Sport.pl

Finał jest nasz! Stal gromi Falubaz i pojedzie o złoto!

Każdy gorzowski kibic żużla przyzna, że na taki mecz czeka się latami... Osiem wyścigów wygranych przez stalowców po 5:1, a po drugiej stronie katastrofa w wykonaniu zielonogórskich liderów - Jarosław Hampel i Piotr Protasiewicz zdobyli dziś razem ledwie 3 pkt. Stal rozbija Falubaz w derbowym półfinale mistrzostw Polski 62:28 i ma co najmniej srebrny medal... Ale to nie koniec emocji w tym sezonie!
Gorzów.sport.pl i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Andreas Jonsson w ostatniej chwili w 15. wyścigu wyprzedził Krzysztofa Kasprzaka i dał Falubazowi biegowy remis. Za chwilę kapitan Stali podjechał do Szweda z Falubazu i pogratulował mu za walkę. Dalej to istne szaleństwo na Stadionie im. Edwarda Jancarza. "Finał jest nasz!" - śpiewają gorzowscy kibice, a Kasprzak jest już przy mikrofonie: - Jesteście niesamowici! Wygrywamy, mamy finał! Gorzów mnie odmienił, ten tor, ten stadion znów zrobiły ze mnie żużlowca. Zostaję w Stali na kolejne trzy lata!

Kapitana gospodarzy potrafił dziś ograć jedynie wspomniany wyżej Jonsson, nie tylko w ostatnim, ale i w pierwszym wyścigu. Bieg otwarcia potoczył się inaczej niż w niedzielę, gdzie półfinałowe derby zostały przerwane. Wtedy mieliśmy 5:1 dla Stali, a teraz remis i żadnych zastrzeżeń do toru. - Jest bardzo twardo - mówił Kasprzak. - Nie pozwolono, aby zrobić nawierzchnię trochę inną. Dziwię się, że na najważniejszy mecz sezonu własny tor nie może być atutem gospodarzy. Przegrałem z Andreasem, silnik z Grand Prix nie był tak szybki, ale kolejna jednostka, prosto z serwisu, była już dużo lepsza.

Stalowy czołg wjechał do finału. Tam czeka Leszno. TUTAJ WIDEO, MNÓSTWO ZDJĘĆ I KOMENTARZE PO WIELKIM MECZU STALI Z FALUBAZEM



Stal zaczęła gościom wybijać finał z głowy od drugiego wyścigu i szybko próbowaliśmy przewidzieć, czy Falubaz zdobędzie dziś w Gorzowie 30 pkt, a nie, czy gorzowianie odrobią ośmiopunktową stratę z Zielonej Góry. Najpierw uciekli rywalom Bartek Zmarzlik i Adrian Cyfer, za chwilę daleko przed Mikkelem Bechem i Piotrem Protasiewiczem przyjechali do mety Kasprzak z Matejem Zagarem. Już było 13:5 dla gospodarzy. I przewaga dalej rosła. 16, 20 pkt. Mała riposta Falubazu w ósmym wyścigu - wygrywa Aleksandr Łoktajew przed Bartkiem Zmarzlikiem i Jonssonem. I tyle z popisów przyjezdnych. 5:1, 5:1, remis. Można już było ogłosić, że w Gorzowie obejrzymy w tym sezonie żużlowy finał mistrzostw Polski! Na złoto czekamy od 1983 r. Może za prezesa Ireneusza Macieja Zmory Stal się doczeka...

Gdy gorzowianie śpiewali razem z kibicami, a później nawet przeskoczyli przez bandę i pobiegli przybić fanom piątki, tym najbardziej wyściskiwanym był Linus Sundstrom. Ach, gdyby Szwed tak błyszczał w większości spotkań, to nikt nigdy by nie pomyślał, aby szukać dla niego zastępcy... Widzieliśmy piorunujące starty i piękną jazdę Sundstroma w duecie z Kasprzakiem, a także niezwykle istotne zwycięstwo w 11. biegu, w którym Falubaz coś jeszcze próbował, skorzystał z rezerwy taktycznej, aby ratować honor, jeszcze raz wypuścił na tor swój najlepszy, a właściwie jedyny walczący duet Jonsson - Łoktajew. Linus był od nich szybszy...

Na koniec wychowankowie. Bartek Zmarzlik w wymarzony sposób odkupił winy z Zielonej Góry, gdzie stanął na 3 pkt, bo zawiodły go motocykle. Tym razem latający junior Stali dał drużynie 17 pkt w sześciu startach. Komentarz jest w tym momencie zbędny, wielkie liczby wystarczą. Adriana Cyfera trochę nam szkoda, bo trener Piotr Paluch znów powinien znaleźć dla niego dodatkowy start, a nie fundować mu tak długą przerwę między szóstym a 12. wyścigiem, tym bardziej że młody stalowiec miał z bonusami komplet punktów. Gdy jest okazja, stawiajmy na swoim chłopaków, szczególnie gdy tak pięknie jadą do przodu. Dawno już nie było tak ważnego meczu, w którym wychowankowie Stali zrobili dla naszego zespołu tak wiele... Finał jest nasz!

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



GORZÓW - ZIELONA GÓRA:

1. wyścig - 3:3 - Jonsson, Kasprzak, Sundstrom, Łoktajew;

2. wyścig - 5:1 (8:4) - Zmarzlik, Cyfer, Adamczewski, Strzelec;

3. wyścig - 5:1 (13:5) - Kasprzak, Zagar, Bech, Protasiewicz;

4. wyścig - 5:1 (18:6) - Zmarzlik, Świderski, Adamczewski, Hampel;

5. wyścig - 3:3 (21:9) - Zmarzlik, Jonsson, Łoktajew, Zagar;

6. wyścig - 5:1 (26:10) - Świderski, Cyfer, Bech, Protasiewicz (d);

7. wyścig - 5:1 (31:11) - Sundstrom, Kasprzak, Hampel, Adamczewski (t);

8. wyścig - 2:4 (33:15) - Łoktajew, Zmarzlik, Jonsson, Świderski;

9. wyścig - 5:1 (38:16) - Kasprzak, Sundstrom, Protasiewicz, Bech;

10. wyścig - 5:1 (43:17) - Zmarzlik, Zagar, Łoktajew, Strzelec (d);

11. wyścig - 3:3 (46:20) - Sundstrom, Jonsson, Łoktajew, Świderski;

12. wyścig - 4:2 (50:22) - Zagar, Jonsson, Cyfer, Adamczewski;

13. wyścig - 5:1 (55:23) - Zagar, Kasprzak, Hampel, Bech;

14. wyścig - 4:2 (59:25) - Zmarzlik, Bech, Sundstrom, Adamczewski;

15. wyścig - 3:3 (62:28) - Jonsson, Kasprzak, Zagar, Łoktajew.

STAL GORZÓW - SPAR FALUBAZ ZIELONA GÓRA 62:28

Pierwszy mecz 49:41 dla Zielonej Góry. Stal pojedzie o złoto, a Falubaz o brąz.

STAL: Krzysztof Kasprzak 14+2 bonusy (2,3,2,3,2,2), Linus Sundstrom 10+2 (1,3,2,3,1), Matej Zagar 11+3 (2,0,2,3,3,1), Niels Kristian Iversen - zawodnik zastępowany, Piotr Świderski 5+1 (2,3,0,0,-), Adrian Cyfer 5+2 (2,2,1), Bartosz Zmarzlik 17 (3,3,3,2,3,3).

FALUBAZ: Andreas Jonsson 13 (3,2,1,2,2,3), Aleksandr Łoktajew 6+2 bonusy (0,1,3,1,1,0), Piotr Protasiewicz 1 (0,d,1,-), Mikkel Bech 4 (1,1,0,0,2), Jarosław Hampel 2 (0,1,-,1,-), Kamil Adamczewski 2 (1,1,t,0,0), Adam Strzelec 0 (0,-,d).

Więcej o: