Sport.pl

Koniec niepewności, Stal ma awans. "Jeszcze w czerwcu losowanie terminarza"

Żeby było jasne - na taki finał gorzowscy szczypiorniści w pełni sobie zasłużyli, bo przecież wygrali wielkopolską trzecią ligę. Teraz stalowcy mogą być już pewni, że zagrają o klasę wyżej, właśnie zostali pełnoprawnym uczestnikiem pomorskich drugoligowych rozgrywek. - Było trochę nerwów, ale to wszystko wynikało z niejasnych przepisów, na szczęście mamy szczęśliwy finał. Jestem pewien, że Stal nie przyniesie wstydu i fajnie ubarwi ligę na wyższym poziomie - powiedział Michał Kugler, wiceprezes klubu, odpowiedzialny za rozwój sekcji piłki ręcznej.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Nie ma co już wracać do lubuskiej rywalizacji na trzecioligowym poziomie, bo to była zwyczajna żenada. Turniej decydujący o awansie rozegrany w jeden dzień, mecz za meczem, a nie porządna liga. - Musieliśmy tam zagrać, ale cały czas razem z trenerem Januszem Szopą i kierownikiem drużyny Robertem Wałcerzem szukaliśmy innego rozwiązania dla Stali - opowiadał Michał Kugler. - Przecież w tym sezonie, a nie przez jeden dzień pokazaliśmy, że zasługujemy na coś więcej, byliśmy najlepsi w rozgrywkach wielkopolskich.

Gorzowianie zgłosili się do pomorskiej drugiej ligi, gdzie najpierw trafili na listę rezerwową. - Były nerwy, bo dopóki nie masz ostatecznej decyzji, to zawsze pozostaje nutka niepewności, że coś złego może się wydarzyć - stwierdził wiceprezes naszego klubu. - Byliśmy jednak cały czas zapewniani, że to tylko procedury, które muszą zostać dopełnione, a Stal tak czy siak znajdzie się w drugiej lidze. I właśnie dostaliśmy oficjalne potwierdzenie. Bardzo się cieszę, że piłka ręczna, która ma w Gorzowie tylu zwolenników, znów rośnie w siłę w barwach Stali. Jeszcze w tym miesiącu pojedziemy na losowanie rozgrywek, zaczynamy też konkretne rozmowy o wzmocnieniach naszej drużyny. Przecież nasze ambicje sięgają wyżej niż druga liga.

Stalowcy jeszcze w czerwcu będą spotykać się na treningach także po to, aby sprawdzić nowych zawodników, którzy mogliby zasilić gorzowski zespół. Pojawiające się nieoficjalnie nazwiska są naprawdę ciekawe - Marek Baraniak, Tomek Gintowt, Marcin Jaśkowski... Nasi wychowankowie, obecnie grający w innych klubach. Stawiamy na swoich, graczy z Gorzowa i naszego regionu - tak ma być konsekwentnie budowana ta drużyna. Stal jest także zainteresowana zawodnikiem ze Świebodzina Kamilem Nogajewskim, z którym trener Janusz Szopa w przeszłości już współpracował. Trudniej będzie już teraz namówić na powrót do Gorzowa kołowego Oskara Serpinę, bo ten ma jeszcze przez rok ważny kontrakt w Elblągu. - Ze składu, który wywalczył awans, tylko Maciek Bałdyga zgłosił, że wyjeżdża z naszego miasta na studia - powiedział Janusz Szopa. - Będziemy też się rozglądać za konkretnymi wzmocnieniami z tyłu, gdzie brakuje nam kogoś porządnie zagrażającego rzutem z drugiej linii. Spotykamy się do końca czerwca, a w sierpniu wznowimy zajęcia obozem dochodzeniowym na miejscu. Wtedy będzie można znacznie więcej powiedzieć o kadrze i możliwościach już drugoligowej Stali. Kibice z występów tych chłopaków będą mieli wiele radości. Tego jestem pewien.

Miśtrzowie rok po roku wracają z prestiżowym medalem. Brawo!


Więcej o: