Wielki sezon kapitana Stali. Kasprzak drugi na świecie [ZDJĘCIA]

Złoty medal dla Amerykanina Grega Hancocka, a tuż obok niego na podium dla najlepszych żużlowców świata Polak, kapitan Stali Gorzów Krzysztof Kasprzak. Po ostatnim turnieju cyklu Grand Prix 2014 w Toruniu brąz zabrał Duńczyk Nicki Pedersen. - Gorzowski tor znów zrobił ze mnie zawodnika. Srebro to jest coś niewiarygodnego, olbrzymia radość. I jeszcze jedno marzenie: w następnych latach wskoczyć na ten ostatni, najwyższy stopień podium - mówił ?Kasper?.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

- O takim dniu zacząłem marzyć już wtedy, gdy jako 13-letni chłopak razem z tatą pojechałem kręcić pierwsze okrążenia w Rawiczu - opowiadał wyraźnie wzruszony Kasprzak. - Przecież każdy sportowiec chciałby być kiedyś najlepszym na świecie. Mi te drzwi otworzyły się znacznie szerzej w 2012 roku, gdy zdecydowałem się wybrać Gorzów, na który namawiano mnie przez kilka lat. Najlepszy polski zawodnik w historii Tomasz Gollob twierdził, że ten trudny, wymagający tor znów ze mnie zrobi żużlowca, pokaże nowe możliwości. Miał absolutną rację. Mimo wielkiego zwątpienia po wypadku w Niemczech, gdzie niektórzy mówili, abym już skończył obecny sezon, bo narobię sobie kłopotów, choć mam przetrąconego kciuka i boli mnie bark, z moim wspaniałym teamem sięgnąłem po marzenia. Brak słów, łzy cisną się do oczu. Mamy mistrza Polski ze Stalą, jestem także najlepszy w Polsce indywidualnie, a teraz srebro mistrzostw świata. Muszę czasami sprawdzać, czy to nie sen.

W Toruniu Kasprzak mógł zacząć świętować już po 18. wyścigu. Po tym zwycięstwie był pewny wicemistrzostwa świata. Za metą wyściskał się ze swoimi mechanikami, dziękował też tunerowi Peterowi Jonesowi, który na ten sezon wyszykował mu motocykle jadące aż na światowe podium. Do parkingu 30-latek maszerował objęty z tatą Zenonem, w przeszłości też bardzo dobrym żużlowcem. - Doskonale wiem ile tacie zawdzięczam, to jest jeszcze jedna, bardzo dobra okazja, aby mu za wszystko podziękować - mówił Krzysztof.

Przed obecnym sezonem Kasprzak nie miał na koncie żadnego wygranego turnieju w GP. W tym roku zwyciężył w Bydgoszczy, na Łotwie i właśnie w sobotni wieczór w Toruniu. - Niewiarygodne - kręcił głową niesamowicie zadowolony żużlowiec. - Ten sezon też udowodnił, że nie wolno za wiele brać sobie na głowę, trzeba się skupić na tym, co masz przed sobą za chwilę, bo praktycznie każdy ze ścisłej czołówki miał kłopoty ze zdrowiem, wypadkami i coś w Grand Prix stracił. Dlatego najpierw mierzyłem w ósemkę, potem w piątkę, a coś więcej miało być pięknym bonusem. Grega Hancocka nie dało się dogonić, Amerykanin był po prostu wyjątkowy, dla niego wielkie gratulacje. Spróbujemy w następnych latach. Razem z teamem nie przestaniemy marzyć o złocie. Teraz jest czas na radość, potem na porządny odpoczynek i wyleczenie ran. A wiosną zaczniemy liczyć kolejne wygrane wyścigi. Od tego trzeba zacząć. I na finiszu wziąć to, co Bozia da. Tym razem zasłużyliśmy na srebro. Coś wspaniałego.

Zwycięzca Hancock - zawodnik z rocznika 1970 - został najstarszym żużlowym mistrzem świata w historii. To jego trzecie złoto - wcześniej Amerykanin wygrywał w latach 1997 i 2011. Brązowy medal wywalczył Nicki Pedersen, który w Toruniu w dodatkowym wyścigu pokonał mistrza świata z 2013 roku, Brytyjczyka Taia Woffindena. Obaj zawodnicy po 12 turniejach GP 2014 mieli na swoim koncie po 121 pkt.

Na podium toruńskiego turnieju obok Kasprzaka stanęli Szwed Andreas Jonsson i drugi z Polaków Jarosław Hampel. Dzięki dobrej jeździe na finiszu cyklu, obaj pojadą także w GP 2015.

W przyszłym roku zmagania najlepszych żużlowców świata ma otworzyć turniej na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie z tzw. dziką kartą ma wystąpić Tomasz Gollob. W Polsce cykl GP znów pojawi się także w Gorzowie i w Toruniu, a tym razem zmagania zakończą się 25 października w Melbourne w Australii. O złoto pojedzie czołowa ósemka z 2014 roku, a także trzech żużlowców z GP Challenge - Australijczyk Jason Doyle, Brytyjczyk Chris Harris i Polak Maciej Janowski. Wkrótce poznamy też nazwiska czterech szczęśliwców, którzy otrzymają całosezonowe przepustki od organizatorów cyklu. W tym gronie są wymieniani Duńczycy Niels Kristian Iversen (stracił finisz sezonu przez kontuzję i wypadł z najlepszej ósemki) i Peter Kildemand, Rosjanin Grigorij Łaguta, Australijczyk Darcy Ward, a także Martin Smolinski, który ściągnął na żużlowe trybuny niemieckich kibiców.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



WYNIKI TURNIEJU GRAND PRIX W TORUNIU:

1. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 1. miejsce w finale, 17 (2,2,2,3,3,2,3), 2. Andreas Jonsson (Szwecja) - 2. miejsce w finale, 17 (2,3,3,2,2,3,2), 3. Jarosław Hampel (Polska) - 3. miejsce w finale, 11 (3,0,1,3,1,2,1), 4. Nicki Pedersen (Dania) - wykluczony w finale, 14 (2,2,3,3,1,3,w), 5. Greg Hancock (USA) 13 (3,3,2,2,3,d), 6. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 9 (1,1,0,3,3,1), 7. Adrian Miedziński (Polska) 9 (w,3,2,1,2,1), 8. Kenneth Bjerre (Dania) 8 (0,0,3,2,3,0), 9. Chris Holder (Australlia) 7 (2,3,1,1,0), 10. Maciej Janowski (Polska) 7 (d,2,3,1,1), 11. Troy Batchelor (Australia) 6 (1,1,2,2,0), 12. Matej Zagar (Słowenia) 5 (3,1,1,0,0), 13. Paweł Przedpełski (Polska) 4 (3,1,0), 14. Martin Smolinski (Niemcy) 4 (1,0,0,1,2), 15. Chris Harris (Wielka Brytania) 4 (1,1,0,0,2), 16. Fredrik Lindgren (Szwecja) 3 (w,2,0,0,1), 17. Oskar Fajfer (Polska) 0 (0,0), 18. Michael Jepsen Jensen (Dania) 0 (u/-,-,-,-,-).

KOŃCOWA KLASYFIKACJA GP 2014:

1. Hancock - 140 pkt, 2. Kasprzak - 132, 3. Pedersen - 121+3, 4. Woffinden - 121+2 pkt, 5. Zagar - 114 pkt, 6. Jonsson - 103 pkt, 7. Holder - 100 pkt, 8. Hampel - 98 pkt, 9. Batchelor - 91 pkt, 10. Lindgren - 90, 11. Iversen - 87 pkt, 12. Smolinski - 81, 13. Bjerre - 79 pkt, 14. Ward - 75 pkt, 15. Harris - 48.