Galeria sław Stali Gorzów. Czas na legendę i pioniera [WIDEO, ZDJĘCIA]

- Nikt mnie jeszcze tak nie uhonorował - mówił wyraźnie wzruszony Zenon Plech, legenda wielkiej Stali Gorzów z lat 70. Od piątku ma swoją tablicę pamiątkową na gorzowskim ?Jancarzu?. W ten sam sposób wyróżniono pioniera gorzowskiego żużla Mieczysława Cichockiego.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

W przeddzień gorzowskiego turnieju Grand Prix wyjątkowym wyróżnieniem chwalił się Tomasz Gollob. Najlepszy polski żużlowiec ostatnich lat jako pierwszy odcisnął swoją dłoń na koronie stadionu przy ul. Śląskiej. Już wtedy prezes klubu Ireneusz Maciej Zmora zapowiadał, że galeria sław (to na razie robocza nazwa tego miejsca) jeszcze się w tym roku rozrośnie.

Na dwa dni przed rewanżowym meczem finału ekstraligi z Unią Leszno odsłonięto dwie tablice: Mieczysława Cichockiego i Zenona Plecha. Kolejne dwie znajdą się tam najpewniej jeszcze w październiku.

Mieczysław Cichocki ścigał się dla Gorzowa, gdy żużel dopiero się tu rodził. Później był też trenerem Stali. Trzy razy zdobywał tytuł mistrza Polski. - Niestety, nie w naszych barwach, tylko jako zawodnik Unii Leszno. I pięknie się stało, że to właśnie z tym klubem będziemy w niedzielę rywalizować - opowiadał prezes Zmora.

Wielka szkoda, że Cichocki nie doczekał tej chwili. Pamiątkę po zmarłym przed dwoma tygodniami żużlowcu odsłoniła jego małżonka Alicja. Na uroczystość specjalnie z Anglii przyjechał też jego wnuk Piotr.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



We własnej osobie na uroczystości pojawił się za to Zenon Plech, jeden z najbardziej utytułowanych polskich żużlowców. Jego sukcesy długo by wymieniać, ale dwóch pominąć nie wypada. Plech był członkiem wielkiej Stali, która zdominowała żużlowe rozgrywki w Polsce w latach 70. Zdobył wtedy trzy mistrzostwa kraju. Gdy był stalowcem, stanął też na podium indywidualnych mistrzostw świata.

- Gdy się dowiedziałem o tym pomyśle, poczułem wielką radość. Przecież to właśnie tu, na tym stadionie, wszystko się zaczęło - powiedział Zenon Plech.

Tablice ufundował Władysław Komarnicki, przedsiębiorca i honorowy prezes Stali Gorzów.