Sport.pl

Trzech ze Stali wezwała kadra. "Nie marudzimy, to istotny czas przygotowań"

15 seniorów i juniorów z żużlowej reprezentacji Polski trenuje w Wałczu. Także Krzysztof Kasprzak, Bartek Zmarzlik i Adrian Cyfer ze Stali Gorzów. Pierwszy dotarł na zgrupowanie kadry prosto z Balu Mistrzów Sportu, jako ósmy sportowiec w kraju. Nasi juniorzy przed wyjazdem kwestowali na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Dla żużlowej kadry ta zima jest wyjątkowa, bo biało-czerwoni mają zaplanowane dwa zgrupowania. Aktualnie ćwiczą w Wałczu, a 8 lutego pojadą do Szklarskiej Poręby.

Tym razem trener reprezentacji wybrał 15 zawodników. Zabrakło Piotra Protasiewicza, Adriana Miedzińskiego i Janusza Kołodzieja, bo jak wyjaśnił Marek Cieślak, "to oni zwykle marudzili przy zaproszeniach". Krzysztof Kasprzak, Bartek Zmarzlik i Adrian Cyfer nie marudzą, dlatego są w Wałczu i będą także w górach. - Pierwsi meldujemy się na śniadaniu - śmiał się kapitan Stali i jeden z laureatów 80. plebiscytu na najlepszych sportowców w Polsce. - Trudno jeszcze nie żyć tym wielkim wyróżnieniem, jakie mnie spotkało. Starałem się wykorzystać te godziny dane od losu jak najlepiej. Jak najwięcej czerpać od wielkich mistrzów. Przy okazji jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich, którzy oddali na mnie swój głos, a także dla wspierających mnie w sezonie 2014. Nigdy nie powiem, że takie chwile są męczące. Wręcz przeciwnie. Miłe momenty pozwalają naładować akumulatory. Grudzień jednak minął, mamy nowy rok i nowe wyzwania. Czas świętowania po sukcesach się kończy, głowa już zaczyna być zajęta innymi sprawami, nowymi celami. Na wezwanie kadry zawsze chętnie się stawiam. To jest dla mnie istotny moment przygotowań. W Wałczu trochę zawodzi nas pogoda, ale wszystko jest zapięte na ostatni guzik.

Gratulacje za miejsce w plebiscytowej dziesiątce Kasprzakowi złożył też trener Cieślak: - Pamiętam, że czasami brałem go do kadry wbrew logice, bo w lidze jeździł słabo. Jednak nigdy się na nim nie zawiodłem, bo to jest zawodnik, który lubi i potrafi sprostać dużym wyzwaniom. Są sportowcy będący królami własnego podwórka, a on jest tym od zadań specjalnych i rzeczy wielkich.

Adrian Cyfer ruszył na kadrę już w ręku z kontraktem zawodowym i nowym mechanikiem: - To kolejny krok naprzód, który pomoże mi w rozwoju. Do tego pory z sezonu na sezon było lepiej i wierzę, że w nowych realiach też sobie poradzę. Do mojego teamu dołączył Ryszard Franczyszyn, były żużlowiec Stali, a od kilkunastu lat mechanik. Przy okazji dziękuję klubowym mechanikom Henrykowi Romańskiemu i Pawłowi Niziołowi, od których bardzo wiele się nauczyłem i liczę, że nadal będą mnie wspierać w potrzebie, tak jak wszystkich chłopaków w Gorzowie. Powołanie do kadry? Supersprawa i oczywiście wyróżnienie. Wycisk dostajemy tam mocny, ale już dawno przekonałem się, że mądrze wylany pot teraz zamienia się w lepsze wyścigi na torze.

Jak informował oficjalny serwis reprezentacji Polski na żużlu Polskizuzel.pl, ze względu na padający deszcz i silny wiatr kadrowicze w pierwszym dniu zgrupowania zrezygnowali z zajęć w terenie, w zamian prowadzący ćwiczenia z żużlowcami Mariusz Cieśliński poprowadził trening w hali. Dominowały w nim ćwiczenia sprawnościowe i siłowe, nieco z pogranicza akrobatyki i zapasów. Trening zakończył mecz piłki nożnej Starzy - Młodzi, gdzie doświadczenie seniorów wzięło zdecydowanie górę nad ambicją młodzieży. Po obiedzie aura poprawiła się na tyle, że można było odbyć zajęcia w terenie. Grupa odbyła kilkukilometrowy bieg wokół jeziora Raduń, po którym trener Cieśliński zaordynował ćwiczenia rozciągające. Wieczorem reprezentanci spotkali się w sali konferencyjnej z psychologiem.

We wtorek po śniadaniu odbył się zaplanowany trening w terenie - tym razem była to jazda na rowerach górskich wokół przylegającego do ośrodka jeziora. Po południu zaplanowane są zajęcia siłowe w hali.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



ŻUŻLOWA REPREZENTACJA NA ZGRUPOWANIU W WAŁCZU:

seniorzy: Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów), Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław), Kacper Gomólski (KS Toruń), Jarosław Hampel (Falubaz Zielona Góra), Przemysław Pawlicki, Tobiasz Musielak (obaj Unia Leszno);

juniorzy: Bartosz Zmarzlik, Adrian Cyfer (obaj Stal Gorzów), Piotr Pawlicki, Bartosz Smektała (obaj Unia Leszno), Krystian Pieszczek (Falubaz Zielona Góra), Oskar Fajfer, Paweł Przedpełski (obaj KS Toruń), Kacper Woryna (ROW Rybnik), Adrian Gała (Betard Sparta Wrocław).

Stalowcy wsparli Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy

Gorzowską ekipę żużlową przede wszystkim można było spotkać przed i w centrum handlowym Nova Park, gdzie przedstawiciele Stali kwestowali z puszkami oraz licytowali fanty przeznaczone na WOŚP. - Wychodzimy z założenia, że jako największy klub w naszym mieście i w tym regionie, musimy służyć przykładem. Uważamy, że wsparcie działalności Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest taką formą. Oczywiście nie tylko w tę akcję jako klub się angażujemy, ale ta jest najbardziej rozpoznawalna w naszym kraju - przekonywał prezes klubu Ireneusz Maciej Zmora.

Stal przekazała ponadto na rzecz Orkiestry klubowe gadżety, m.in. poduszkę, plastron Mateja Zagara z gorzowskiej rundy Grand Prix, czapkę i kalendarz, wszystko z autografami naszych zawodników. - Zawsze się włączamy, kiedy jest potrzebna pomoc i zawsze będziemy to robić, pomaganie jest ważne. Sam wiem, bo na przykład, gdy moja żona rodziła dzieci, widziałem różne sprzęty zakupione przez WOŚP - mówił Tomasz Gapiński. - To bardzo ciekawa inicjatywa, odkąd pamiętam, jak tylko zaczynałem jeździć na miniżużlu, zawsze się w to angażowałem, kwestowałem razem z wolontariuszami - dodał Adrian Cyfer.

Kasprzak ósmy w plebiscycie. "Nerwy większe niż na finale w Toruniu"


Więcej o: