Sport.pl

Dość czekania! Stal Gorzów żużlowym mistrzem Polski! [WIDEO]

To było długich 31 lat, ale już wystarczy, nie będziemy na stadionie im. Edwarda Jancarza wyłącznie marzyć o ósmym, ligowym złocie dla Gorzowa, bo właśnie mamy je w garści! Stal wygrywa finałowy rewanż z Fogo Unią Leszno 49:41. Już po 13. wyścigach żółto-niebiescy, z wyjątkowo energetycznym kompletem publiczności, mogli świętować mistrzostwo Polski!
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Jak to życie uwielbia bawić się liczbami. 31 lat czekania i po 13. wyścigu w Gorzowie możemy świętować zdobycie wymarzonego złota... Byli tacy, którzy starali się przewidzieć to złoto, przyciągnąć je do Stali, na przykład Mariusz Kaczmarek, artysta z Kostrzyna nad Odrą, który wyczytał je na historycznym zdjęciu z 1983 roku.

Wszystkie siedem dotychczasowych tytułów dla Stali ma na koncie jedynie Edward Jancarz, który całą karierę jeździł w żółto-niebieskich barwach, zmarł tragicznie w 1992 roku. Gorzowianie nie zapomnieli jednak o największym mistrzu. "Eddy" ma tutaj swój stadion, ulicę, mieszkańcy postawili mu pomnik. - Edek, którego cały czas mamy w pamięci, a także Jurek Rembas, Boguś Nowak i pozostali, nareszcie przechodzimy do historii, bo Gorzów ma nowych mistrzów. Obecna Stal w końcu była na tyle twarda, aby znów przywieźć złoto. I serce rosło jak patrzyło się na wychowanka Bartka Zmarzlika, który w play-off po prostu latał - mówił Marek Towalski, jeden z żużlowców złotej Stali z 1983 roku, który dziś przeżywał razem z kibicami powrót złota do Gorzowa po 31 latach.



19-latek Zmarzlik w pierwszym meczu w Lesznie zdobył 18 pkt i dzięki temu stalowcy przegrali na wyjeździe jedynie 44:46. W domu odrobili te minimalne straty już w pierwszym wyścigu, a w drugim biegu właśnie Bartek z Adrianem Cyferem dołożyli kolejne 4:2. Tak naprawdę przekonujące zwycięstwo Stali ani przez chwilę nie było zagrożone. - Moje punkty były fajne, ale przede wszystkim liczyła się drużyna, ten play-off był nasz, bo byliśmy ze sobą na dobre i na złe na torze i parkingu, pięknie sobie pomagaliśmy - opowiadał szczęśliwy Zmarzlik. - Jakoś te 31 lat do mnie nie docierało, bo przecież nic z tamtych czasów nie pamiętam. Jasne, że poznałem nazwiska, historię wielkiej Stali. Dziś napisaliśmy coś nowego, wspaniałego. Teraz trzeba wierzyć, że już Gorzów na taką jazdę swojej drużyny nie będzie czekał aż tyle.

Kasprzak: Marzenia się spełniają, Stal jest znowu złota! WIDEO I MNÓSTWO ZDJĘĆ Z FINAŁU W GORZOWIE



Na decydujący mecz sezonu dołączył do Stali poważnie kontuzjowany Niels Kristian Iversen, który pomagał gorzowianom w parkingu, a na torze było za niego stosowane zastępstwo zawodnika. Pozostali liderzy dostali w play-off po dodatkowym starcie i w półfinałach, a także w finałach byli bardzo skuteczni, dzięki temu brak Duńczyka nie był tak widoczny. Ludzie "Puka" pomagali Linusowi Sundstromowi i właśnie Szwed był jednym z bohaterów Stali w decydującym momencie sezonu. Dziś znów wywalczył 10+1 pkt. Duże punkty dorzucił też Matej Zagar. - Wracałem do Gorzowa, bo nie dokończyliśmy roboty z 2012 roku, wtedy w Tarnowie było srebro - mówił szczęśliwy Słoweniec. - Teraz jest nareszcie złota Stal i radość wyjątkowa, coś takiego przeżywam pierwszy raz w życiu. Jestem ze Stalą i Stal jest ze mną na dobre i na złe. Za to dziękuję.



Były medale, mistrzowskie puchary, szampany, fajerwerki i oczywiście stająca się tradycją w Gorzowie przejażdżka nowych mistrzostw Polski czołgiem. Leszczynianie odmienieni przez Adama Skórnickiego też bardzo się cieszyli z tego, co w tym sezonie osiągnęli. - Po naszych przejściach w tym sezonie srebro smakuje jak złoto, a Stali gratuluję, bo była po prostu lepsza - mówił Piotr Pawlicki, który w sobotę został indywidualnym mistrzem świata juniorów.

Brąz ma Tarnów, srebro jedzie do Leszna, a złoto zostaje w Gorzowie. To była jedyna taka niedziela na stadionie im. Edwarda Jancarza, raz na 31 lat... - Historię trzeba pamiętać i szanować, ale ważne jest, aby też pisać nowe, piękne karty. Właśnie to zrobiliśmy - powiedział Ireneusz Maciej Zmora, prezes Stali, który razem z nową, złotą drużyną przechodzi do historii. Nic więcej już nie przychodzi na myśl jak tylko: dziękujemy!

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



GORZÓW - LESZNO:

1. wyścig - 4:2 - Kasprzak, Pedersen, Sundstrom, Michelsen (w);

2. wyścig - 4:2 (8:4) - Zmarzlik, Musielak, Cyfer, Pi. Pawlicki (t);

3. wyścig - 5:1 (13:5) - Zagar, Kasprzak, Zengota, Bjerre;

4. wyścig - 4:2 (17:7) - Zmarzlik, Musielak, Świderski, Prz. Pawlicki;

5. wyścig - 3:3 (20:10) - Pi. Pawlicki, Zagar, Zmarzlik, Pedersen;

6. wyścig - 1:5 (21:15) - Bjerre, Zengota, Cyfer, Świderski (d);

7. wyścig - 4:2 (25:17) - Sundstrom, Pi. Pawlicki, Kasprzak, Prz. Pawlicki (w);

8. wyścig - 4:2 (29:19) - Zmarzlik, Pedersen, Cyfer, Musielak (u);

9. wyścig - 5:1 (34:20) - Kasprzak, Sundstrom, Zengota, Bjerre;

10. wyścig - 3:3 (37:23) - Zagar, Musielak, Prz. Pawlicki, Zmarzlik (w);

11. wyścig - 4:2 (41:25) - Sundstrom, Pi. Pawlicki, Cyfer, Pedersen;

12. wyścig - 3:3 (44:28) - Zagar, Pi. Pawlicki, Zengota, Cyfer;

13. wyścig - 3:3 (47:31) - Prz. Pawlicki, Kasprzak, Zagar, Musielak;

14. wyścig - 1:5 (48:36) - Pedersen, Pi. Pawlicki, Sundstrom, Świderski (d);

15. wyścig - 1:5 (49:41) - Zengota, Prz. Pawlicki, Zmarzlik, Zagar.

REWANŻ O ZŁOTO: STAL GORZÓW - FOGO UNIA LESZNO 49:41

W pierwszym finale 46:44 dla Leszna. Stal zdobyła mistrzostwo Polski, a Fogo Unia zabiera srebrne medale.

STAL: Krzysztof Kasprzak 11+1 bonus (3,2,1,3,2,-), Linus Sundstrom 10+1 (1,3,2,3,1), Matej Zagar 12+1 (3,2,3,3,1,0), Niels Kristian Iversen - zawodnik zastępowany, Piotr Świderski 1 (1,d,-,-,d), Adrian Cyfer 4 (1,1,1,1,0), Bartosz Zmarzlik 11+1 (3,3,1,3,w,1).

FOGO UNIA: Mikkel Michelsen 0 (w,-,-,-), Nicki Pedersen 7 (2,0,2,0,3), Grzegorz Zengota 8+2 bonusy (1,2,1,-,1,3), Kenneth Bjerre 3 (0,3,0,-,-), Przemysław Pawlicki 6+1 (0,w,1,3,2), Piotr Pawlicki 11+1 (t,3,2,2,2,2), Tobiasz Musielak 6 (2,2,u,2,0).

REWANŻ O BRĄZ: GRUPA AZOTY UNIA TARNÓW - SPAR FALUBAZ ZIELONA GÓRA 63:27

Pierwszy mecz 47:43 dla zielonogórzan. Grupa Azoty Unia ma brązowy medal, a Falubaz kończy sezon na czwartym miejscu.

GRUPA AZOTY UNIA: Martin Vaculik 10 (3,1,3,3,u), Krzysztof Buczkowski 7+1 bonus (2,3,1,1), Artiom Łaguta 9+1 (2,3,1,3,-), Greg Hancock 12+2 (3,2,3,2,2), Janusz Kołodziej 15 (3,3,3,3,3), Ernest Koza 2+1 (2,w,d), Kacper Gomólski 8+3 (3,2,2,1).

FALUBAZ: Jarosław Hampel 4 (0,1,1,2,0), Aleksandr Łoktajew 1 (1,d,0,-), Piotr Protasiewicz 10 (0,2,2,2,3,1), Krzysztof Jabłoński 2 (1,1,0,0,-), Andreas Jonsson 8 (1,2,2,0,1,2), Kamil Adamczewski 1 (w,0,1), Adam Strzelec 1 (1,0,u).

Więcej o: