Kasprzak przed GP w Toruniu: Jestem w formie i marzę o medalu [ZDJĘCIA]

W sobotę Toruń piąty rok z rzędu będzie gościł zawodników walczących o tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu. Cykl Grand Prix ostatecznie pozostaje w tym mieście także na następne sezony. Od godziny 19 z zapartym tchem oglądamy ostatni bój o historyczny medal dla kapitana Stali Gorzów Krzysztofa Kasprzaka, który na razie jest drugi.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Najlepsi, a właściwie najszybsi na świecie są mechanicy Kasprzaka, który wcześniej pokonali inne teamy, a w wielkim finale w Toruniu wygrali z kolegami z ekipy Fredrika Lindgrena i stanęli na najwyższym stopniu podium, gdzie odebrali czek na tysiąc dolarów.



Początkowo w przyszłorocznym - wstępnym jak na razie - kalendarzu Toruń nie został uwzględniony jako gospodarz jednego z turniejów. W Polsce zaplanowane były zawody w Gorzowie i w Warszawie na Stadionie Narodowym. Zmagania żużlowców w 2015 roku kończyć się mają w Australii (w Melbourne - 24 października). Toruń chciał kupić prawa właśnie do ostatniej, najbardziej prestiżowej imprezy. To niemożliwe. Zadowoli się więc turniejem - prawdopodobnie - przedostatnim. Ustalono to w ostatnich dniach tego tygodnia. Oficjalnie zostanie ogłoszone podczas sobotnich zawodów Grand Prix na Motoarenie. Umowa ma obowiązywać do 2017 r.

Od 2010 roku zawody Grand Prix na Motoarenie obserwował komplet publiczności. Tak samo będzie i tym razem. Rozeszły się praktycznie wszystkie bilety na miejsca siedzące. Na trybunach będzie jednak więcej niż 15,5 tys. widzów. Od czwartku uruchomiono bowiem sprzedaż tysiąca wejściówek na miejsca stojące.

W piątek żużlowcy odbyli dwugodzinny trening na Motoarenie. Większość zawodników swoje najlepsze motocykle trzymała w boksach, ćwiczyli na rezerwowych maszynach. W sobotę nikt się już nie będzie oszczędzał. Większość startujących ma o co walczyć. Blisko tytułu jest Greg Hancock, który w klasyfikacji generalnej ma 12 punktów przewagi nad kapitanem Stali Gorzów Krzysztofem Kasprzakiem. Amerykanin, choć nie jest pewny złota, zaprosił do Torunia na swój koszt ponad setkę gości. - Będę jechał jak zawsze. Bez kalkulacji. Nie ukrywam jednak, że mistrzostwo świata jest bardzo blisko - stwierdził Hancock.

Kasprzak będzie walczył o srebrny medal. - Biorę go w ciemno. Ale Matej Zagar, Nicki Pedersen, Tai Woffinden i Chris Holder też mają szanse na podium. Będzie ciężko, ale jestem w formie i marzę o medalu. Zrobimy wszystko razem z najszybszym na świecie teamem, aby wygrywać wyścigi i uzbierać punkty potrzebne do pozostania na wymarzonym, pierwszym w karierze podium mistrzostw świata - stwierdził Kasprzak.

Początek zawodów 2014 Borygo Toruń FIM Speedway Grand Prix Polski w sobotę o godz. 19

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



KLASYFIKACJA PO 11. RUNDZIE: 1. Hancock - 127 pkt, 2. Kasprzak - 115, 3. Woffinden - 112 pkt, 4. Zagar - 109 pkt, 5. Pedersen - 107, 6. Holder - 93 pkt, 7. Hampel - 87 pkt, 8. Iversen - 87 pkt, 9. Lindgren - 87, 10. Jonsson - 86 pkt, 11. Batchelor - 85 pkt, 12. Smolinski - 77, 13. Ward - 75 pkt, 14. Bjerre - 71 pkt, 15. Harris - 44.