Trener biało-czerwonych chciał Brytyjczyków? To ich ma. Czekamy na czwartkowy baraż DPŚ

Tai Woffinden

Tai Woffinden (PAWEL MALINOWSKI)

Australijczycy trzecim finalistą żużlowego Drużynowego Pucharu Świata. Zwycięzcy półfinałowego turnieju w King's Lynn dołączyli do najlepszych w Gnieźnie Szwedów i gospodarzy finału - Duńczyków. Kto będzie czwarty? Dowiemy się w czwartek, po barażu w Vojens. Tam pojadą zdecydowanie najwięksi pechowcy półfinałów Polacy z Bartkiem Zmarzlikiem w składzie.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

- Jeśli miałbym wybierać, to wolałbym mieć w barażu Brytyjczyków - mówił trener polskiej kadry Marek Cieślak. - Oni są mocni na swojej ziemi, ale na innych torach już sporo tracą na wartości. Baraż będzie ciężką przeprawą, dalej pojedzie tylko zwycięzca. Wierzę jednak, że sobie poradzimy. Mamy młodą reprezentację, ale bardzo waleczną. Stratę Jarka Hampela trudno będzie wypełnić, jesteśmy z nim w kontakcie, cały czas go wspieramy w trudnej chwili. Chłopacy są zdeterminowani, pojadą także dla swojego kapitana o jak najlepszy wynik, o finał.

W miejsce poważnie kontuzjowanego w półfinale w Gnieźnie Hampela trener Cieślak powołał na Vojens Krzysztofa Buczkowskiego, a rezerwowym kadry został Paweł Przepełski. Bartek Zmarzlik nie jest więc już najmłodszym w polskiej reprezentacji - urodził się w kwietniu 1995 roku, a junior KS Toruń w czerwcu. - Bardzo szkoda Jarka, miał strasznego pecha - powiedział Zmarzlik. - Wracaj szybko kapitanie do zdrowia, a my jedziemy bić się dalej jak byłbyś z nami. W półfinale pokazaliśmy, że mimo ogromnej straty walczyliśmy do końca, tak samo będzie w Vojens. Możecie być pewni, że nikt z nas nie odpuści, starty dla Polski to spełnienie marzeń i zaszczyt.

Obok Zmarzlika w czwartkowym półfinale w biało-czerwonych barwach zobaczymy Przemysława Pawlickiego, Macieja Janowskiego i wymienionego wyżej Buczkowskiego.

Z Polakami o jedno premiowane miejsce będą walczyć żużlowcy Wielkiej Brytanii, Amerykanie i Rosjanie. Brytyjczycy w drugim półfinale ulegli Australijczykom przez niuanse. Taśmy dotknął utalentowany 17-latek Robert Lambert, jeden słaby wyścig zaliczył Tai Woffinden, który w 6. starcie źle spasował się z torem i przegrał nie tylko z Gregiem Hancockiem, ale na dystansie wyprzedził go również Nick Morris. 21-latek z Australii pierwszy raz dał się poznać z tak dobrej strony. Kto wie, czy występ w Drużynowym Pucharze Świata nie będzie dla niego przepustką do kontraktów w dobrych ligach, np. w Polsce.

WYNIKI TURNIEJU W KING'S LYNN (WIELKA BRYTANIA):

1. Australia - 47 pkt: Chris Holder 11 (3,3,1,2,2), Nick Morris 12 (2,2,3,2,3), Troy Batchelor 11 (2,2,1,3,3), Jason Doyle 13 (2,3,3,2,3).

2. Wielka Brytania - 43 pkt: Chris Harris 13 (3,3,2,3,2), Daniel King 10 (2,2,2,3,1), Tai Woffinden 13 (3,1,3,3,3), Robert Lambert 7 (1,t,2,2,2).

3. USA - 22 pkt: Greg Hancock 12 (3,3,1+1,3,0,1), Gino Manzares 4 (1,1,1,1,0), Ryan Fisher 5 (1,t,2,1,1), Max Ruml 1 (0,0,-,1,0).

4. Łotwa - 9 pkt: Maksim Bogdanow 3 (0,1,d,1,1), Andrzej Lebiediew 5 (d,2,1,0,0,2), Kjastas Puodżuks 1 (1,0,0,0+0,u), Jewgienij Kostygow 0 (0,-,0,0,0).

MONSTER ENERGY DRUŻYNOWY PUCHAR ŚWIATA 2015:

czwartek 11 czerwca, Vojens (Dania) - baraż: Polska, Rosja, Wielka Brytania, USA.

sobota 13 czerwca, Vojens (Dania) - wielki finał: Dania, Szwecja, Australia oraz najlepsza drużyna z barażu.

Głupi regulamin daje awans Szwedom. Debiutant Zmarzlik jednym z filarów biało-czerwonych




Zobacz także
  • Miało być wielkie święto żużla, a wyszedł niewypał. Pierwsze Grand Prix na Stadionie Narodowym w Warszawie zostało przerwane po 12. wyścigach Głupi regulamin daje awans Szwedom. Debiutant Zmarzlik jednym z filarów biało-czerwonych
  • Żużlowa PGE Ekstraliga: MoneyMakesMoney.pl Stal Gorzów - PGE Stal Rzeszów 55:35 Stal kończy fatalną passę w lidze. "Niech ta kropla drąży skałę" [GALERIA Z MECZU]
  • Żużlowa PGE Ekstraliga: MoneyMakesMoney.pl Stal Gorzów - PGE Stal Rzeszów 55:35 Mistrzowie Polski też umieją bawić się żużlem. Mamy pierwszą wygraną