Sport.pl

Stal Gorzów zaczyna sezon w hali. "My chcemy awansować, reszta zależy od klubu"

To co, że na czwartym poziomie rozgrywkowym. Najważniejsze, że znów grają i mają nadzieję na lepsze jutro. Powrót gorzowskiej piłki ręcznej w nowych barwach wzbudza duże zainteresowanie, wszyscy są ciekawi tej drużyny, dlatego pewnie pierwszy mecz ligowy obejrzy kilkaset osób. - Mamy fajny zespół i już teraz chcemy wywalczyć dla Gorzowa drugą ligę - zapowiada 24-latek Mariusz Kłak, kapitan Stali.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Korzystając z gościnności, w ostatniej chwili trafili do wielkopolskiej trzeciej ligi. I właściwie nic tam nie muszą, bo akurat z tych rozgrywek, gdzie zostało zgłoszonych dziesięć drużyn, drugiej ligi na pewno nie wywalczą, bo nie pozwala na to regulamin. W przyszłym roku powinni rozegrać dodatkowe mecze z innymi, lubuskimi drużynami - Zewem Świebodzin (zagra z nami w lidze wielkopolskiej) i Astrą Nowa Sól (wygrała dwa z trzech spotkań w lidze dolnośląskiej). W ten sposób wyłonią przedstawiciela naszego województwa, który dalej powalczy o drugą ligę. - Wiemy jednak, jak to naprawdę jest, jeśli tylko będziemy gotowi organizacyjnie i mieli dobrą drużynę, to na pewno do wyższej ligi nas przyjmą - przyznał Janusz Szopa, trener Stali Gorzów. - Cieszę się, że trafiliśmy tam, gdzie czeka nas sporo grania. To dobry poligon doświadczalny dla naszego zespołu. Zgrywania go, budowania jakości, a przy okazji poznawania realiów na tym poziomie, który zupełnie nie znamy. Co z tego, że to będą gry jakby pokazowe. Widzę, jak chłopacy są naładowani, jak już chcą wyjść na boisko. Przypieczętować powrót dorosłej piłki ręcznej do Gorzowa. Chcemy wygrywać. Teraz dobrze zacząć, za tydzień pokonać Salus Przedecz, potem dobrze zaprezentować się w Koninie. Ta drużyna będzie rosła wraz z kolejnymi zwycięstwami. Mamy zgłoszonych 17 chłopaków, a doszło kolejnych pięciu. O przyszłość pytają się też inni, bo wiemy, że potencjał szczypiorniaka w naszym mieście jest naprawdę spory. Obok walczymy też o rozbudowę struktury młodzieżowej, o jak najlepsze warunki dla naszego narybku. Takim krokiem byłoby powstanie Gimnazjalnego Ośrodka Szkolenia Sportowego Młodzieży przy Gimnazjum nr 9.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



Gorzowska piłka ręczna wraca do Stali po 23 latach. I w pierwszym spotkaniu z Hagardem Strzałkowo - początek meczu w hali przy ul. Szarych Szeregów w sobotę o godz. 16, bilety po 5 zł - wystawimy zespół, w którym nie brakuje zawodników nawet z doświadczeniem ekstraklasowym. Na bramce stanie Krzysztof Nowicki, który w lutym 2013 roku przeżył rozwiązanie pierwszoligowego GSPR Gorzów. W tamtym zespole był również Maciej Rafalski. Kibice z pewnością kojarzą także 33-latka Łukasza Bartnika czy 24-latka Darka Śramkiewicza. Dołączył też do Stali 26-letni Mateusz Stupiński, który grał w gorzowskich barwach we wrześniu 2008 roku, gdy u siebie w ekstraklasie remisowaliśmy z mistrzem Polski - Wisłą Płock. "Stupa" walczy o powrót na boisko po poważnej kontuzji i jego w akcji zobaczymy, w którymś z następnych pojedynków. - Mamy naprawdę fajny zespół, jestem pewien, że już teraz możemy postarać się o drugą ligę, a reszta w rękach klubu. Przy takim potencjale, długie tułanie się na czwartym poziomie nie ma większego sensu - powiedział kapitan Stali Mariusz Kłak. - Razem z Mariuszem graliśmy w drużynie trenera Szopy w finałach mistrzostw Polski juniorów - dodał Wojciech Ławniczak. - Potem nasze sportowe drogi się rozeszły, wyjechaliśmy też do Niemiec. Gdy jednak w wakacje usłyszeliśmy, że piłka ręczna w naszym mieście znów się odradza, to koniecznie chcieliśmy być częścią tego wydarzenia. Chcemy mieszkać i żyć w Polsce, w Gorzowie. Tutaj powinien być porządny zespół. Wierzymy, że właśnie coś naprawdę ciekawego ma swój początek. A na początek będzie też pierwsze zwycięstwo Stali, na razie w trzeciej lidze.

Więcej o: