolejka, 12 marca: Stal - Borowiak Czersk, AZS UKW Bydgoszcz - GKS;

23. kolejka, 19 marca: Sambor Tczew - Stal, GKS - Tytani Wejherowo;

24. kolejka, 2 kwietnia: Stal - Cartusia Kartuzy, Henri Lloyd - GKS;

25. kolejka, 9 kwietnia: AZS UKW Bydgoszcz - Stal, GKS - Wybrzeże II Gdańsk;

26. kolejka, 16 kwietnia: Stal - Szczypiorniak Olsztyn, SMS II Gdańsk - GKS.

Szansa na rozwój? To bardziej wygląda na przyklepanie sportowej biedy


Więcej o: