19-latek ze Stali Gorzów w domu godzi wszystkich tuzów światowego żużla! [ZDJĘCIA]

Runda żużlowego cyklu Grand Prix na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie

Runda żużlowego cyklu Grand Prix na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie (Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta)

Gorzowskie podium żużlowego turnieju Grand Prix na ?Jancarzu? - to sobie wymarzył prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora. Mazurek Dąbrowskiego dla Bartka Zmarzlika! Za nim świetnie mówiący po polsku Słoweniec Matej Zagar, a trzeci Krzysztof Kasprzak, który w wyścigu o mistrza świata do trzeciego w klasyfikacji przejściowej Nicki Pedersena traci już tylko punkt, a do drugiego Taia Woffindena - 6 pkt.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Mistrz świata z 2010 roku dziś w Gorzowie żegnał się z polskimi kibicami i cyklem Grand Prix. - Jak zagrali Mazurka Dąbrowskiego, to łezka się w oku znów zakręciła - powiedział Tomasz Gollob. - Jak widać, mogę odchodzić z tej rywalizacji w spokoju. Mamy bardzo zdolną młodzież, 19-latek Bartek Zmarzlik, któremu oddałem swoją "dziką kartę", bo słusznie przewidywałem, że on tu porządnie zamiesza, już potrafi na domowym torze wygrywać ze wszystkimi, najlepszymi na świecie, Krzysiek Kasprzak ma znakomity sezon, mimo kłopotów ze zdrowiem wciąż jest w grze o jeden z medali. Ten trudny, techniczny tor Stali kreuje mistrzów. Mnie też cztery lata temu, gdy startowałem dla Gorzowa, poniósł do złota.



Polska! Polska! - zagrzmiało na trybunach stadionu im. Edwarda Jancarza przed wielkim finałem, bo awansowało do niego trzech żużlowców miejscowej Stali, a także zastępujący Darcy Warda Duńczyk Michael Jepsen Jensen, też bardzo lubiany w Gorzowie, w przeszłości związany z tutejszym klubem, a cały czas mający w swoim teamie gorzowskiego mechanika - Michała Wieczorkiewicza, syna znanego fotoreportera żużlowego. Patron obiektu, wielki mistrz Jancarz, wychowanek Stali, pewnie z dumą z góry spoglądał dziś na swoich następców. Na idącego w jego ślady Zmarzlika, który niesamowitych wyścigów gorzowskiej legendy nie pamięta, ale stara się iść w ślady mistrza Golloba. - Jeśli nadal będzie tak pracowity, tak zacięty i tak waleczny, to nie ma przed nim granic - stwierdził Gollob.

Zajrzyjcie do galerii zdjęć z gorzowskiej rundy GP, którą wygrał Bartek Zmarzlik! Za słowa otuchy dziękują też "Puk" Iversen i Greg Hancock



W finale Bartek pogodził wszystkich, uciekł z czwartego pola, na czele wyjechał z pierwszego wirażu i za chwilę utonął w ramionach swojej ekipy. Potem przytulił się do swojego motocykla jak do najbliższego przyjaciela, a na podium wyściskał się z drugim Zagarem i trzecim Kasprzakiem. Starszemu koledze ze Słowenii użyczył też swojego szampana, bo ten Mateja był wyjątkowo mocno zakorkowany, aby za chwilę reszta zawartości butelki znalazła się na plecach Zmarzlika. Co za przyjemna, szampańska kąpiel... - To jest niesamowite, nie wierzę w to, co się dziś stało - mówił wyraźnie zszokowany młodzieniec z Gorzowa. - Dziękuję kibicom, że dodali mi zwycięskich skrzydeł, dziękuję chłopakom ze Stali, którzy są ze mną na podium. To wyjątkowe towarzystwo. Marzę, aby w przyszłości jechać w cyklu Grand Prix jako stały uczestnik. Taki dzień potrójnie zmotywuje mnie do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Uszczypnijcie mnie, bo nie wiem, czy to nie jest sen!

Kto wie, jak potoczyłby się gorzowski turniej, gdyby nie niebezpieczny wypadek z 14. wyścigu. Na wyjeździe z pierwszego wirażu wyciągnęło z krawężnika Duńczyka Nielsa Kristiana Iversena, kolejnego żużlowca Stali Gorzów w tej imprezie (startowali jeszcze dwaj juniorzy - Adrian Cyfer za kontuzjowanego Taia Woffindena i rezerwowy Łukasz Kaczmarek). "Puk" przy bandzie zajechał drogę liderowi cyklu Grand Prix Gregowi Hancockowi - Amerykanin miał do tej pory na swoim koncie trzy trójki. Motocykle obu żużlowców sczepiły się, a Hancock i Iversen runęli na tor. Wyglądało to naprawdę nieprzyjemnie. Pierwsze oględziny wskazywały na kontuzję nadgarstka u zawodnika z USA i uraz kolana u Duńczyka. Poszkodowani zostali odwiezieni do szpitala.

Najwięcej po gorzowskim turnieju w klasyfikacji przejściowej GP zyskał Kasprzak, który ma olbrzymią szansę - jeśli utrzyma życiową formę - w pozostałych trzech imprezach powalczyć o pierwsze w karierze podium mistrzostw świata. W zupełnie innym nastroju jest drugi z Polaków, stałych uczestników cyklu - Jarosław Hampel. Nie ma co się nad nim i jego pięcioma zerami pastwić. On po prostu w spokoju musi dojść do ładu ze swoją zaskakująco słabą dyspozycją. Dziś w Gorzowie przegrywał nawet z Cyferem i Kaczmarkiem. Hampel po dziewięciu turniejach GP spadł na 12. miejsce. Kolejny turniej 13 września w duńskim Vojens.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



WYNIKI GRAND PRIX POLSKI W GORZOWIE:

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 1. miejsce w finale, 17 (3,2,1,3,2,3,3), 2. Matej Zagar (Słowenia) - 2. miejsce w finale, 16 (3,0,2,3,3,3,2), 3. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 3. miejsce w finale, 15 (3,3,2,3,2,2,1), 4. Michael Jepsen Jensen (Dania) 14 (2,1,3,3,3,2,0), 5. Kenneth Bjerre (Dania) 10 (1,3,3,0,2,1), 6. Greg Hancock (USA) 9 (3,3,3,u/-,-,-), 7. Chris Holder (Australia) 9 (1,2,1,2,3,0), 8. Troy Batchelor (Australia) 9 (1,2,2,2,1,1), 9. Nicki Pedersen (Dania) 7 (2,3,0,2,w), 10. Niels Kristian Iversen (Dania) 6 (2,1,3,w,-), 11. Chris Harris (Wielka Brytania) 6 (2,0,0,2,2), 12. Fredrik Lindgren (Szwecja) 6 (1,2,2,1,0), 13. Martin Smolinski (Niemcy) 5 (0,1,1,0,3), 14. Andreas Jonsson (Szwecja) 4 (0,1,1,1,1), 15. Adrian Cyfer (Polska) 2 (0,d,0,1,1), 16. Łukasz Kaczmarek (Polska) 2 (1,1,0), 17. Jarosław Hampel (Polska) 0 (0,0,0,0,0).

KLASYFIKACJA PO 9. RUNDZIE: 1. Hancock - 112 pkt, 2. Woffinden - 98 pkt, 3. Pedersen - 93, 4. Kasprzak - 92, 5. Zagar - 91 pkt, 6. Iversen - 87 pkt, 7. Ward - 75 pkt, 8. Holder - 70 pkt, 9. Lindgren - 69, 10. Batchelor - 66 pkt, 11. Smolinski - 64, 12. Hampel - 63 pkt, 13. Bjerre - 60 pkt, 14. Jonsson - 59 pkt, 15. Harris - 35.

GRAND PRIX 2014:

13 września - GP Nordyckie, Vojens; 27 września - GP Skandynawskie, Sztokholm; 11 października - GP Polski, Toruń.

Zobacz także
  • Adrian Cyfer zastąpi w Gorzowie mistrza świata [WIDEO, ZDJĘCIA]
  • Kapitan Stali w domu może na dobre wrócić do walki o medal mistrzostw świata
  • Tomasz Gollob Gollob zostawił dłoń. "Bez Gorzowa nie byłoby mistrza świata" [WIDEO, ZDJĘCIA]