Sport.pl

Jerzy Buczak: Katar zdecydowanie nie nabawił nas kataru

Gorzowski fizjoterapeuta, współpracujący z wieloma naszymi sportowcami, który także od 25 lat jest związany z kadrą narodową piłkarzy ręcznych, jeszcze raz wraca do mistrzostw świata w Katarze i brązowego medalu Polaków. - To moje trzecie mistrzostwa, z których przywiozłem medal, ten turniej był trochę inny od poprzednich - przyznał Jerzy Buczak.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Gorzowianin uważa, że biało-czerwona kadra piłkarzy ręcznych ma zawsze taką samą receptę na wygrywanie: - Złość sportowa to element każdego zespołu, który chce zwyciężać. My ją również mamy w każdym meczu. Ta złość i determinacja na parkiecie dały nam sukces w postaci trzeciej drużyny na świecie. Katar zdecydowanie nie nabawił nas kataru. Bez względu na okoliczności przegranego meczu z gospodarzami my zawsze podchodzimy do następnych zawodów skoncentrowani i dużą wolą zwycięstwa. Każdy, kto oglądał mecz z Katarem, widział, co się działo na boisku, jak również widział, że nie był to w wykonaniu naszej drużyny najlepszy mecz.

Buczak, który za wybitne zasługi w działalności na rzecz rozwoju i upowszechniania polskiej piłki ręcznej otrzymał w czwartek Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, stwierdził, że organizatorom kolejnych mistrzostw świata będzie trudno dorównać do tych w Katarze: - To moje trzecie mistrzostwa świata, z których przywiozłem medal. Te były inne od poprzednich. Choćby ze względu na inny klimat, kulturę, religię i obyczaje. Architektura potężnych wieżowców, w otoczeniu egzotycznej roślinności, której nie brakowało w pustynnym klimacie, musiała robić na nas wrażenie. Przez prawie trzy tygodnie miałem lato w środku zimy. Jeśli chodzi o organizację, to nie brakowało nam niczego. W organizację mistrzostw włożono ogromne pieniądze.

Nasz fizjoterapeuta jest pewien, że popularność piłki ręcznej będzie stale rosła. Tak samo w Polsce jak i w Gorzowie: - Trzeba umieć "sprzedać" ten sukces. Jeszcze bardziej zainteresować tą grą dzieci na lekcjach WF-u. Fajną formę propagowania piłki ręcznej wśród dzieci podjęli byli kadrowicze. Artur Siódmiak otworzył Akademię Piłki Ręcznej, a Marcin Lijewski organizuje dla dzieci Wakacje z Piłką Ręczna. Znam na naszym gorzowskim podwórku dwóch szaleńców, którzy dla tej dyscypliny poświęcają pół swojego życia, to ich wielka pasja. Jasia Szopę i Pawła Cichonia znają wszyscy. Nie udało mi się jeszcze na żywo zobaczyć meczu seniorów w Gorzowie, ale zawsze mam profesjonalne sprawozdanie od Janka czy Pawła o grze naszych zawodników. Cieszę się, że Stal wzięła pod swoje skrzydła piłkę ręczną. Życzę jej, żeby za parę lat ponownie zawitała do ekstraklasy. Spędziłem przecież z gorzowskim szczypiorniakiem wspaniałe lata w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Rozmowę z Jerzym Buczakiem można przeczytać na oficjalnej stronie Stali Gorzów.

Stalowcy, na razie walczący o awans do drugiej ligi, w najbliższy weekend zagrają z Hagardem w Strzałkowie. - To jest dla nas wyjątkowe wyzwanie logistyczne, bo walczymy w niedzielę w samo południe - stwierdził trener gorzowian Janusz Szopa. - Wierzę, że poradzimy sobie i będziemy kontynuować serię zwycięstw, która przed najważniejszymi meczami w sezonie znakomicie buduje morale w zespole.



1. Zew Świebodzin916277:193
2. Stal Gorzów914284:221
3. Nielba II Wągrowiec913267:231
4. Start Konin912251:243
5. Tęcza Kościan910229:213
6. Polonia Środa Wlkp.98242:265
7. Salus Przedecz97244:265
8. Spartakus Buk96218:239
9. Hagard Strzałkowo94213:250
10. Warta Pyzdry90192:297
Więcej o: