Sport.pl

Wyjazdowa porażka Stali. "Ta nauka nie pójdzie w las"

Po dwóch łatwych zwycięstwach w domu piłkarze ręczni Stali Gorzów nie radzą sobie na wyjeździe. Zasłużenie przegrywamy ze Startem w Koninie 24:29. - Nie chcę zwalać na problemy ze zdrowiem czy szukać innych przyczyn. Po prostu trzeba wziąć ten wynik na klatę i uczciwie przyznać, że zagraliśmy słaby mecz. Wiemy, co było złe. Teraz nie pozwólmy, aby ta nauka została zmarnowana - powiedział Janusz Szopa, trener naszego trzecioligowca.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Na początku pierwszego, wyjazdowego spotkania gorzowskiej drużyny seniorskiej od lutego 2013, minimalnie w Koninie prowadziliśmy. Wtedy Mariusz Kłak - najlepszy strzelec Stali w tym meczu - nie skończył golem kontry i... - Jakby nam odcięło prąd i głowy - opowiadał trener Janusz Szopa. - Gospodarze mieli bardzo dobry dzień, a mojej drużynie niestety trafił się ten słaby. Start groził nam ze środka rozegrania, uparcie starał się dogrywać piłkę do koła, a my wybitnie pomagaliśmy z też dobrze dysponowanego bramkarza gospodarzy [Jakuba Kujawińskiego] zrobić mistrza świata. Naliczyłem przynajmniej 12 zmarnowanych sytuacji sam na sam. W jednej z akcji mieliśmy całą naszą grę w Koninie w pigułce. Trzy razy rzucaliśmy na bramkę, a przeciwnik po kolei wszystko nam odbijał. Niestety tak się wygrać nie da. Jesteśmy na etapie przyspieszonych nauk, po których koniecznie chcemy zdać wszystkie egzaminy i w ten sposób zasłużyć na występy w wyższej lidze. Po takich pojedynkach jak ze Startem nasze problemy widać jak na dłoni. I bardzo dobrze. Trzeba dalej brać się do roboty.

Czy przypadkiem zespołu Stali trochę nie zjadła debiutancka trema? W tej drużynie wszystko cały czas jest nowe, mecze w domu, a na wyjeździe to zupełnie inna bajka... - Faktycznie coś w tym jest - przyznał gorzowski szkoleniowiec. - Wspomniałem o naszych głowach, które dziś były na pewno za bardzo gorące, pełne emocji. Nawet gdy się przegrywa, to potrzeba cierpliwości, konsekwencji, a my staraliśmy się szybko odrobić straty i to nam nie pomagało. Łukasza Bartnika wciąż bolą obite w poprzednim meczu żebra, mamy też kilka innych problemów zdrowotnych, ale nie będę chował się za nimi. Bierzemy porażkę na klatę i walczymy z problemami. Na przykład musimy coś zrobić ze sprawą fizjoterapeuty, bo piłka ręczna to twarda gra, ktoś musi się chłopakami zająć, szybciej postawić ich na nogi. Jeszcze tydzień, może dwa i wyjdzie z nami na boisko Mateusz Stupiński. Nie ukrywam, że mecz ze Startem mocniej pokazał naszą za krótką ławkę rezerwowych. Cały czas chciałbym, żebyśmy pamiętali, że to dopiero początek drogi. Przyjemnie było, nawet na tym poziomie, zobaczyć w Koninie kibiców Stali. To dowodzi, że ta drużyna będzie dla gorzowian coraz ważniejsza. Przeprosiliśmy ich za naszą słabą grę, porażkę. Obiecaliśmy, że ta nauka nie pójdzie w las.

Trener Stali chwalił sobie warunki na wyjeździe, po meczu zespół pojechał na ciepły posiłek. To też jest dla tych chłopaków ważne, że od początku traktuje się ich serio.

Niestety dziś nie jesteśmy w stanie przekazać wszystkich statystyk z tego spotkania. Wiemy, że w bramce zaczął mecz Krzysztof Nowicki, a w drugiej połowie zmienił go z niezłym skutkiem Adrian Skibiński. - Pamiętam, że Mariusz Kłak rzucił dziewięć goli, Darek Śramkiewicz cztery i Łukasz Bartnik trzy. Przyznaję, że nie mamy protokołu, dopiero dostanę go na skrzynkę mailową. Na przyszłość poprawimy się i już zabierzemy ze sobą z wyjazdu wszystkie informacje o naszym zespole. To najlepszy dowód, że wszyscy się docieramy, uczymy na nowo seniorskiego grania. Mamy na poprawę cały sezon. Już daliśmy próbkę naszych możliwości, teraz przyjęliśmy zimny prysznic. W najbliższą sobotę znów zapraszamy do naszej hali. Z tego co słyszymy i widzimy po pierwszych meczach to Warta Pyzdry nie jest główną siłą ligi wielkopolskiej. Znów będziemy chcieli pokazać naszym fanom jak najwięcej fajnych akcji i oczywiście wrócić do wygrywania - zakończył trener Szopa.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



START KONIN - STAL GORZÓW 29:24 (17:11)

STAL: Nowicki, Skibiński - Kłak 9, Śramkiewicz 4, Bartnik 3, Rzewiński 3, Gąsiorowski 2, Ławniczak 2, Bałdyga 1.

WYNIKI Z 3. KOLEJKI:

Start Konin - Stal Gorzów 29:24, Salus Przedecz - Hagard Strzałkowo 29:29, Warta Pyzdry - Spartakus Buk 23:24, Nielba II Wągrowiec - Polonia Środa 32:23, Zew Świebodzin - Tęcza Kościan 29:17.



1. Zew Świebodzin3687:59
2. Start Konin2461:49
3. Stal Gorzów3495:71
4. Tęcza Kościan3480:64
5. Salus Przedecz3380:92
6. Spartakus Buk2250:50
7. Nielba II Wągrowiec3275:76
8. Polonia Środa3285:89
9. Hagard Strzałkowo3169:94
10. Warta Pyzdry3060:98
Więcej o: