Sport.pl

Pamiątkowa tablica dla jeszcze jednego mistrza ze Stali [ZDJĘCIA]

Sześciokrotny drużynowy mistrz Polski w barwach gorzowskiej drużyny żużlowej jak najbardziej zasługuje na wyróżnienie w Galerii Sław Stali. - To dla mnie wielki powód do dumy. Tak samo to przeżywam, jakbym stał na podium, po którymś z najważniejszych zwycięstw w karierze - powiedział Bogusław Nowak, który 29 stycznia skończył 63 lata.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

1973, 1975, 1976, 1977, 1978, 1983... To były złote czasy gorzowskiego żużla, do których nawiązaliśmy dopiero po 31 latach. Bogusław Nowak był jednym z najważniejszych zawodników wielkiej Stali, więcej ligowych tytułów od niego ma w kolekcji jedynie nieżyjący Edward Jancarz. Indywidualnie największy sukces odniósł w 1977 roku, gdzie na domowym torze został mistrzem kraju. Mieliśmy wtedy w finale trzech stalowców, którzy zajęli pierwsze, trzecie i czwarte miejsce (za Nowakiem znalazł się Andrzej Tkocz z Rybnika, a dalej Mieczysław Woźniak i Jerzy Rembas).

Po finale Drużynowych Mistrzostw Świata w tym samym roku, w prasie pojawiły się tytuły: "Stal Gorzów wicemistrzem świata!". Biało-czerwoni przegrali tylko z Anglikami, a w naszym zespole pojechali Nowak, Jancarz, Rembas, Ryszard Fabiszewski i częstochowianin Marek Cieślak. - W cenie są także dwa złote medale w parach, które wywalczyliśmy dla Stali z Jurkiem Rembasem. Miło mi, że kibice, przychodząc na stadion, mogą zetknąć się z historią żużla, dotknąć przeszłości, która jest tak samo ważna jak przyszłość. Stalowcy właśnie doszyli ósmą mistrzowską gwiazdę. Będąc blisko, mam nadzieję, że tchnęliśmy w nich trochę mocy złotej Stali z lat 70. - mówił Nowak.

Obok Nowaka (jego tablicę ufundował Grzegorz Zych z rodziną), do tej pory swoje dłonie w Galerii Sław Stali odcisnęli Jerzy Rembas, Zenon Plech, Mieczysław Cichocki i Tomasz Gollob. - Wierzę, że swojej chwili chwały doczekają się też Andrzej Pogorzelski, Rysiu Dziatkowiak, Jurek Padewski czy Mietek Woźniak. Jurka właśnie przywieźliśmy ze szpitala, gdzie walczy z poważną chorobą. Miał naświetlania, bo cierpi na raka krtani. Wiem jednak, że nasze wsparcie jest dla niego bardzo ważne. Stal o nas nie zapomina i my też staramy się pomóc klubowi jak umiemy. Młodym zawodnikom życzę, aby poszli w nasze ślady. Walką na torze w barwach Gorzowa, w przyszłości zasłużyli sobie na podobne tablice - zakończył właśnie wyróżniony żużlowy mistrz.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



Sezon zaczynamy w sobotę w teatrze

Nowak wraz z przyjaciółmi z toru zaprasza w najbliższą sobotę o godz. 17 do Teatru im. Juliusza Osterwy w Gorzowie na spektakl charytatywny "Żużel moje życie". - Znów wracamy z meczem na scenie, w którym Stal Gorzów zmierzy się z reprezentacją Polski - opowiadał Nowak. - Będą motocykle, taśma startowa i przede wszystkim wielcy mistrzowie z dawnych czasów. Liczę, że tym razem zrewanżujemy się kadrze za porażkę z 2013 roku. Dochód ze sprzedaży biletów w całości przeznaczymy na wyjazdy naszych kolegów z toru na turnusy rehabilitacyjne.

Jerzy Rembas ma swoją tablicę. Ufundował ją... hydraulik ze Szwecji [WIDEO, ZDJĘCIA]


Więcej o: