Sport.pl

Wysłannicy współlidera nagrywali, jak rozprawiamy się z Koninem [ZDJĘCIA]

Piłkarze ręczni Stali Gorzów bez żadnych problemów zachowali miano niepokonanych w swojej hali i zrównali się punktami z Zewem Świebodzin. Wygrywamy ze Startem Konin 29:19, choć przez drugą połowę musieliśmy sobie radzić bez jednego z liderów. Tuż przed przerwą zaiskrzyło między Mateuszem Stupińskim i Adamem Kujawińskim. Obaj obejrzeli czerwoną kartkę i zostali odesłani do szatni.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Co tak podziało na fanów szczypiorniaka? Aż siedmiotygodniowa przerwa między meczami ligowymi w Gorzowie, a może klasowy rywal, bo przecież Start Konin jest trzeci w tabeli wielkopolskich rozgrywek? Na trybunach hali przy ul. Szarych Szeregów trudno było znaleźć wolne krzesełko. Stamtąd najgroźniejszych rywali podglądali i nagrywali wysłannicy Zewu Świebodzin. Nieuchronnie zbliżamy się do najważniejszego spotkania w sezonie. - Jeszcze spokojnie - powiedział trener Stali Janusz Szopa. - W niedzielę będziemy czekać, jak Zew poradzi sobie w Kościanie, ma też w kalendarzu starcie z naprawdę wymagającym Salusem Przedecz, a my jedziemy do zamykającej tabelę Warty Pyzdry, ale przecież przyjeżdżają też do nas niebezpieczne rezerwy Nielby Wągrowiec. Faktycznie wszystko powoli zmierza do 28 marca. W bezpośrednim starciu w Świebodzinie na pewno wiele się rozstrzygnie, ale niekoniecznie wszystko. Innych meczów też trzeba mocno pilnować, aby nie narobić sobie bałaganu. Jeszcze chwila i będziemy wiedzieli, kto ruszy do drugiej ligi z pierwszego miejsca, a kto będzie musiał szukać drugiej szansy w lidze lubuskiej.

Tak naprawdę cały czas na 100 procent nie wiadomo, czy zwycięstwo w wielkopolskich rozgrywkach da komuś - liczymy, że Stali - drugą ligę. Gorzowianie znaleźli w przepisach, że taki awans wygranym się należy, nawet jeśli będą to biorące udział w rozgrywkach drużyny z województwa lubuskiego, ale organizatorzy wielkopolskiej trzeciej ligi czekają na ostateczną wykładnię prawa z centrali. - My też już chcielibyśmy wiedzieć na pewno, wystąpiliśmy do wielkopolskiego związku z zapytaniem - mówił Michał Kugler, człowiek zarządu Stali, który odpowiada w klubie za piłkę ręczną. - Jeśli będzie trzeba, to powalczymy jeszcze w rozgrywkach lubuskich. W sportowej walce na pewno drugą ligę piłki ręcznej dla Gorzowa wywalczymy, bo mamy w Stali zespół godny tego awansu. Nie było piłki ręcznej w barwach Stali Gorzów przez 23 lata. Udało nam się do tego wrócić. Dziękuję i sponsorom i licznie wspierającym nas kibicom, że tak fajnie podeszli do tego projektu. Stal to jest wielka marka, nie tylko w naszym mieście czy województwie, ale w Polsce. Szukaliśmy drugiej dyscypliny i postawiliśmy właśnie na szczypiorniaka, który mam być w naszym klubie jak najmocniejszy. Pojawią się drużyny juniorów, także akademia piłki ręcznej w barwach Stali. A cel na najbliższe lata to powrót Gorzowa do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jako Stal jesteśmy na takie ambitne wyzwania przygotowani, a mam nadzieję, że przez te trzy, cztery sezony, w czasie których będziemy się bili o kolejne awanse, w naszym mieście powstanie też hala, w której piłkę ręczną w ekstraklasie pokażemy w godnej oprawie.

W 9. minucie spotkania ze Startem Konin jeszcze prowadzili goście 4:3. Wtedy rzuciliśmy siedem goli z rzędu, głównie z kontrataku. - Zaczęliśmy trochę za nerwowo, faule Tomka Rzewińskiego i Mateusza Stupińskiego nie były potrzebne, ale w końcu przyszedł moment, w którym zaskoczyła nasza obrona, poszło kilka skutecznych kontr z rzędu i odskoczyliśmy od groźnego Startu na kilka bramek - opowiadał trener Szopa. - Wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać, bo przecież w Koninie ponieśliśmy jedną z dwóch naszych porażek w tym sezonie. Mając przewagę, w drugiej połowie realizowaliśmy kolejne cele, daliśmy minuty całej drużynie. Cieszy, że wróciliśmy do twardej, uważnej defensywy, bo po ostatnim spotkaniu z Salusem Przedecz byłem po prostu zdegustowany. Tym razem nie powiem złego słowa, bo dziś właśnie z obrony wyszły łatwe gole i nasze zwycięstwo. Podczas przegranego spotkania ze Startem na wyjeździe, lekko licząc przestrzeliliśmy kilkanaście dogodnych sytuacji. Tym razem nasza skuteczność była znacznie wyższa i wynik zupełnie inny.

Mateusz Stupiński strasznie się męczył, gdy oglądał drugą połowę z trybun. Za co wyleciał z boiska? Najpierw był faul pod bramką Startu, potem utarczki słowne między "Stupą", a Adamem Kujawińskim. Aż w końcu obaj gracze spięli się pod bramką Stali, przy drabinkach doszło do szarpaniny i sędziowie słusznie wyciągnęli czerwone kartki. Mateusz przepraszał kolegów i trenera, zastanawiał się, czy dostanie porządny ochrzan. Trener stalowców był jednak wyrozumiały: - Mateusz był jeszcze dziś w pracy, bo ci ludzie muszą też myśleć o swoim utrzymaniu, naciągnął trochę mięśnie pleców, zarobił kuksańca w jednej z pierwszych akcji i trochę swojego zachowania nie skontrolował. Z pewnością zapamięta ten moment, przypomni sobie, czego robić na boisku nie powinien, aby więcej nie zarobić czerwonej kartki. Piłka ręczna jest dla twardzieli i czasami takie sytuacje się zdarzają. Zawodnik przeprosił. Ważne, że nie będzie większych konsekwencji i na pewno zagra w następnym pojedynku.

Od czterech spotkań rywale "na singla" pilnują Mariusza Kłaka. Mimo to gorzowski rozgrywający zdążył dziś rzucić 11 bramek, przede wszystkim z kontry i karnych. - Ćwiczymy na treningach wariant, w którym jeden z nas jest indywidualnie pilnowany i myślę, że w takiej sytuacji nieźle sobie radzimy, także nie ma problemu. Konin przywiózł dobrego bramkarza, na każdego naszego gola musieliśmy się strasznie napracować. Takie zwycięstwo smakuje szczególnie dobrze, bo na tle naprawdę solidnego rywala zagraliśmy fajne zawody i mocno trzymamy w garści miano niepokonanych na swoim boisku - zakończył kapitan Stali.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



STAL GORZÓW - START KONIN 29:19 (14:8)

STAL: Nowicki, Szot - Kłak 11, Bartnik 5, Śramkiewicz 4, M. Stupiński 4, Chudy 3, Kubacki 1, K. Stupiński 1, Rzewiński, Bałdyga, Gąsiorowski, Stasiak, Rafalski, Maciuk.

WYNIKI Z 12. KOLEJKI:

Stal Gorzów - Start Konin 29:19, Spartakus Buk - Warta Pyzdry 29:21. Mecze Hagard Strzałkowo - Salus Przedecz, Polonia Środa Wlkp. - Nielba II Wągrowiec i Tęcza Kościan - Zew Świebodzin odbędą się w niedzielę.



1. Stal Gorzów1220377:293
2. Zew Świebodzin1120343:244
3. Start Konin1216330:326
4. Nielba II Wągrowiec1115329:294
5. Tęcza Kościan1112281:264
6. Polonia Środa Wlkp.1110302:319
7. Spartakus Buk129296:311
8. Salus Przedecz118294:319
9. Hagard Strzałkowo114261:314
10. Warta Pyzdry120253:382
Więcej o: