Sport.pl

Na zaległym wyjeździe nasi piłkarze ręczni pokazują moc

Serię trzech wyjazdowych spotkań szczypiorniści Stali Gorzów rozpoczęli od pewnego zwycięstwa ze Spartakusem w Buku 29:23. W wygranym meczu zabrakło kapitana Mariusza Kłaka i Wojciecha Ławniczaka. Do odbudowy piłki ręcznej w naszym mieście dołączyli nowi zawodnicy, również ci dobrze znani kibicom tej dyscypliny.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Przed wyjazdem do Buku stalowcy sparowali z drugą ligą i... - Pokonaliśmy Energetyka Gryfina 32:31, dając pograć wszystkim zawodnikom - opowiadał trener gorzowian Janusz Szopa. - Wśród gości brakowało dwóch ważnych graczy, ale dla mnie najważniejsze było ich dobre słowo. O niespodziewanie wysokim poziomie, kulturze gry, dobrej obronie. Energetyk w pomorskiej drugiej lidze jest wiceliderem, a my już teraz potrafimy z takim rywalem powalczyć jak równy z równym. Trzeba robić więc wszystko, abyśmy jak najszybciej dołączyli co najmniej do drugoligowców i regularnie raczyli naszych kibiców pojedynkami na wyższym poziomie.

W czasie sparingu przypadkowo został uderzony w twarz jeden z zawodników Stali. Trener Janusz Szopa rozwiał w niedzielne przedpołudnie wszelkie wątpliwości: kapitan Mariusz Kłak też ma uraz, ale mniej poważny. Powinien już zagrać w następnym spotkaniu, a na dłużej może być wykluczony Wojtek Ławniczak. - Coś się nie dogadaliśmy, myśleliśmy o jednym, a mówiliśmy o drugim. To Wojtek wypadł nam w czwartek w starciu z Gryfinem. Jak już mówiłem zaraz po meczu w Buku, nie wyglądało to groźnie, ale chłopak nabawił się urazu, którego w życiu nie wydziałem, strasznie pechowe zdarzenie. Nie jest opuchnięty, ale szczęka została naruszona. To może być sześć tygodni przerwy, ale niestety w najgorszym wypadku nawet koniec sezonu.

W zaległym spotkaniu w Buku, gdzie stalowcy po kilku nerwowych minutach, dalej niepodzielnie panowali, gościom kapitanował Łukasz Bartnik, a miał u swojego boku kilka nowych twarzy.

Przede wszystkim w bramce Stal ma już świetny duet, bo do Krzysztofa Nowickiego, który również czarował udanymi interwencjami publiczność w Buku, dołączył niespełna 30-letni Łukasz Szot, który w 2008 roku razem z AZS AWF Gorzów awansował do ekstraklasy. - Rysia Patalasa też wszyscy znają - wyliczał trener Szopa. - Przeciwko Spartakusowi pierwszy raz także zagrali Damian Rzepecki, kołowy z rocznika 1991, czy Damian Stasiak z rocznika 1988. Zgłaszają się chłopacy grający w przeszłości w naszych drużynach młodzieżowych. Chcą się poruszać, uczestniczyć w naszym projekcie. Im więcej chętnych do pracy, tym musi rosnąć jakość. Takim przykładem jest 32-latek Tomek Wysocki, który szczególnie w defensywie wielu jeszcze napsuje krwi. Dziś był z nami pierwszy raz na lidze, ale gdy na treningach gramy między sobą, to każdy chce go mieć w swojej drużynie, takim jest niewdzięcznym obrońcą.

W Buku na pewno jakość pokazał Mateusz Stupiński, który z akcji i rzutów karnych zdobył aż 15 bramek. Po drugiej stronie mieliśmy Kamila Hanuszczaka, wychowanka gorzowskiej piłki ręcznej, zdobywcę siedmiu golu. To jest jeden z organizatorów corocznego, świątecznego turnieju piłki ręcznej w Gorzowie, który aktualnie mieszka w Poznaniu, a ostatnio gra dla Spartakusa. - Stal pokazała moc i niech jej się wiedzie, niech awansuje jak najwyżej, bo piłka ręczna w mieście, w którym dorastaliśmy, zasługuje na silną drużynę seniorów. Tym bardziej że nie ma w niej ludzi, którzy zmarnowali ekstraklasowy czas, nie budowali porządnej organizacji, woleli wątpliwej jakości armię zaciężną niż własnych wychowanków w składzie - mocne, ale prawdziwe słowa usłyszeliśmy od gorzowskiej kolonii w Buku, która jest naprawdę spora.

- Pochwały tylko motywują, na pewno nie spoczniemy na laurach - obiecał trener Szopa. - Myślimy już o meczu w Strzałkowie, a w głowach mamy najważniejsze starcia nadchodzących tygodni, wizyty Konina i Wągrowca, naszych sąsiadów w tabeli i wyjazd do lidera ze Świebodzina. W tych starciach koniecznie chcemy pokazać, że nasza praca cały czas idzie w dobrym kierunku.

W innym zaległym meczu wielkopolskiej trzeciej ligi Nielba II Wągrowiec pokonała Start Konin 30:21.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



SPARTAKUS BUK - STAL GORZÓW 23:29 (8:15)

STAL: Nowicki, Szot - M. Stupiński 15, Śramkiewicz 4, K. Stupiński 4, Gąsiorowski 2, Bartnik 1, Kubacki 1, Chudy 1, Patalas 1, Bałdyga, Rzepecki, Wysocki, Maciuk, Stasiak.



1. Zew Świebodzin916277:193
2. Stal Gorzów914284:221
3. Nielba II Wągrowiec913267:231
3. Start Konin912251:243
5. Tęcza Kościan910229:213
6. Polonia Środa Wlkp.98242:265
7. Salus Przedecz97244:265
8. Spartakus Buk96218:239
9. Hagard Strzałkowo94213:250
10. Warta Pyzdry90192:297
Piłkarze ręczni liczą, że dotkną brązu z Kataru


Więcej o: