Sport.pl

Czy jest życie bez "Puka"? "Pozostali muszą pojechać po finał i medal dla Duńczyka"

Gorzowianie w niedzielę o godz. 19 jadą ostatni mecz fazy zasadniczej z Wrocławiem, ale myślami są już przy play-off, gdzie będą musieli sobie radzić bez jednego ze swoich liderów - Nielsa Kristiana Iversena. - Takie sytuacje często wyjątkowo mobilizują zespół. Liczę, że mimo osłabienia pojedziemy tak, aby po sezonie "Puk" też mógł odebrać jeden z medali - mówił prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze "Wyborczej" bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Gorzowski turniej Grand Prix z 2014 r. już na zawsze będzie nam się kojarzył z wielkim zwycięstwem Bartka Zmarzlika, ale i z groźnym wypadkiem Nielsa Kristiana Iversena, a także Grega Hancocka. Amerykanin ma już w następny weekend ścigać się w kolejnej rundzie mistrzostw świata w Vojens. Gorzej jest z Duńczykiem, który aktualnie bierze udział w następnych konsultacjach medycznych, już w swoim kraju, ale ustalany jest tylko ostateczny przebieg leczenia, a nie data powrotu "Puka" na tor. - Dziękuję wszystkim za wielkie wsparcie. Obrażenia są zbyt duże, nie mam innej opcji, jak zakończyć sezon i zająć się leczeniem kontuzjowanego kolana, aby być w pełni gotowym na początek następnego sezonu. Trzymam kciuki za kolegów ze wszystkich drużyn. Nie mogę wam pomóc, mam nadzieję, że pięknie poradzicie sobie, mając moje duchowe wsparcie - to słowa Iversena.

Stal na niedzielny mecz ze Spartą Wrocław (też pojedzie bez swojego kontuzjowanego lidera Taia Woffindena) powołała wszystkich trzech żużlowców, którzy normalnie walczyli o dwa miejsca w składzie - Piotra Świderskiego, Tomasza Gapińskiego i Linusa Sundstroma. Im Iversen zostawił nie tylko swojego bojowego ducha, ale także do dyspozycji swoje motocykle oraz mechanika. - Chcemy wszystkim zawodnikom uświadomić, jak wzrosła ich rola w zespole. Teraz pomyłki tzw. drugiej linii w play-off mogą nas o wiele więcej kosztować. Najpierw musimy wygrać ze Spartą, aby nie zmarnować szansy na zachowanie drugiego miejsca w tabeli. Pamiętamy, jak pojedynki z Falubazem są w ostatnich latach zacięte. Gdyby znów dwumecz wyszedł na remis, to do wielkiego finału awansuje ten, kto był wyżej w sezonie zasadniczym, ten jeden szczegół może być rozstrzygający. Zresztą na tym etapie trzeba zadbać o wszystkie niuanse, bo zapewne to właśnie one będą decydujące - mówił prezes Ireneusz Maciej Zmora. - Wszyscy wiemy, ile dawał drużynie "Puk", i trudno go będzie zastąpić - dodał trener Stali Piotr Paluch. - Szczęście w nieszczęściu, że jest możliwość, abyśmy stosowali za niego zastępstwo zawodnika, bo pod uwagę będą brane zdobycze punktowe od ósmej do 14. kolejki, a tam Niels miał dużą zwyżkę formy, dlatego podwójnie szkoda, że nie będzie go z nami. To da po jeszcze jednym wyścigu pozostałym liderom. Fakty są jednak takie, że i inni, z Adrianem Cyferem włącznie, muszą wznieść się teraz na wyżyny, aby nieobecność Iversena choć w połowie zrekompensować. Mieliśmy trójkę stalowców na podium Grand Prix. Dostaliśmy jasny sygnał, jaki tor szykować na mecze play-off. Byle tylko pogoda dopisała i dała nam taką możliwość, a na pewno to będzie nawierzchnia do walki. Matejowi Zagarowi nie za bardzo szło przez całe rozgrywki, ale myślę, że ostatnie zmiany sprzętowe odmienią go na kluczowy finisz ligi. Chcę, abyśmy pierwszy mecz z Falubazem pojechali na wyjeździe, bo wtedy przed rewanżem będę miał cały skład wcześniej na miejscu. Tak jak teraz. W sobotę przed Spartą potrenujemy w komplecie. To już będzie pierwsza poważna przymiarka do walki z zielonogórzanami.

Po występie w GP Adrian Cyfer natychmiast ruszył na finał indywidualnych mistrzostw Europy juniorów, ale w Rybniku nie miał szczęścia do pogody (te zawody prawdopodobnie odbędą się pod koniec września). Udało się za to zakończyć drużynową rywalizację w Lidze Juniorów. W ostatnim turnieju w Tarnowie stalowcy zajęli czwarte miejsce (Cyfer - 11 pkt, Łukasz Kaczmarek - 5+2 pkt, Rafał Karczmarz 3+2 pkt), a w całym cyklu odległą, szóstą lokatę. Cyfera zobaczymy razem z Bartkiem Zmarzlikiem w Gorzowie w następną sobotę, 13 września, w finale młodzieżowych indywidualnych mistrzostw Polski (początek o godz. 17). Kibice, którzy kupią bilet na mecz ze Spartą, finał MIMP mogą obejrzeć za 5 zł.

STAL GORZÓW - BETARD SPARTA WROCŁAW

Niedziela - godz. 19, Stadion im. Edwarda Jancarza w Gorzowie, transmisja w nSport.

SPARTA: 1. Troy Batchelor, 2. Zbigniew Suchecki, 3. Maciej Janowski, 4. Tomasz Jędrzejak, 5. Jurica Pavlić, 6. Patryk Dolny, 7. Patryk Malitowski.

STAL: 9. Krzysztof Kasprzak, 10. Linus Sundstrom, 11. Matej Zagar, 12. Tomasz Gapiński, 13. Piotr Świderski, 14. Adrian Cyfer, 15. Bartosz Zmarzlik.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



RANKING STALOWCÓW 2014 PO 13. MECZACH:

kolejno: ilość odjechanych wyścigów, ilość aktualnie zdobytych punktów z bonusami, w nawiasie ilość bonusów, aktualna średnia biegowa, aktualna średnia meczowa

1. Krzysztof Kasprzak (śr. 2013: 1,939) - 58, 133 (6), 2,293, 12,09

2. Niels Kristian Iversen (Dania, 2,510) - 61, 128 (7), 2,098, 9,85

3. Bartosz Zmarzlik (1,783) - 62, 123 (11), 1,984, 9,46

4. Matej Zagar (Słowenia, 2,172) - 63, 116 (11), 1,841, 8,92

5. Piotr Świderski (1,493) - 60, 93 (16), 1,550, 7,15

6. Tomasz Gapiński (1,640) - 22, 27 (4), 1,227, 4,50

7. Linus Sundstrom (Szwecja, 1,436) - 27, 31 (5), 1,148, 3,44

8. Adrian Cyfer (1,065) - 40, 41 (8), 1,025, 3,15

PROGRAM 14. KOLEJKI:

sobota 6 września: godz. 18 (nSport) Grupa Azoty Unia Tarnów - Spar Falubaz Zielona Góra;

niedziela 7 września: godz. 15.30 (nSport) KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa - Fogo Unia Leszno; godz. 19 (nSport) Stal Gorzów - Betard Sparta Wrocław; godz. 19 Unibax Toruń - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk.



1. Grupa Azoty Unia Tarnów1330+240
2. Spar Falubaz Zielona Góra1320+117
3. Stal Gorzów1320+78
4. Fogo Unia Leszno1316+15
5. Unibax Toruń1312+78
6. Betard Sparta Wrocław139-82
7. KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa137-127
8. Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk134-319
Cztery najlepsze zespoły po fazie zasadniczej pojadą w play-off o medale. Ostatnia drużyna spadnie z ekstraklasy, przedostatnia będzie walczyć o utrzymanie w barażach. Unibax wystartował z ośmioma ujemnymi punktami meczowymi.

Więcej o: