Sport.pl

Stal z pierwszą wygraną na wyjeździe. "Świąteczne życzenia szybko się spełniły"

Nasi piłkarze ręczni pokonali Tęczę w Kościanie 24:21. - Przy nieco lepszym ataku zaoszczędzilibyśmy sobie nieco nerwów w końcówce, ale nie ma co narzekać. Nie byliśmy w pełnym składzie, a mimo to nareszcie sobie poradziliśmy i z hali rywala wracamy z pełną pulą - powiedział zadowolony trener Stali Gorzów Janusz Szopa.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Najpierw o tych nieobecnych. Sprawy osobiste zatrzymały w Gorzowie Łukasza Bartnika i Tomasza Rzewińskiego, a Jakub Kubacki choruje, ma zwolnienie od lekarza. Gdyby cała trójka była w Kościanie, pewnie Janusz Szopa posłałby ich do boju od pierwszej minuty. - Chłopacy mieli ważne sprawy, które decydują o ich zawodowej przyszłości, takie są realia trzeciej ligi i doskonale ich rozumiem - mówił szkoleniowiec Stali. - Oni z pewnością pomogą nam w kolejnych grach, a dla mnie liczy się, że pozostali poradzili sobie z Tęczą, zagrali naprawdę dobre zawody z przyzwoitym rywalem, który jest mieszanką młodych zawodników, ale i doświadczenia. U nas na kole tym razem najczęściej walczył Maciek Rafalski. Wrócił też do składu Maciek Bałdyga, którego chcę ustawiać w drugiej linii.

Pierwsza część była bardzo wyrównana, stalowcy utrzymywali w niej minimalne prowadzenie. - Ostatecznie do szatni schodziliśmy przy jednej bramce różnicy - opowiadał Szopa. - Po przerwie nasza przewaga wzrosła, ale ok. 45 minuty mieliśmy remis. Na szczęście w końcówce jeszcze raz wypracowaliśmy sobie w miarę bezpieczną przewagę i mogliśmy cieszyć się z premierowego zwycięstwa na wyjeździe. Poziom? Niezły, z dobrą obroną z obu stron, w konsekwencji z gorszym atakiem. Z niewielką ilością własnych błędów i goli z kontry. Stąd niski wynik. I ważna dla nas wygrana, bo przełamująca niemoc w hali rywala. Życzyliśmy sobie tego sukcesu przed świętami i szybko się go doczekaliśmy.

Pod koniec grudnia pojawiła się informacja, że naszą ostoją w bramce 19-latkiem Krzysztofem Nowickim (w Kościanie ani przez minutę nie opuścił boiska), zainteresowana jest pierwszoligowa drużyna z Zielonej Góry, gdzie grają też już inni gorzowscy wychowankowie. Ktoś wymyślił, aby Nowicki występował jednocześnie na zapleczu elity i w trzeciej lidze, bo przecież Stal z rozgrywek wielkopolskich i tak nie może awansować. - Nie ma już tematu, to byłoby niezgodne z przepisami. Rozmawialiśmy z Krzysiem i zostaje z nami, walczy dalej o jak najlepszą piłkę ręczną w Gorzowie. To dla nas naprawdę fajna i budująca informacja - zakończył trener stalowców.

W najbliższą sobotę 17 stycznia gorzowscy szczypiorniści pierwszy raz w 2015 roku zagrają u siebie. O godz. 16 zmierzą się z Polonią Środa.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



TĘCZA KOŚCIAN - STAL GORZÓW 21:24 (13:14)

STAL: Nowicki - Kłak 9, Śramkiewicz 5, Ławniczak 5, M. Stupiński 3, K. Stupiński 2, M. Rafalski, Gąsiorowski, Bałdyga.

WYNIKI Z 7. KOLEJKI:

Tęcza Kościan - Stal Gorzów 21:24, Hagard Strzałkowo - Warta Pyzdry 28:20, Zew Świebodzin - Salus Przedecz 32:23, Polonia Środa - Spartakus Buk 23:29.



1. Zew Świebodzin712207:155
2. Start Konin510159:124
3. Stal Gorzów710219:176
4. Tęcza Kościan78180:162
5. Nielba II Wągrowiec68178:157
6. Polonia Środa76186:198
7. Salus Przedecz75186:213
8. Spartakus Buk64147:162
9. Hagard Strzałkowo73159:195
10. Warta Pyzdry70154:233
Więcej o: