Kapitan Stali w domu może na dobre wrócić do walki o medal mistrzostw świata

Fot. Pawel Malinowski / Agencja

W sobotę o godz. 19 rozpocznie się czwarty w historii turniej Grand Prix na stadionie im. Edwarda Jancarza. Pojedzie w nim aż czterech żużlowców Stali. - To wydarzenie bez precedensu. Wyjątkowe jest również to, że w biało-czerwonych barwach wystartują sami zawodnicy z lubuskich klubów. Też pewnie dlatego trybuny będą pełne - mówił Ireneusz Maciej Zmora, prezes gorzowskiego klubu.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

- Gorzów ma dar od Boga, czyli bardzo ciekawy, techniczny obiekt. Najwięksi w speedwayu złamali sobie tu zęby, bo ten tor nie wybacza błędów. Zawiesza wysoko poprzeczkę, gwarantuje widowisko - tak rundę Grand Prix na "Jancarzu" zapowiada Tomasz Lorek, dziennikarz sportowy i komentator telewizyjny.

Greg Hancock, Martin Vaculik i w ubiegłym roku Jarosław Hampel... Ci żużlowcy wygrywali światowe zmagania w Gorzowie w poprzednich latach. Kto pogodzi wszystkich w najbliższą sobotę? Nie tylko gospodarze stawiają na kapitana Stali Krzysztofa Kasprzaka, który w tym sezonie jest w życiowej formie. W kwietniu pierwszy w karierze turniej GP wygrał w Bydgoszczy, dwa tygodnie temu, mimo groźnego wypadku na początku zawodów, triumfował na Łotwie. W klasyfikacji przejściowej "Kasper" jest dopiero na piątym miejscu, bo... - Bardzo wiele zabrały mi turnieje, gdzie nie punktowałem, musiałem dojść do ładu z kontuzjowanym kolanem, które tak pechowo uszkodziłem w maju w Niemczech - opowiadał żużlowiec. - Z tego powodu na razie przede wszystkim pilnuję, aby pozostać w czołowej ósemce i zobaczymy, co jeszcze uda się zaatakować na finiszu. Teraz Gorzów, domowy tor, biało-czerwone trybuny zawsze niesamowicie dodają skrzydeł. Bez sensu dodatkowo się nie nakręcam, nie snuję wizji o podium, bo to nigdy nie pomaga. Jeden, drugi wygrany wyścig to będą najlepsze kroki do wymarzonego celu, jak największej liczby punktów. Bądźcie z nami!

Oprócz Kasprzaka, Stal Gorzów będą reprezentować Bartek Zmarzlik (trzeci raz dostał "dziką kartę"), Duńczyk Niels Kristian Iversen i Słoweniec Matej Zagar. Z zielonogórskiego Falubazu w cyklu GP jadą Hampel i Andreas Jonsson. - To oczywiste, że przede wszystkim ściskamy kciuki za biało-czerwonych, za kolejne, widowiskowe wyścigi Krzyśka, za szczyptę sensacji od Bartka, który w 2012 roku jako 17-latek był trzeci, za odrodzenie na gorzowskim torze Jarka - mówił prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora. - Po pierwsze, niech to będą znakomite, żużlowe zmagania, a po drugie, niech wygrywają nasi.

Losowanie numerów startowych na turniej na "Jancarzu" zostanie przeprowadzone w piątek o godz. 16 w parkingu, a godzinę później rozpocznie się oficjalny trening (wejście dla kibiców od ulicy Jasnej, po okazaniu programu zawodów). Wieczorem fani żużla powinni przenieść się na bulwar na Moto Racing Show.

W sobotę bramy stadionu zostaną otwarte o godz. 17. Wtedy będzie można zdobyć autografy zawodników, którzy pojadą w zawodach, a także Tomasza Golloba. Mistrz świata z 2010 roku po 8. wyścigu będzie oficjalnie żegnał się z cyklem Grand Prix. Za trybuną, na wyjściu z pierwszego wirażu, stanie wystawa starych motocykli żużlowych. Po dekoracji organizatorzy zapraszają na wybuchowe widowisko - pokaz fajerwerków.

W piątek bilety na turniej GP w Gorzowie można kupować w sklepie klubowym w Nova Park, a w sobotę od godz. 12 w kasach stadionowych. W piątek rano było zajętych 12,5 tysiąca miejsc.

Więcej informacji sportowych szukajcie na Gorzów.sport.pl



KLASYFIKACJA PO 8. RUNDZIE: 1. Hancock - 103 pkt, 2. Woffinden - 98 pkt, 3. Pedersen - 86, 4. Iversen - 81 pkt, 5. Kasprzak - 76, 6. Zagar - 75 pkt, 7. Ward - 75 pkt, 8. Hampel - 63 pkt, 9. Lindgren - 63, 10. Holder - 61 pkt, 11. Smolinski - 59, 12. Batchelor - 57 pkt, 13. Jonsson - 55 pkt, 14. Bjerre - 50 pkt, 15. Harris - 29.

GRAND PRIX 2014:

30 sierpnia - GP Polski, Gorzów; 13 września - GP Nordyckie, Vojens; 27 września - GP Skandynawskie, Sztokholm; 11 października - GP Polski, Toruń.